Gene Deal, były ochroniarz Seana „Diddy’ego” Combsa, ujawnił, że śledczy chcą, aby zeznawał w trwającym procesie dotyczącym zabójstwa Tupaca Shakura. Jego potencjalne zeznania miałyby dotyczyć przede wszystkim rzekomych powiązań Diddy’ego z osobami, które według prokuratury były związane z zabójstwem rapera w 1996 roku.
Proces Duane’a „Keefe D” Davisa ponownie otworzył jeden z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów w historii hip-hopu. Wraz z kolejnymi zeznaniami do sprawy wracają również wieloletnie zarzuty i teorie dotyczące możliwego udziału innych osób.
Teraz w centrum zainteresowania znalazł się Gene Deal, który w latach 90. pracował jako ochroniarz Diddy’ego.
Gene Deal może zostać wezwany do złożenia zeznań
Deal przyznał w jednym z ostatnich wywiadów, że przedstawiciele organów ścigania chcą, aby pojawił się przed sądem i opowiedział o swojej wiedzy dotyczącej wydarzeń z 1996 roku.
Jednym z głównych wątków jego potencjalnych zeznań ma być Eric „Von Zip” Martin. Według przedstawianych przez lata wersji wydarzeń mężczyzna miał być pośrednikiem między Diddym a osobami związanymi ze strzelaniną, w której zginął Tupac.
W dokumentach sądowych oraz wcześniejszych wypowiedziach Keefe D pojawiały się twierdzenia, że Diddy miał zaoferować milion dolarów za zabójstwo Tupaca Shakura i Suge’a Knighta. Pieniądze miały rzekomo zostać przekazane poprzez Von Zipa.
To jednak wciąż są zarzuty i relacje pojawiające się w ramach sprawy oraz wcześniejszych wypowiedzi jej uczestników. Diddy nie został skazany ani oskarżony o zabójstwo Tupaca.
Gene Deal podważa część dotychczasowej narracji
Były ochroniarz Combsa nie ukrywa, że ma poważne wątpliwości dotyczące sposobu prowadzenia całej sprawy. W przeszłości wielokrotnie sugerował, że część informacji przedstawianych publicznie może być niepełna albo niezgodna z tym, co naprawdę wydarzyło się w Las Vegas.
Deal twierdzi również, że istotne informacje mogą znajdować się w dokumentach, które pozostają utajnione.
Jego sceptyczne podejście może sprawić, że ewentualne zeznania nie będą dla prokuratury tak jednoznacznie korzystne, jak mogłoby się wydawać. Sam Deal dawał do zrozumienia, że nie zamierza bezkrytycznie potwierdzać wersji śledczych.
Prokuratura buduje sprawę przeciwko Keefe D
Duane „Keefe D” Davis jest oskarżony o udział w organizacji zabójstwa Tupaca Shakura. Według prokuratury strzelanina miała być odwetem za bójkę, do której doszło kilka godzin wcześniej w kasynie MGM Grand.
Wtedy Tupac i osoby z jego otoczenia zaatakowały Orlando Andersona, siostrzeńca Davisa. Śledczy twierdzą, że właśnie to wydarzenie uruchomiło ciąg zdarzeń prowadzących do późniejszej strzelaniny.
W procesie zeznawali już byli detektywi i śledczy zajmujący się sprawą. Jednym z ważnych elementów postępowania są także wcześniejsze wypowiedzi samego Keefe D, które według prokuratury zawierają sprzeczności.
Dlaczego zeznania byłego ochroniarza Diddy’ego mogą być ważne?
Gene Deal pracował blisko Diddy’ego w okresie, gdy konflikt między Bad Boy Records a środowiskiem Death Row Records znajdował się w szczytowej fazie. Z tego powodu prokuratorzy mogą być zainteresowani jego wiedzą na temat kontaktów, spotkań oraz osób otaczających Combsa w tamtym czasie.
Na razie nie wiadomo, czy Deal ostatecznie pojawi się na sali sądowej.
Jego potencjalne zeznania mogą jednak sprawić, że w trwającym procesie jeszcze wyraźniej powróci jeden z najbardziej kontrowersyjnych wątków sprawy Tupaca – pytanie o to, czy za zabójstwem rapera stał wyłącznie konflikt uliczny, czy również osoby związane z największymi graczami ówczesnej branży muzycznej.