Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl
Żabson stanowczo zareagował na pojawiające się w sieci komentarze dotyczące jego koncertów. Raper opublikował emocjonalne oświadczenie, w którym zaprzeczył, jakoby występował z playbacku. Podkreślił, że podczas swoich koncertów śpiewa na żywo, a krytyczne opinie wynikają z niezrozumienia tego, jak wyglądają współczesne występy hip-hopowe.
„Nie gram z playbacku” – mocne stanowisko Żabsona
Artysta nie ukrywał irytacji wobec oskarżeń, które od pewnego czasu pojawiają się w mediach społecznościowych. Żabson zaznaczył, że nie korzysta z playbacku, a podczas koncertów wykonuje swoje utwory na żywo. Wyjaśnił jednocześnie, że w tle wykorzystywane są tzw. backtracki, które są standardowym elementem wielu rapowych występów i pomagają zachować pełne brzmienie utworów.
Raper ma dość internetowej krytyki
Żabson przyznał, że zarzuty dotyczące playbacku są dla niego krzywdzące. Według rapera wiele osób myli wspierające ścieżki wokalne z pełnym playbackiem, przez co niesłusznie podważają jego umiejętności sceniczne.
Żabson konsekwentnie rozwija swoją karierę
Kontrowersje wokół koncertów nie przeszkadzają Żabsonowi w realizowaniu kolejnych projektów. Raper intensywnie pracuje nad nową muzyką i od kilku miesięcy zapowiada wydanie „Ziomalski Mixtape 2”, który ma przynieść fanom świeże brzmienia oraz liczne współprace.
Artysta pozostaje jednym z najpopularniejszych przedstawicieli nowoczesnego polskiego rapu, regularnie koncertując i angażując się w nowe muzyczne projekty.
@global_influŹródło: żabson