Konflikt między 50 Cent a T.I. znów nabiera tempa – tym razem za sprawą syna tego drugiego, Kinga Harrisa. Młody artysta dolał oliwy do ognia, publikując w sieci szokujące słowa dotyczące zmarłej matki 50 Centa.
King Harris o marce i prowokacji wobec 50 Centa
King Harris odniósł się do trwającego sporu i w mocnych słowach wyjaśnił swoje działania. Raper twierdzi, że zarejestrował nazwę inspirowaną matką 50 Centa i wykorzystał ją w kontekście swojej marki.
„Ludzie pytają mnie, dlaczego mamy Ms. Jackson na opakowaniu? Gość chciał zrobić serial telewizyjny (…) Uważam, że jesteśmy kwita. Kiedy słucham intro sezonu, będę palił Ms. Jackson. Jesteśmy na równi. Fair play. Ty zrobiłeś swoje, ja zrobiłem swoje (…) Zarejestrowałem tę nazwę, skoro nikt inny tego nie zrobił. Poza Outkast, ‘Ms. Jackson’ jest moje. Dokładnie: ‘Ms. Jackson OG’ i ‘Ms. Jackson Candy Shop’ należą do mnie.”
Wypowiedzi te wywołały ogromne kontrowersje wśród fanów hip-hopu i ponownie zwróciły uwagę na napięte relacje między obiema stronami konfliktu.
Skąd wziął się konflikt?
Spór pomiędzy 50 Cent a T.I. trwa od dłuższego czasu. Jednym z powodów miało być niedoszłe starcie w ramach popularnej serii Verzuz. Choć początkowo konflikt ograniczał się głównie do uszczypliwości w mediach społecznościowych, z czasem przerodził się w pełnoprawny beef.
Dodatkowo napięcie wzrosło po tym, jak 50 Cent nawiązał do rodziny Harrisa w utworze promującym serial z uniwersum „Power”.
Czy konflikt eskaluje?
Na ten moment 50 Cent nie odpowiedział bezpośrednio na najnowsze słowa Kinga Harrisa, jednak jego dotychczasowa aktywność w mediach społecznościowych sugeruje, że może to być tylko kwestia czasu.
Fani zastanawiają się, czy konflikt ponownie się zaostrzy, czy też obie strony uznają sprawę za zamkniętą. Jedno jest pewne – w świecie hip-hopu takie sytuacje rzadko kończą się szybko.