CGM

Spotify wygrywa w sądzie. Pozew o sztuczne odtworzenia i boty został oddalony

Głośna sprawa przeciwko Spotify zakończona korzystnym wyrokiem dla platformy

2026.06.25

opublikował:

Spotify 2024 logo

Platforma streamingowa Spotify odniosła ważne zwycięstwo prawne po tym, jak amerykański sąd federalny oddalił pozew zbiorowy dotyczący rzekomego ignorowania procederu sztucznego generowania odtworzeń muzyki.

Pozew został wniesiony przez rapera RBX, który zarzucał serwisowi brak skutecznych działań przeciwko tzw. bot-farmingowi, czyli wykorzystywaniu zautomatyzowanych kont do sztucznego zwiększania liczby odsłuchań utworów.

Decyzja sądu może mieć istotne znaczenie dla całej branży streamingowej, ponieważ dotyka kwestii uczciwego podziału tantiem pomiędzy artystów.

Czym jest bot-farming w serwisach streamingowych?

Bot-farming to praktyka polegająca na wykorzystywaniu automatycznych programów lub fałszywych kont do generowania sztucznych odtworzeń muzyki.

Takie działania mogą prowadzić do zawyżania statystyk popularności konkretnych utworów i wykonawców. W efekcie artysta korzystający z nieuczciwych metod może otrzymywać większy udział w puli tantiem wypłacanych przez platformę streamingową.

Problem ten od lat budzi kontrowersje w branży muzycznej, szczególnie w kontekście podziału przychodów pomiędzy największe gwiazdy a mniej znanych wykonawców.

Dlaczego RBX pozwał Spotify?

RBX twierdził, że Spotify nie podejmuje wystarczających działań mających na celu zwalczanie sztucznego pompowania statystyk.

Według pozwu proceder miał wpływać na system wynagradzania artystów. Ponieważ Spotify dzieli środki na podstawie udziału poszczególnych wykonawców w całkowitej liczbie odtworzeń, sztucznie zawyżone wyniki jednych artystów mogą oznaczać niższe wpływy dla innych.

RBX argumentował, że takie praktyki szkodzą niezależnym muzykom oraz mniejszym twórcom, którzy uczciwie konkurują o uwagę słuchaczy.

Drake znalazł się w centrum pozwu

Choć pozew formalnie nie był skierowany przeciwko Drake’owi, to właśnie jego nazwisko pojawiało się w dokumentach wyjątkowo często.

Według autorów pozwu znaczna część odtworzeń utworów Drake’a mogła pochodzić z rozbudowanej sieci botów. W pozwie wskazywano, że przy ponad 37 miliardach streamów nawet niewielki procent sztucznych odsłuchań mógł mieć ogromny wpływ na podział przychodów.

Autorzy pozwu twierdzili, że takie działania mogły przekierowywać setki milionów dolarów z puli przeznaczonej dla innych artystów.

Jednocześnie nie przedstawiono zarzutów, jakoby sam Drake uczestniczył w organizowaniu tego procederu.

Sąd nie podzielił argumentacji powoda

Sędzia federalna Josephine Stanton uznała, że przedstawione argumenty nie były wystarczające do podtrzymania pozwu.

W uzasadnieniu wskazano, że strona powodowa nie wykazała w sposób przekonujący, iż szkody poniesione przez RBX przewyższają uzasadnienie dla obecnych zasad funkcjonowania platformy Spotify.

Sąd zakwestionował również dwa główne filary pozwu:

  • zarzut niedbalstwa ze strony Spotify,
  • zarzut naruszenia kalifornijskich przepisów dotyczących nieuczciwej konkurencji.

Zdaniem sądu nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, że Spotify posiada prawny obowiązek eliminowania wszystkich przypadków sztucznego streamingu w sposób opisany przez powoda.

Nadmierne skupienie na jednym artyście

Jednym z elementów, na które zwróciła uwagę sędzia, był sposób skonstruowania pozwu.

W uzasadnieniu podkreślono, że niemal cała argumentacja koncentrowała się na jednym artyście – Drake’u.

Według sądu utrudniało to wykazanie rzeczywistego wpływu zjawiska sztucznego streamingu na całą branżę muzyczną oraz na sytuację samego RBX.

W ocenie sądu nie przedstawiono wystarczających dowodów pozwalających określić skalę szkód wynikających z rzekomego procederu.

To jeszcze nie koniec sprawy

Mimo oddalenia pozwu batalia prawna może być kontynuowana.

Przedstawiciele RBX zapowiedzieli już przygotowanie poprawionej wersji pozwu. Zgodnie z decyzją sądu mają na to 20 dni od momentu wydania orzeczenia.

Oznacza to, że sprawa może wrócić na wokandę, jeśli nowa dokumentacja będzie zawierała dodatkowe argumenty i dowody.

Drake sam wcześniej pozwał Spotify

Co ciekawe, sam Drake również znalazł się w centrum sporów dotyczących streamingu.

W 2024 roku kanadyjski raper pozwał Spotify oraz Universal Music Group, twierdząc, że doszło do nielegalnego promowania utworu „Not Like Us” autorstwa Kendrick Lamar.

Artysta argumentował wtedy, że platforma oraz wytwórnia miały sztucznie zwiększać zasięgi diss tracku skierowanego przeciwko niemu.

Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych konfliktów prawnych w historii współczesnego hip-hopu.

Problem sztucznych odtworzeń nadal pozostaje aktualny

Choć Spotify wygrało pierwszy etap postępowania, temat botów i fałszywych odtworzeń pozostaje jednym z największych wyzwań dla branży streamingowej.

Eksperci od lat zwracają uwagę, że rozwój technologii sprawia, iż wykrywanie sztucznego ruchu staje się coraz trudniejsze. Jednocześnie uczciwy podział przychodów pomiędzy artystów jest jednym z najważniejszych elementów funkcjonowania współczesnego rynku muzycznego.

Niezależnie od dalszego przebiegu sprawy RBX przeciwko Spotify, dyskusja na temat przejrzystości streamingu i walki z manipulowaniem statystykami z pewnością będzie kontynuowana.