foto: P. Tarasewicz
Phil Collins od trzech lat nie pije alkoholu
Phil Collins w ostatnich latach mierzył się z szeregiem poważnych problemów zdrowotnych. Jednym z nich było uzależnienie od alkoholu, które, jak wcześniej ujawnił artysta, w 2024 roku doprowadziło go do stanu zagrażającego życiu.
Teraz w rozmowie z magazynem „Prog” Collins przekazał znacznie bardziej optymistyczne informacje. Muzyk twierdzi, że pod względem fizycznym czuje się obecnie bardzo dobrze.
„Fizycznie powiedziałbym, że jestem teraz w stu procentach sprawny. Pracowałem nad tym. Nie piję od trzech lat. Mam fizjoterapię trzy razy w tygodniu, żeby wrócić do formy. Wszystko jest dobrze!” – powiedział.
„Przeszedłem przez naprawdę mroczny okres”
Collins otwarcie opowiedział również o swoim wcześniejszym podejściu do alkoholu. Jak podkreśla, jego problem nie polegał na sporadycznym upijaniu się. Alkohol stał się po prostu stałym elementem każdego dnia.
„Przeszedłem przez naprawdę mroczny okres. Nigdy nie byłem pijany w taki sposób, że się przewracałem. Nie o to chodziło. Po prostu piłem 'normalnie’, tak jak ktoś pije wodę. Budziłem się, wypijałem kieliszek wina. Oglądałem telewizję, czytałem książkę, wypijałem kieliszek wina. Organizmy niektórych ludzi tego nie wytrzymują. Mój się załamał” – przyznał.
Konsekwencje okazały się dramatyczne.
„Nerki i wątroba wywieszały białą flagę. Byłem bliski śmierci i nawet nie zdawałem sobie z tego sprawy. Myślałem po prostu, że jestem chory” – wspomina Collins.
Phil Collins był podłączony do aparatury podtrzymującej życie
Problemy zdrowotne muzyka zaczęły gwałtownie narastać pod koniec 2023 roku. Collins trafił do szpitala w listopadzie, a po krótkim pobycie poza placówką ponownie wymagał hospitalizacji.
Łącznie leczenie trwało około siedmiu miesięcy. W kwietniu 2024 roku jego stan stał się krytyczny i konieczne było podłączenie go do aparatury podtrzymującej życie. Sytuacja była na tyle poważna, że jego dzieci przyjechały do Szwajcarii, obawiając się, że mogą widzieć ojca po raz ostatni.
Collins zmagał się także z innymi problemami zdrowotnymi. Przeszedł pięć operacji kolana, a wcześniej ujawnił, że korzysta z całodobowej pomocy pielęgniarskiej, m.in. przy kontrolowaniu przyjmowanych leków.
Phil Collins nagra jeszcze nową muzykę?
Po wielu latach problemów zdrowotnych pojawiła się również nadzieja na powrót Collinsa do tworzenia. Artysta nadal ma własne studio i przyznaje, że chciałby ponownie zacząć w nim eksperymentować.
„Nie zamierzam już mówić 'nie’. Nadal mam swoje małe studio i chciałbym tam zejść, trochę się pobawić i zobaczyć, co z tego wyniknie. Mam kilka rzeczy, które mógłbym dokończyć. Są też inne, które są już skończone. Więc nie jest to poza granicami możliwości” – powiedział.
Nie oznacza to jeszcze oficjalnej zapowiedzi nowego albumu, ale jest wyraźną zmianą w podejściu muzyka do dalszej działalności artystycznej.
Powrót na scenę na razie musi poczekać
Znacznie ostrożniej Collins podchodzi do koncertowania. Muzyk wykluczył występ podczas tegorocznej ceremonii Rock & Roll Hall of Fame, podczas której w listopadzie zostanie wprowadzony do galerii sław jako artysta solowy.
„Do czegoś takiego trzeba być w odpowiedniej formie. Nie można po prostu wejść na scenę – trzeba odbyć próby, a jeśli wcześniej się nie śpiewało, głos nie będzie gotowy” – wyjaśnił.
Jednocześnie nie zamyka definitywnie drzwi przed ponownym występowaniem na żywo i przyznał, że w przyszłości mógłby rozważyć powrót.
Collins jest już członkiem Rock & Roll Hall of Fame jako muzyk Genesis – grupa została uhonorowana w 2010 roku. W 2026 roku do galerii sław, poza Collinsem, mają dołączyć również m.in. Oasis, Iron Maiden, Billy Idol, Sade, Luther Vandross, Wu-Tang Clan oraz Joy Division/New Order.
„Face Value” wraca na 45-lecie
W tym roku Phil Collins świętuje również 45. rocznicę swojego solowego debiutu „Face Value”. Z tej okazji 18 września ukaże się rozszerzone wydanie zatytułowane „Face Value (Full Value)”.
Czteropłytowy box winylowy ma zawierać m.in. wersje przygotowane w technologii half-speed mastering, nagrania demo, odrzuty z sesji oraz wcześniej niepublikowane materiały koncertowe.