CGM

Ich Troje znów się rozpadnie? Jacek Łągwa mówi o przyszłości zespołu

Burzliwa relacja od początku działalności

2026.09.29

opublikował:

Jacek Łągwa w studiu RMF ok

Jacek Łągwa otwarcie opowiedział o obecnej sytuacji w Ich Troje i swojej relacji z Michałem Wiśniewskim. Muzyk przyznał, że stosunki między nimi nie są idealne, a zespół zbliża się do momentu, w którym będzie musiał zdecydować, czy działać dalej, czy ponownie zrobić przerwę.

Jacek Łągwa o relacji z Michałem Wiśniewskim

W podcaście Radia RMF24 „Co u nich słychać?” Łągwa nie ukrywał, że współpraca w Ich Troje nie zawsze przebiega bezproblemowo.

„Nie twierdzę, że obecnie stosunki między mną a Michałem są doskonałe, bo tak nie jest. Nie będziemy kłamać” – powiedział.

Muzyk zaznaczył, że zespół znajduje się dziś w ważnym momencie i wkrótce może dojść do poważnej rozmowy o dalszej działalności.

„Zbliżamy się do szczytu, gdzie trzeba będzie omówić temat przyszłości. Albo zespół się znów rozwiąże na jakiś czas, albo będzie działał dalej” – dodał.

Ich Troje rozpadło się tuż przed Eurowizją

Łągwa przypomniał również, że podobna sytuacja miała miejsce już wcześniej.

Według jego relacji zespół formalnie nie istniał w momencie, gdy miał wystąpić na Eurowizji w 2003 roku. Muzycy mieli rozwiązać Ich Troje zaledwie kilka godzin przed wyjściem na scenę.

„W momencie wyjścia na scenę zespół Ich Troje nie istniał, bo myśmy się rozwiązali parę godzin wcześniej” – zdradził.

Jak dodał, grupa ponownie się porozumiała już po występie, podczas podróży autobusem.

Burzliwa relacja od początku działalności

Relacja Jacka Łągwy i Michała Wiśniewskiego od początku była intensywna i pełna napięć.

Łągwa przyznał, że w młodości między muzykami dochodziło nawet do rękoczynów. Mimo konfliktów przez lata kontynuowali współpracę i wielokrotnie wracali do wspólnego grania.

Obecne słowa muzyka pokazują jednak, że przyszłość Ich Troje ponownie nie jest przesądzona.

Ogromne pieniądze w czasach największej popularności

W rozmowie Łągwa wrócił także do okresu największej popularności zespołu.

Ich Troje koncertowało wówczas bardzo intensywnie, a wpływy z biletów były często rozliczane gotówką.

Muzyk wspominał, że zdarzało mu się wozić do banku ogromne kwoty w zwykłych reklamówkach.

„Wyciągałem z bagażnika kilka takich worów. Z reguły to były zwykłe reklamówki z pieniędzmi” – opowiadał.

Jak dodał, jednorazowo wpłacano nawet kilkaset tysięcy złotych, często w banknotach o niskich nominałach.

Co dalej z Ich Troje?

Na ten moment nie zapadła żadna oficjalna decyzja dotycząca rozwiązania zespołu.

Z wypowiedzi Jacka Łągwy wynika jednak, że przed muzykami ważna rozmowa dotycząca dalszej działalności. Jedną z możliwych opcji jest kolejna przerwa, ale równie dobrze Ich Troje może kontynuować działalność.