Zamiast wielkiego koncertu na żywo – jak w poprzednich latach – TVP idzie w inną stronę. Tegoroczne polskie preselekcje do Eurowizji 2026 będą nagrywane w studiu programu „Jaka to melodia?”, a finalny koncert zobaczymy 7 marca. Wyniki głosowania? Zwycięzca zostanie ogłoszony kilka godzin później… w programie „Pytanie na Śniadanie” – informuje Pudelek.
Kaeyra o Krzyśku Zalewski: „On jest bardzo dobry” #Kaeyra #cgm #1na1 #ArturRawicz #KrzysiekZalewski
♬ oryginalny dźwięk – CGM.PL – CGM.PL
Barwna lista, ale poziom nie powala
Skład uczestników tegorocznych preselekcji jest naprawdę różnorodny – od aktorów po młodych wokalistów. Choć lista robi wrażenie, niektórzy jurorzy przyznają, że poziom piosenek jest raczej niski. Michał Hanczak, konferansjer i dziennikarz muzyczny, komentuje:
„Z tegorocznych zgłoszeń wybrałbym może 3-4 piosenki. Poza kilkoma wyjątkami poziom był równy, ale raczej nie wysoki… szkoda!”
W stawce mamy m.in.: Piotra Pręgowskiego, Jeremiego Sikorskiego, Alicję Szemplińską, Basię Giewont, Stanisława Kukulskiego, Aleksandrę Antoniak, Anastazję Maciąg i Karolinę Szczurkowską.
Nagrania zamiast koncertu na żywo
Początkowo TVP planowało biletowany koncert na żywo, ale okazało się, że brak gwiazd z dużą rozpoznawalnością komplikuje sprawę. W efekcie występy nagrane zostaną 28 lutego i 1 marca, a 7 marca pokaże je telewizja w formie koncertu zmontowanego z nagrań.
Głosowanie i finał w śniadaniówce
Głosowanie zakończy się w noc koncertu o północy. Kilka godzin później zwycięzca zostanie ogłoszony w „Pytaniu na Śniadanie”.
Jak zdradza informator Pudelka: „Podejście TVP do tegorocznych preselekcji jest żenujące. Rok temu mieliśmy konferencję i koncert na żywo. Teraz artyści i fani są traktowani po macoszemu, a występy będą montowane – a przy Eurowizji każdy szczegół się liczy”.
Fani Eurowizji mogą jednak liczyć na małą nagrodę – w pierwszej połowie lutego uczestnicy będą pojawiać się w śniadaniówce, najpewniej prezentując swoje utwory na żywo.