CGM

Tony Iommi wspomina ostatnią rozmowę z Ozzym Osbourne’em. „Następnego dnia już go nie było”

"Wciąż mam wrażenie, że on tu jest"

2026.09.06

opublikował:

Ozzy Osbourne

fot. mat. pras.

Tony Iommi opowiedział o swojej ostatniej rozmowie z Ozzym Osbourne’em, która odbyła się zaledwie dzień przed śmiercią wokalisty. Gitarzysta Black Sabbath przyznał, że nadal trudno mu uwierzyć, że jego wieloletniego przyjaciela już nie ma. Wspomniał też pożegnalny koncert „Back To The Beginning”, który z perspektywy czasu nabrał jeszcze większego znaczenia.

Ostatnia rozmowa Tony’ego Iommiego z Ozzym Osbourne’em

Iommi wrócił do tamtych wydarzeń podczas rozmowy w podcaście „Loudwire Nights”.

Gitarzysta ujawnił, że rozmawiał z Ozzym wieczorem przed jego śmiercią.

„Powiedział mi: 'Czuję się naprawdę zmęczony i kompletnie wyczerpany’. Odpowiedziałem mu, że to nic dziwnego, bo było dużo stresu i presji. A potem, następnego dnia, już go nie było.”

Iommi przyznał, że wiadomość o śmierci Osbourne’a była dla niego ogromnym wstrząsem, zwłaszcza że jeszcze kilkanaście godzin wcześniej ze sobą rozmawiali.

„Wciąż mam wrażenie, że on tu jest”

Muzyk powiedział, że mimo upływu czasu nadal nie do końca oswoił się ze stratą.

„Wciąż mam wrażenie, że on tu jest.”

Relacja Iommiego i Osbourne’a sięgała początków Black Sabbath i obejmowała dziesięciolecia wspólnego grania, konfliktów, rozstań oraz powrotów.

Dlatego śmierć wokalisty była dla gitarzysty nie tylko odejściem wielkiego artysty, lecz także utratą osoby, z którą dzielił znaczną część swojego życia.

Ostatni koncert Black Sabbath był dla Iommiego trudny

Tony Iommi opowiedział również o wydarzeniu „Back To The Beginning”, które odbyło się na Villa Park w Birmingham.

Koncert był ostatnim występem Black Sabbath i jednocześnie ostatnim solowym show Ozzy’ego Osbourne’a. Odbył się niewiele ponad dwa tygodnie przed jego śmiercią.

Iommi przyznał, że widok Ozzy’ego siedzącego na specjalnym tronie był dla niego trudny.

„To było trudne, bo widok Ozzy’ego siedzącego na tronie nie jest tym, jak go pamiętam.”

Przez lata wokalista był na scenie niezwykle ruchliwy, podchodził do innych członków zespołu, żartował z nimi i stale nawiązywał kontakt.

„Zawsze biegał po scenie”

Iommi wspominał, że charakterystycznym elementem koncertów Black Sabbath była właśnie energia Ozzy’ego.

Wokalista miał regularnie podchodzić do Geezera Butlera, gitarzysty czy perkusisty, robić miny i żartować w trakcie występów.

Podczas „Back To The Beginning” było zupełnie inaczej.

Ze względu na stan zdrowia Osbourne występował siedząc, a Iommi nie widział go ze swojego miejsca na scenie tak, jak podczas dawnych koncertów.

„To było bardzo nietypowe. Stałem z tyłu obok Billa. Ale to był wielki moment i bardzo się cieszę, że mieliśmy możliwość to zrobić.”

Nikt nie wiedział, że Ozzy odejdzie tak szybko

Gitarzysta podkreślił, że podczas przygotowań do koncertu nikt nie spodziewał się, że będzie to dosłownie jedno z ostatnich wydarzeń w życiu Ozzy’ego.

„Nie wiedzieliśmy, że odejdzie tak szybko.”

Iommi zaznaczył, że wspomnienia związane z próbami i samym koncertem pozostaną z nim na zawsze.

Mimo trudnych emocji jest wdzięczny, że Black Sabbath udało się jeszcze raz wystąpić w oryginalnym składzie i symbolicznie zamknąć historię zespołu na scenie.

Ozzy Osbourne zmarł w lipcu 2025 roku

Ozzy Osbourne zmarł w lipcu 2025 roku w wieku 76 lat.

Według aktu zgonu bezpośrednią przyczyną śmierci był zawał serca. W dokumencie wskazano również chorobę wieńcową oraz Parkinsona.

Po śmierci wokalisty Iommi opublikował emocjonalny wpis, w którym nazwał go swoim bliskim przyjacielem i „bratem”.

„Nie potrafię w to uwierzyć. Mój drogi przyjaciel Ozzy odszedł zaledwie kilka tygodni po naszym koncercie na Villa Park.”

Dodał również, że nie będzie drugiej takiej osoby jak Osbourne.

Tony Iommi przygotowuje nowy solowy album

Wspomnienia o Ozzym pojawiły się przy okazji promocji nowej płyty Iommiego.

„From The Dark” ma być pierwszym solowym albumem gitarzysty od ponad 20 lat. Wydawnictwo będzie następcą „Fused” z 2005 roku.

Nowy materiał Iommiego pojawia się więc w okresie, w którym muzyk nadal mierzy się ze stratą wieloletniego przyjaciela i współtwórcy Black Sabbath.