Fatboy Slim przygotował specjalną reedycję swojego debiutanckiego albumu „Better Living Through Chemistry”. Wydawnictwo powraca z okazji 30-lecia premiery i zostanie wzbogacone o rzadkie nagrania, strony B singli oraz remiksy. Norman Cook przyznaje, że właśnie od tej płyty tak naprawdę rozpoczęła się jego przygoda jako Fatboy Slim.
30 lat „Better Living Through Chemistry”
„Better Living Through Chemistry” ukazało się w 1996 roku i było pierwszym albumem Normana Cooka wydanym pod pseudonimem Fatboy Slim. Płyta odegrała ważną rolę w popularyzacji big beatu, który pod koniec lat 90. stał się jednym z najbardziej charakterystycznych nurtów brytyjskiej muzyki elektronicznej.
Zanim Cook rozpoczął działalność jako Fatboy Slim, był związany z wieloma projektami. W jego muzycznym CV znalazły się między innymi The Housemartins, Beats International, Freak Power, Pizzaman oraz Mighty Dub Katz.
Debiut pod nowym pseudonimem okazał się jednak początkiem najważniejszego etapu jego kariery.
Hip-hop, house, funk i indie na jednym albumie
Tworząc „Better Living Through Chemistry”, Cook czerpał inspiracje z rozwijającej się wówczas londyńskiej sceny elektronicznej. Na płycie połączył elementy hip-hopu, funku, house’u, reggae i indie.
Materiał wyrósł również z atmosfery imprez Big Beat Boutique organizowanych w Brighton. To właśnie tam kształtowało się brzmienie, które później stało się znakiem rozpoznawczym Fatboy Slima.
Na albumie znalazły się między innymi „Everybody Needs A 303”, „Punk To Funk” oraz „Going Out Of My Head”.
Reedycja Fatboy Slima z rzadkimi nagraniami
Z okazji 30. rocznicy premiery cały materiał został ponownie zremasterowany. Jubileuszowe wydanie będzie dostępne w kilku formatach.
Wersja cyfrowa ukaże się 25 września 2026 roku, natomiast wydania na CD i winylu trafią do sprzedaży 2 października.
Oprócz podstawowego albumu przygotowano strony B singli oraz rzadkie nagrania. Na reedycji pojawi się także zupełnie nowy remiks przygotowany przez holenderskiego DJ-a i producenta Sema Jacobsa.
Cyfrowa wersja zostanie dodatkowo rozszerzona o remiksy Chinonegro oraz Ammo Avenue.
Fatboy Slim: „To był początek przygody”
Norman Cook przyznaje, że debiutancki album był dla niego przede wszystkim okresem eksperymentowania i poszukiwania własnego stylu.
„Better Living Through Chemistry było w zasadzie mną próbującym zrozumieć, co właściwie robię”.
Muzyk wspomina, że tworzył wówczas utwory z myślą zarówno o klubach, jak i słuchaniu muzyki w domu czy podczas afterparty.
Po trzech dekadach nie próbuje ukrywać niedoskonałości materiału. Wręcz przeciwnie – właśnie spontaniczność pierwszego albumu uważa za jeden z jego największych atutów.
„Są tam wszystkie błędy, eksperymenty i szaleństwo tamtego okresu, ale prawdopodobnie właśnie to kocham w nim najbardziej”.
Wyświetl ten post na Instagramie
Od tego zaczęła się historia Fatboy Slima
Dla Cooka jubileusz ma również osobiste znaczenie. Artysta przyznaje, że zaskakuje go fakt, iż po 30 latach kolejne osoby nadal odkrywają jego debiut.
„To był początek przygody Fatboy Slima i jestem zdumiony, że po tylu latach ludzie nadal odkrywają tę płytę, tańczą do niej i pytają mnie o nią”.
Reedycja ma być dla albumu okazją do rozpoczęcia kolejnego życia i dotarcia do słuchaczy, których nie było jeszcze na świecie w momencie jego oryginalnej premiery.
Fatboy Slim nie planuje na razie nowego albumu
Jubileuszowa reedycja pojawia się w momencie, kiedy Fatboy Slim nie ukrywa, że jego zainteresowanie tworzeniem zupełnie nowej muzyki znacząco zmalało.
Artysta przyznawał wcześniej, że nadal ma ogromną pasję do DJ-ingu i muzyki innych wykonawców, ale nie odczuwa już podobnej potrzeby pracy nad własnymi albumami.
„Jeśli nagrałbym nową płytę, byłaby bardzo przeciętna”.
Cook nie chce więc tworzyć kolejnego materiału wyłącznie dlatego, że fani mogą tego od niego oczekiwać. Zamiast tego skupia się na koncertach, DJ setach i mash-upach.
Fatboy Slim wciąż intensywnie koncertuje
Brak nowego albumu nie oznacza wycofania się artysty ze sceny. Fatboy Slim pozostaje bardzo aktywnym DJ-em i regularnie występuje na całym świecie.
W jednym z wcześniejszych wywiadów mówił, że w ciągu roku zagrał aż 115 koncertów. Przy tak intensywnym harmonogramie trudno byłoby mu znaleźć czas na pracę nad kolejnym pełnowymiarowym albumem.
Na razie zamiast „trudnego siódmego albumu” fani otrzymają więc rozbudowany powrót do miejsca, od którego zaczęła się solowa historia Fatboy Slima. Jubileuszowa wersja „Better Living Through Chemistry” będzie jednocześnie przypomnieniem okresu, w którym big beat zaczynał zdobywać światowe parkiety.