foto: mat. pras.
Po niemal 30 latach od śmierci Tupaca Shakura przed sądem rozpoczął się proces Duane’a „Keefe D” Davisa, jedynej osoby oskarżonej w związku z zabójstwem rapera. Jednym z pierwszych świadków był emerytowany policjant, który opowiedział o ostatnich chwilach po strzelaninie i próbie uzyskania od ciężko rannego Tupaca informacji o napastnikach.
Policjant spotkał Tupaca jeszcze przed strzelaniną
Pierwszym świadkiem oskarżenia został emerytowany funkcjonariusz policji w Las Vegas Garry Dale. Jak zeznał, spotkał Tupaca Shakura i Suge’a Knighta jeszcze przed strzelaniną.
Dale wraz z innym policjantem zatrzymał BMW Knighta z powodu braku tylnej tablicy rejestracyjnej. Kontrola przebiegła bez większych problemów, a mężczyźni otrzymali ostrzeżenie i mogli kontynuować jazdę.
Około 10 minut później funkcjonariusz został skierowany na miejsce strzelaniny. Kiedy tam dotarł, ratownicy wyciągali ciężko rannego Tupaca z samochodu. Ranny był również Suge Knight, który miał jednak skierować uwagę policjantów na rapera.
Tupac nie chciał wskazać napastnika
Garry Dale wsiadł do karetki i próbował dowiedzieć się od Tupaca, kto do niego strzelał. Według zeznań funkcjonariusza raper nie chciał podać żadnego nazwiska.
Dale przekazał, że odpowiedź Tupaca brzmiała mniej więcej:
„Nie, sami się tym zajmiemy”.
Według policjanta raper miał powtórzyć podobne słowa więcej niż raz. Tupac został następnie przewieziony do szpitala. Zmarł sześć dni po strzelaninie, 13 września 1996 roku. Miał 25 lat.
Zeznania pokazują jeden z problemów, z którymi śledczy mierzyli się praktycznie od początku dochodzenia. Osoby mogące posiadać informacje na temat strzelaniny nie zawsze chciały współpracować z policją.
Suge Knight również miał nie współpracować ze śledczymi
Przed sądem zeznawał również były detektyw wydziału zabójstw Brent Becker. Opowiadał o trudnościach w uzyskiwaniu informacji od osób związanych ze sprawą.
Według jego relacji Suge Knight pojawił się później na przesłuchaniu w towarzystwie prawników i twierdził, że nie wie, kto odpowiada za atak. Becker powiedział przed sądem, że jego zdaniem Knight nie mówił wtedy prawdy.
Prokuratura: Keefe D nie strzelał, ale zaplanował atak
Prokuratura nie twierdzi, że to Duane Davis osobiście oddał strzały do Tupaca. Teza oskarżenia zakłada, że Keefe D miał odegrać kluczową rolę w zorganizowaniu ataku.
„Powiedzmy jasno, Duane Davis nie pociągnął za spust. Ale zaplanował strzelaninę w odwecie za pobicie swojego siostrzeńca” – powiedział ławie przysięgłych prokurator Binu Palal.
Według prokuratury Davis miał zdobyć broń, a następnie znajdować się w białym Cadillacu, który podjechał do samochodu Tupaca i Suge’a Knighta. Atak miał być odwetem za wcześniejsze pobicie Orlando „Baby Lane” Andersona, siostrzeńca Davisa, w MGM Grand.
Własne wypowiedzi Keefe D mogą mieć kluczowe znaczenie
Jednym z najważniejszych elementów procesu mają być publiczne wypowiedzi samego Keefe D. Przez lata wielokrotnie opowiadał o wydarzeniach z nocy, podczas której postrzelono Tupaca.
Prokuratorzy zamierzają wykorzystać te wypowiedzi jako część materiału mającego wykazać, że Davis uczestniczył w przygotowaniu odwetu. Nie muszą przy tym udowodnić, że był osobą, która bezpośrednio strzelała.
Keefe D nie przyznaje się do winy. Pozostali trzej mężczyźni, którzy według prokuratury znajdowali się w Cadillacu, już nie żyją. Davis jest jedynym z domniemanych uczestników przejazdu, który nadal żyje.
Proces będzie więc opierał się na materiale dowodowym gromadzonym przez trzy dekady, zeznaniach świadków oraz wypowiedziach, których sam Keefe D udzielał przez lata.