Justin Hawkins, frontman The Darkness, ponownie ostro wypowiedział się o Yungbludzie, tym razem w wywiadzie dla Classic Rock. Artysta podkreślił, że jego krytyka dotyczy nie samego talentumuzyka, lecz kierunku, w jakim – jego zdaniem – zmierza współczesny rock.
Spór po MTV VMAs
Konflikt rozpoczął się pod koniec 2025 roku, kiedy Yungblud i Aerosmith wykonali hołd dla Ozzy’ego Osbourne’a na MTV Video Music Awards. Występ obejmował klasyki Osbourne’a, takie jak „Crazy Train” i „Mama, I’m Coming Home”, a także utwór Black Sabbath „Changes”.
Dan Hawkins, gitarzysta The Darkness, nazwał wtedy wykonanie „kolejnym gwoździem do trumny rocka”, a Justin bronił jego komentarzy, dodając, że irytuje go, gdy Yungblud przedstawia się jako „naturalny następca Ozzy’ego”.
Krytyka stylu Yungbluda
Hawkins zwrócił uwagę na muzyczne pochodzenie Yungbluda, który wcześniej występował w serialu Disney Channel The Lodge.
„Jeśli przyszłość rocka pochodzi z musicalu i Disneya, jeśli to ma być następca Ozzy’ego, jesteśmy w tarapatach.”
Dodatkowo Hawkins podkreślił znaczenie tradycyjnego brzmienia:
„Powiedzieliśmy, że to trochę słabe, ze względu na auto-tune używany w czasie rzeczywistym. Jeśli przyszłość rocka potrzebuje auto-tune’u do podtrzymania piosenki, jesteśmy w tarapatach.”
Yungblud odpowiada
Yungblud uznał krytykę lidera The Darkness za „najdziwniejszą rzecz” jaka muz się przytrafila. Muzyk twierdzi, że próbował oddać hołd Ozzy’emu. Artysta powiedział, że nie szukał konfliktu, a negatywne reakcje były „zawistne” i miały na celu zdobycie własnej uwagi.
„Krytyka na VMAs pochodziła od ludzi, którzy chcieli być bramkarzami na imprezie, na którą nie byli zaproszeni” – powiedział.
Justin Hawkins broni swojej opinii
Frontman The Darkness zaznaczył, że jego komentarze nie atakują talentu Yungbluda, a jedynie sposób, w jaki rock jest obecnie prezentowany. Hawkins dodał, że konstruktywna krytyka jest kluczowa w rozwoju artysty:
„Lubię być poprawiany, bo dzięki temu stajesz się lepszym muzykiem.”