Shania Twain wykorzystała najnowszy album „Little Miss Twain”, by opowiedzieć o okresie swojego życia, którego fani praktycznie nie znają. 61-letnia gwiazda country wraca na płycie do dzieciństwa i młodości spędzonych w Ontario, a w utworach odtwarza konkretne miejsca, zapachy i wspomnienia sprzed kariery. Jak sama przyznaje, chciała, żeby słuchacze mogli niemal „poczuć” świat, w którym dorastała.
Shania Twain opowiada o dzieciństwie na „Little Miss Twain”
Album „Little Miss Twain” ukazał się w lipcu i jest dla artystki bardzo osobistym projektem.
Jednym z najważniejszych utworów na płycie jest „Northern Town”, w którym wokalistka wraca do rodzinnych stron w Ontario.
W rozmowie z „Rolling Stone” Twain przyznała, że zależało jej na możliwie sugestywnym oddaniu atmosfery dzieciństwa.
„Chcę, żeby ludzie poczuli te smaki, zapach powietrza i znaleźli się tam razem ze mną, więc zrobiłam wszystko, żeby opisać, jak wtedy wyglądało życie” – powiedziała.
Wspomina wyprawy z ojcem i wizyty w Dairy Queen
Jedno ze wspomnień, które pojawia się przy okazji „Northern Town”, dotyczy rodzinnych wypraw.
Shania opowiedziała, że razem z ojcem jeździła między innymi na strzelanie do celów czy zastawianie sideł na króliki.
W drodze powrotnej jej ojciec czasem zatrzymywał się w barze, a dzieci czekały na niego w samochodzie.
„Potem, zanim zabrał nas do domu, mówił: «Zabiorę was do Dairy Queen. Więc pamiętajcie, nie musimy mówić o tym, że zatrzymaliśmy się na piwo»” – wspominała Twain.
To właśnie takie drobne obrazy miały znaleźć odbicie w jej nowych piosenkach.
Pisanie o rodzinnych stronach działa na nią jak terapia
Twain przyznała, że wracanie w tekstach do miejsc z dzieciństwa ma dla niej również terapeutyczny charakter.
„Często, kiedy tęsknię za swoim rodzinnym miastem albo za naturą, świetną terapią jest usiąść z gitarą i po prostu opowiadać o miejscu, które kocham” – powiedziała.
Inspiracją może być dla niej nawet zwyczajny przedmiot związany z konkretnym okresem życia.
„Albo jeansy, które bez względu na to, jak bardzo się rozpadają, nadal są jedną z moich ulubionych par” – dodała.
„Faded Blue Jeans” wraca do czasów, gdy miała 17 lat
Właśnie z takich wspomnień narodził się utwór „Faded Blue Jeans”.
Piosenka nawiązuje do nastoletnich lat Shanii i pierwszych miłosnych doświadczeń.
„Stąd wzięło się 'Faded Blue Jeans’ – z czasów, kiedy miałam 17 lat i tarzałam się w trawie ze swoim chłopakiem. Robiłam rzeczy, z których moi rodzice pewnie nie byliby zadowoleni” – powiedziała.
Nowy album nie jest więc wyłącznie nostalgicznym spojrzeniem na dzieciństwo. Twain wraca również do okresu dorastania i wydarzeń, które kształtowały ją jeszcze przed rozpoczęciem zawodowej kariery.
Shania Twain chce pokazać fanom „brakujący” fragment swojego życia
Artystka zwróciła uwagę, że ogromna część jej historii wydarzyła się jeszcze zanim publiczność poznała ją jako gwiazdę country.
„Mój pierwszy hit w Top 10 pojawił się, kiedy miałam 30 lat. Od szóstego roku życia aż do tamtego momentu istnieje cała luka w moim życiu i muzyce, o której nikt nic nie wie” – wyjaśniła.
Według wokalistki właśnie tę lukę ma wypełnić „Little Miss Twain”.
„Tematem albumu jest nadrobienie z wszystkimi tego, kim jestem jako całość” – dodała.
Płyta pokazuje Shanię sprzed czasów wielkich scen, nagród i światowych przebojów.
„To historia songwriterki próbującej dostać się do Nashville”
Twain podsumowuje „Little Miss Twain” jako spojrzenie na całą drogę, którą przeszła przed podpisaniem kontraktu płytowego i osiągnięciem sukcesu.
„’Little Miss Twain’ to refleksja nad całą podróżą artystki sprzed okresu nagrywania płyt – songwriterki, która próbuje w końcu dostać się do Nashville, do tego wielkiego, okrągłego stołu konferencyjnego” – powiedziała.
Nowy materiał ma więc pokazać nie tylko źródła jej muzycznych inspiracji, ale również życie, które poprzedzało światową sławę.