Proces w sprawie zabójstwa Tupaca Shakura przynosi kolejne głośne wątki. Ława przysięgłych usłyszała fragmenty przesłuchania Keefe D z 2008 roku, w którym Duane Davis mówił m.in. o rzekomym strachu Diddy’ego przed Suge Knightem, uzbrojonej ochronie oraz domniemanej ofercie miliona dolarów za zabicie Tupaca i szefa Death Row Records.
Nagranie zostało dopuszczone jako dowód mimo sprzeciwu obrony. Sam Sean „Diddy” Combs nigdy nie został oskarżony w sprawie śmierci Tupaca i od lat stanowczo zaprzeczał sugestiom łączącym go z zabójstwem rapera.
Keefe D: Diddy miał korzystać z ochrony byłych Navy SEALs
Jednym z najbardziej zaskakujących fragmentów przesłuchania są twierdzenia dotyczące ochrony Diddy’ego w czasie nasilającego się konfliktu pomiędzy Bad Boy Records i Death Row Records.
Keefe D zeznał, że Diddy miał korzystać z usług ludzi przedstawianych mu jako byli członkowie Navy SEALs. Jednocześnie miał jednak nadal szukać ochrony wśród członków South Side Compton Crips.
Podczas przesłuchania detektyw Greg Kading zapytał Davisa, dlaczego Diddy miałby potrzebować gangsterów, skoro dysponował już profesjonalną ochroną.
„Wolałbyś Navy SEALs czy gangsterów?” – odpowiedział Keefe D.
Według Davisa konflikt z otoczeniem Death Row był na tyle poważny, że Diddy miał obawiać się Suge Knighta i szukać dodatkowego zabezpieczenia.
Konflikt Bad Boy i Death Row coraz bardziej się zaostrzał
Keefe D umiejscawiał te wydarzenia w okresie po śmierci Jaia „Big Jake’a” Roblesa, ochroniarza związanego z Death Row Records, który został zastrzelony przed klubem w Atlancie we wrześniu 1995 roku.
Śledczy przez lata analizowali tę śmierć jako jeden z momentów, które miały doprowadzić do dalszej eskalacji konfliktu pomiędzy środowiskami Bad Boy i Death Row.
Zapytany, czy Diddy rzeczywiście zatrudniał byłych komandosów, Davis miał odpowiedzieć:
„Przysięgam na Boga. Powiedział mi, że byli z Navy SEALs. Mieli słuchawki w uszach i wszystko.”
To jednak wyłącznie relacja Keefe D, a nie niezależnie potwierdzony fakt.
Keefe D wraca do rzekomej oferty za śmierć Tupaca i Suge Knighta
Jeszcze poważniejszy wątek dotyczy spotkań, podczas których Diddy miał rzekomo mówić o chęci pozbycia się Tupaca Shakura i Suge Knighta.
Davis opowiadał śledczym o spotkaniu w hotelu Hilton, podczas którego Combs miał powiedzieć, że da „wszystko” za ich głowy. W innym fragmencie przesłuchania pojawia się natomiast bardziej konkretna kwota – milion dolarów.
Według wersji Keefe D pieniądze miały zostać przekazane za pośrednictwem Erica „Von Zip” Martina. Śledczy próbowali później zweryfikować tę historię, wykorzystując Davisa podczas operacji pod przykryciem, ale nie udało się im potwierdzić, że zapłata rzeczywiście została dokonana.
Diddy od lat zaprzecza tym oskarżeniom
Sean Combs nie został nigdy oskarżony w związku ze śmiercią Tupaca. Gdy podobne zarzuty pojawiały się publicznie przed laty, Diddy zdecydowanie im zaprzeczał.
W 2011 roku określił tę historię jako fikcyjną i absurdalną.
Warto podkreślić, że obecnie przed sądem stoi Keefe D, a nie Diddy. Prokuratura wykorzystuje dawne wypowiedzi Davisa, jego późniejsze wywiady oraz autobiografię jako element materiału dowodowego.
Prokuratura: Keefe D zorganizował odwet po bójce w Las Vegas
Według oskarżycieli Duane Davis uczestniczył w organizacji odwetu po bójce w MGM Grand. Kilka godzin przed strzelaniną Tupac Shakur i osoby z jego otoczenia zaatakowały Orlando Andersona, siostrzeńca Keefe D.
Prokuratura twierdzi, że właśnie ten incydent doprowadził do późniejszego ataku na samochód, którym jechali Tupac i Suge Knight.
Obrona przedstawia inną wersję. Prawnicy Davisa przekonują, że przez lata wyolbrzymiał on swoją rolę w wydarzeniach, ponieważ dawało mu to rozgłos i pieniądze.
Keefe D nie przyznaje się do winy. W przypadku skazania grozi mu kara dożywotniego więzienia.