CGM

Nick Carter broni się przed oskarżeniami molestowanie seksualne. Nowi świadkowie mają podważać relację Melissy Schuman

Kolejny rozdział głośnej batalii sądowej

2026.06.25

opublikował:

Backstreet Boys Nick Carter Foto- @piotr_tarasewicz - @cgm.pl-6

Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl

Spór prawny pomiędzy Nickiem Carterem a Melissą Schuman wciąż trwa i przyciąga uwagę mediów na całym świecie. W najnowszych dokumentach sądowych wokalista znany z zespołu Backstreet Boys przedstawił argumenty, które – jego zdaniem – mają podważać wersję wydarzeń przedstawianą przez byłą piosenkarkę grupy Dream.

Carter utrzymuje, że kilka osób związanych z Melissą Schuman złożyło zeznania, które nie potwierdzają jej oskarżeń dotyczących rzekomej napaści seksualnej mającej mieć miejsce w 2003 roku.

O co oskarża Melissę Schuman Nick Carter?

Sprawa dotyczy zarzutów wysuniętych przez Melissę Schuman, która twierdzi, że w 2003 roku została wykorzystana seksualnie przez Nicka Cartera w mieszkaniu w Santa Monica w Kalifornii.

Artystka od lat utrzymuje swoją wersję wydarzeń i podkreśla, że doszło do czynu bez jej zgody.

Nick Carter konsekwentnie zaprzecza tym oskarżeniom. W jego ocenie do żadnego przestępstwa nie doszło, a relacja między nim a Schuman miała charakter dobrowolny.

Zeznania byłego współlokatora Cartera

Jednym z kluczowych elementów nowych dokumentów sądowych są zeznania Jamesa „Tony’ego” Bassa, który według Cartera przebywał w mieszkaniu podczas spotkania z Melissą Schuman.

Świadek miał zeznać, że widział oboje artystów wspólnie spędzających czas, rozmawiających, pijących alkohol, flirtujących oraz całujących się.

Według przedstawionych dokumentów Bass utrzymuje, że przez cały wieczór nie zauważył u Schuman oznak strachu, zdenerwowania ani dyskomfortu. Jego zdaniem wokalistka sprawiała wrażenie zrelaksowanej i swobodnej.

To właśnie te zeznania mają stanowić jeden z głównych elementów obrony Cartera.

Agentka Melissy Schuman również miała zeznawać

Nick Carter twierdzi również, że zeznania złożyła osoba pełniąca funkcję agentki Melissy Schuman w czasie, gdy miało dojść do opisywanych wydarzeń.

Według dokumentów przedstawionych przez obronę agentka miała usłyszeć od Schuman, że kontakt seksualny był dobrowolny.

Carter utrzymuje ponadto, że emocjonalne reakcje wokalistki po zdarzeniu miały wynikać z osobistych przekonań religijnych i moralnych związanych z utratą dziewictwa, a nie z doświadczeniem przemocy seksualnej.

Należy podkreślić, że są to twierdzenia przedstawione przez stronę obrony i pozostają przedmiotem postępowania sądowego.

Współpraca po rzekomym incydencie

Kolejnym argumentem przedstawionym przez Cartera jest fakt, że Melissa Schuman miała utrzymywać zawodowe kontakty z nim po wydarzeniach z 2003 roku.

Według dokumentów oboje mieli pracować nad wspólnym duetem muzycznym w 2004 roku. Carter twierdzi także, że występowali razem podczas branżowego wydarzenia muzycznego w 2005 roku.

Obrona wskazuje te okoliczności jako dowód mający świadczyć o tym, że relacje pomiędzy stronami nie odpowiadały obrazowi przedstawianemu obecnie przez oskarżycielkę.

Nick Carter zaprzecza wszystkim zarzutom

Od początku trwania sprawy Nick Carter stanowczo odrzuca oskarżenia kierowane pod swoim adresem.

Wokalista utrzymuje, że nie dopuścił się żadnego czynu zabronionego i uważa, że zarzuty są bezpodstawne. W przeszłości sugerował również, że część oskarżeń została skoordynowana przez osoby próbujące uzyskać od niego ugodę finansową.

Twierdzenia te są kwestionowane przez stronę oskarżającą.

Sprawa nadal nie została rozstrzygnięta

Pomimo kolejnych dokumentów składanych przez obie strony postępowanie sądowe pozostaje w toku.

Na obecnym etapie sąd nie wydał ostatecznego rozstrzygnięcia dotyczącego przedstawionych zarzutów. Oznacza to, że zarówno oskarżenia Melissy Schuman, jak i argumenty obrony Nicka Cartera będą nadal analizowane w ramach procedury prawnej.

W tego typu sprawach ostateczne ustalenie faktów należy wyłącznie do sądu po rozpatrzeniu całego materiału dowodowego.