CGM

Taylor Swift żartuje z „20-letniego konfliktu” z Bradem Paisleyem. Wszystko przez świerszcze w autobusie

Taylor Swift z ważnym wyróżnieniem

2026.10.28

opublikował:

Taylor Swidt 2026 ig

Taylor Swift wróciła wspomnieniami do początków swojej kariery i trasy koncertowej z Bradem Paisleyem. Podczas ceremonii Nashville Songwriters Hall of Fame artystka żartowała, że przez niemal 20 lat miała do niego żal po jednym z wyjątkowo uciążliwych pranków. Paisley miał wypuścić do jej autobusu koncertowego tysiące żywych świerszczy.

Brad Paisley wprowadził Taylor Swift do Nashville Songwriters Hall of Fame

Taylor Swift została uhonorowana podczas ceremonii Nashville Songwriters Hall of Fame, a osobą, która wprowadzała ją na scenę, był właśnie Brad Paisley.

To szczególne połączenie, bo Swift występowała jako support podczas jego „Bonfires & Amplifiers Tour” w 2007 roku.

Po latach artystka postanowiła przypomnieć historię z tamtej trasy i zrobić to w charakterystycznym, żartobliwym stylu.

Tysiące świerszczy w autobusie Taylor Swift

Swift opowiedziała publiczności o prankach, które były częścią koncertowego życia.

Według niej Paisley pewnego dnia posunął się zdecydowanie za daleko i wypuścił do jej tour busa tysiące żywych świerszczy.

Problem polegał na tym, że owady nie zniknęły po jednym wieczorze.

Swift żartowała, że przez kolejne miesiące praktycznie nie mogła normalnie spać, bo z różnych miejsc w autobusie cały czas dochodziło charakterystyczne cykanie.

Chciała kupić jaszczurkę, żeby pozbyć się świerszczy

Sytuacja miała być tak uciążliwa, że wokalistka zaczęła nawet rozważać nietypowe rozwiązanie.

Według jej opowieści zastanawiała się nad kupieniem jaszczurki, która mogłaby pomóc w pozbyciu się owadów.

Całą historię przedstawiła jednak ze śmiechem, sugerując, że rzekome wieloletnie „zerwanie relacji” z Paisleyem było przede wszystkim żartem związanym z dawną trasą.

Nie chodzi więc o prawdziwy, trwający dwie dekady konflikt między artystami.

Taylor Swift: czas puścić to w niepamięć

Paisley wygłosił podczas ceremonii bardzo ciepłe przemówienie na temat Swift.

To wystarczyło, by wokalistka żartobliwie ogłosiła, że może w końcu wybaczyć mu historię ze świerszczami.

Po niemal 20 latach od wspólnej trasy dawny prank stał się więc jednym z najzabawniejszych elementów jej przemówienia.

Taylor Swift z ważnym wyróżnieniem

Sama ceremonia miała jednak dla Swift znacznie większe znaczenie niż powrót do anegdot sprzed lat.

Dołączenie do Nashville Songwriters Hall of Fame jest kolejnym wyróżnieniem za jej działalność jako autorki piosenek.

Swift od początku kariery była silnie związana z Nashville, gdzie jako nastolatka rozwijała swoje pierwsze muzyczne projekty i rozpoczynała działalność na scenie country.

W ceremonii towarzyszyła jej również mama, Andrea Swift.

Od supportu Paisleya do jednej z największych gwiazd

Historia z 2007 roku pokazuje, jak bardzo zmieniła się pozycja Taylor Swift na przestrzeni dwóch dekad.

Wtedy pojawiała się na trasie Brada Paisleya jako młoda artystka otwierająca jego koncerty. Dziś należy do największych gwiazd muzyki na świecie i jest jedną z najbardziej dochodowych artystek koncertowych.

A świerszcze? Po latach są już najwyraźniej tylko dobrą historią do opowiadania ze sceny.