Tragedia podczas tegorocznej edycji Burning Man w Nevadzie. Mężczyzna w wieku około 50–60 lat zmarł po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia. Pomimo podjętej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować.
Uczestnik Burning Man potrzebował pilnej pomocy
Do zdarzenia doszło w czwartek na terenie Burning Man na pustyni Black Rock w Nevadzie. Organizatorzy poinformowali, że jeden z uczestników nagle źle się poczuł i wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.
Na miejscu podjęto działania mające na celu ratowanie jego życia. Następnie mężczyzna został przetransportowany do działającego podczas festiwalu centrum pomocy medycznej.
Tam stwierdzono jego zgon.
Organizatorzy przekazali jedynie, że zmarły był w połowie szóstej dekady życia. Nie ujawniono jego nazwiska ani szczegółowych informacji dotyczących przyczyny śmierci.
Ulewy utrudniły sytuację na festiwalu
Do tragedii doszło w czasie, gdy uczestnicy Burning Man mierzą się również z trudnymi warunkami pogodowymi.
Intensywne opady deszczu doprowadziły do zamknięcia głównej bramy wjazdowej i wyjazdowej z terenu imprezy. Organizatorzy zwrócili się do osób, które dopiero planowały przyjazd, aby opóźniły podróż.
Uczestników znajdujących się już na pustyni poproszono natomiast o ograniczenie poruszania się samochodami.
Deszcz na pustyni Black Rock może szybko zmienić nawierzchnię w trudne do pokonania błoto, co znacząco komplikuje przemieszczanie się pojazdów. Nie ma jednak informacji wskazujących, aby warunki pogodowe miały związek ze śmiercią mężczyzny. Były to dwa równoległe wydarzenia.
Rok wcześniej na Burning Man doszło do zabójstwa
Obecna śmierć nastąpiła rok po innym tragicznym wydarzeniu podczas Burning Man.
W sierpniu 2025 roku na terenie festiwalu znaleziono ciało 37-letniego Vadima Kruglova. Mężczyzna został znaleziony w namiocie z ranami kłutymi, a jego śmierć była badana jako zabójstwo.
Sprawa była szczególnie głośna, ponieważ zdarzenie uznano za pierwsze odnotowane zabójstwo w historii Burning Man.
Tegoroczny przypadek ma jednak zupełnie inny charakter. Z dotychczas przekazanych informacji wynika, że mężczyzna doznał nagłego problemu medycznego. Nie ujawniono niczego, co wskazywałoby na udział osób trzecich.
Nie podano przyczyny śmierci
Na ten moment organizatorzy Burning Man nie przekazali szczegółów dotyczących tego, co dokładnie stało się z uczestnikiem.
Wiadomo jedynie, że mężczyzna zachorował lub doznał nagłego pogorszenia stanu zdrowia, otrzymał pomoc na miejscu, a następnie został przewieziony do centrum medycznego. Mimo podjętych działań zmarł.
Do czasu ustalenia oficjalnej przyczyny śmierci nie ma podstaw, by łączyć tragedię z pogodą, warunkami panującymi na pustyni czy innymi okolicznościami festiwalu.