CGM

Pusha T o Grammy dla Clipse. „Trzeba prowadzić kampanię i całować tyłki”

Pusha T wrócił do kulis tegorocznego rozdania Grammy

2026.09.05

opublikował:

PushaT

foto: mat. pras.

Pusha T wrócił do kulis tegorocznego rozdania Grammy i przyznał, że zdobycie statuetki przez Clipse nie było wyłącznie efektem muzyki. Raper zdradził, że on i Malice bardzo aktywnie uczestniczyli w kampanii przed galą, pojawiając się tam, gdzie oczekiwała tego Recording Academy. Ostatecznie duet zdobył jedną nagrodę przy pięciu nominacjach.

<

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez CGM.PL (@cgm.pl)

Pusha T zdradza kulisy walki o Grammy

Podczas rozmowy w „The Breakfast Club” 3 września Pusha T opowiedział o tym, jak wyglądała kampania Clipse przed rozdaniem Grammy.

Według niego artyści nie mogą ograniczyć się wyłącznie do wydania mocnego materiału i czekać na głosy członków Akademii.

„Idziesz wszędzie, gdzie chce cię widzieć Recording Academy. Musisz prowadzić kampanię po tę nagrodę.”

Raper mówił o tym z dystansem, ale nie ukrywał, że cały proces wymagał od niego i Malice’a dużego zaangażowania.

Pusha zażartował również, że podczas sezonu nagród musieli „całować bardzo dużo tyłków”.

Clipse chcieli zgarnąć wszystkie pięć nagród

Duet otrzymał aż pięć nominacji za projekt „Let God Sort Em Out” i towarzyszące mu materiały.

Pusha T przyznał, że liczył na znacznie więcej niż jedną statuetkę.

„Wróciliśmy do domu z jedną. Nic wielkiego.”

Choć wypowiedź była lekka w tonie, wcześniej zarówno Pusha, jak i Malice otwarcie dawali do zrozumienia, że traktują Grammy bardzo poważnie.

Jeszcze przed ogłoszeniem nominacji Pusha mówił, że „Let God Sort Em Out” jest na tyle mocnym albumem, że Clipse powinni coś wygrać.

„Chains & Whips” przyniosło Clipse pierwsze Grammy

Najważniejszym sukcesem duetu okazał się utwór „Chains & Whips” z Kendrickiem Lamarem i Pharrellem Williamsem.

Numer wygrał w kategorii Best Rap Performance, zapewniając Clipse pierwszą statuetkę Grammy w karierze.

Był to szczególnie ważny moment, biorąc pod uwagę, że duet był obecny w amerykańskim hip-hopie od ponad dwóch dekad i wcześniej również pojawiał się w kontekście nagród Recording Academy.

Pięć nominacji dla „Let God Sort Em Out”

„Let God Sort Em Out” znalazło się w gronie najmocniej wyróżnionych rapowych projektów tegorocznej gali.

Album otrzymał nominacje w kategorii Album of the Year oraz Best Rap Album.

„The Birds Don’t Sing” walczyło o Best Rap Song, natomiast „So Be It” zostało nominowane w kategorii Best Music Video.

Do tego doszła wygrana „Chains & Whips” w Best Rap Performance.

Clipse pojawili się również na scenie podczas transmisji, występując razem z Pharrellem.

Kendrick Lamar zgarnął najważniejsze rapowe kategorie

Mimo sukcesu Clipse duża część rapowych nagród trafiła do Kendricka Lamara.

Kendrick wygrał m.in. Best Rap Album za „GNX”. Podczas przemówienia ze sceny odniósł się do Clipse, nazywając ich swoimi „braćmi”.

To właśnie Kendrick był jednocześnie gościem w nagrodzonym „Chains & Whips”, więc rywalizacja pomiędzy artystami miała dość nietypowy charakter.

Z jednej strony konkurowali w kilku kategoriach, z drugiej współtworzyli utwór, który ostatecznie przyniósł Clipse pierwsze Grammy.

Pusha T nie udaje, że wszystko zależy wyłącznie od muzyki

Najciekawszym elementem wypowiedzi Pushy T jest jednak jego podejście do samego systemu nagród.

Raper nie próbuje przedstawiać Grammy jako procesu, w którym wystarczy nagrać najlepszą płytę i czekać na werdykt.

Według niego częścią całej gry jest aktywność promocyjna, obecność na wydarzeniach i relacje z Recording Academy.

To pokazuje, że Clipse potraktowali sezon nagród bardzo serio i świadomie uczestniczyli w całym mechanizmie kampanii.

Po niemal 16-letniej przerwie między albumami duet wrócił nie tylko do koncertowania i nagrywania, ale także bardzo mocno zaznaczył swoją obecność w branżowym obiegu nagród.