CGM

Sylwia Grzeszczak o relacji z Liberem po rozwodzie. „Bardzo ważny jest wzajemny szacunek”

Dobro córki pozostaje priorytetem

2026.09.09

opublikował:

Sylwia Grzeszczak Piotr Gromek&Aleksandra Stepien

fot. Piotr Gromek & Aleksandra Stępień

Sylwia Grzeszczak opowiedziała o tym, jak dziś wyglądają jej relacje z byłym mężem, Liberem. Wokalistka podkreśla, że mimo rozwodu oboje starają się zachować wzajemny szacunek, wspierać się i dawać sobie przestrzeń do układania życia na nowo. Najważniejszym punktem ich relacji pozostaje wspólna córka.

Sylwia Grzeszczak o relacji z Liberem

Sylwia Grzeszczak i Marcin „Liber” Piotrowski poinformowali o rozstaniu trzy lata temu. Choć ich małżeństwo dobiegło końca, wokalistka przyznaje, że zależy jej na utrzymaniu dobrej relacji z byłym partnerem.

W rozmowie z RMF FM podkreśliła, że podstawą jest wzajemny szacunek i akceptowanie tego, że po rozwodzie każda ze stron potrzebuje własnej przestrzeni.

„Bardzo ważny jest wzajemny szacunek. Nawet po rozwodzie. To, ile daje z siebie każda osoba.”

Grzeszczak zwróciła uwagę, że po rozstaniu nie powinno się blokować drugiej osobie możliwości rozwoju i układania życia na nowo.

„Żeby te dwie strony wspierały się”

Wokalistka zaznaczyła, że szczególne znaczenie ma dla niej fakt, że razem z Liberem wychowują córkę.

„Bardzo ważne jest to, żeby pozwolić drugiej połówce – która po rozwodzie idzie w świat dalej – żeby ona miała swoją przestrzeń. Żeby miała możliwość rozwoju. Żeby te dwie strony wspierały się.”

Jak podkreśla, właśnie obecność dziecka sprawia, że relacja między rodzicami pozostaje ważna także po zakończeniu małżeństwa.

„To dziecko ma dwóch rodziców – mamę i tatę, którzy są dla tego dziecka najważniejsi na świecie.”

Dobro córki pozostaje priorytetem

Grzeszczak przyznała, że sposób, w jaki rodzice zachowują się wobec siebie po rozwodzie, może mieć duży wpływ na dziecko i na to, jakie wzorce wyniesie ono z domu.

„To ważne dla dobra tego dziecka i dla jego rozwoju, dla tego, żeby ono szczęśliwie mogło funkcjonować w życiu dorosłym.”

Artystka zwróciła uwagę, że doświadczenia z domu rodzinnego często przenoszą się później na dorosłe życie, dlatego zależy jej na zachowaniu możliwie spokojnej i stabilnej relacji z byłym mężem.

Sylwia Grzeszczak życzy Liberowi szczęścia

Choć oboje układają obecnie życie osobno, Grzeszczak nie ukrywa, że dobrze życzy byłemu partnerowi.

„Ja życzę jak najlepiej, żeby mój były mąż po prostu układał sobie życie. Żeby mu się poszczęściło i to jest najważniejsze.”

Jednocześnie podkreśliła, że sama również koncentruje się na własnym życiu i szczęściu.

„Swoje życie układam po swojemu, w swoim szczęściu i pilnując tego szacunku, żeby cały czas ten szacunek był.”

Wypowiedź Sylwii Grzeszczak pokazuje, że mimo zakończenia małżeństwa ona i Liber starają się utrzymać relację opartą na wzajemnym wsparciu i odpowiedzialności za wspólne dziecko.