CGM

Lorde szczerze o chorobie i zaburzeniach odżywiania. „Uczyłam się wierzyć, że śniadanie nie jest przedmiotem negocjacji”

Lorde świętuje pierwszą rocznicę wydania albumu „Virgin”

2026.06.28

opublikował:

lorde 2025 offcial

Lorde postanowiła w wyjątkowy sposób uczcić pierwszą rocznicę wydania albumu „Virgin”. Wokalistka udostępniła fanom aż 49 wersji demonstracyjnych utworów powstających od 2022 roku, a także obszerny list opisujący kulisy pracy nad płytą.

Artystka zdradziła, że początkowo planowała opublikować jedynie wybrane szkice piosenek, jednak ostatecznie zdecydowała się pokazać ich najbardziej surowe wersje.

„Zdałam sobie sprawę, że prawdziwe zdjęcia rentgenowskie »Virgin« będą bardziej autentyczne, zabawniejsze i lepiej pokażą wszystkie niedoskonałości.”

 

View this post on Instagram

 

A post shared by CGM.PL (@cgm.pl)

Wokalistka ujawniła diagnozę PMDD

W szczerym poście Lorde opowiedziała również o trudnym okresie w swoim życiu. Przyznała, że podczas pracy nad albumem zmagała się z rozstaniem, zaburzeniami odżywiania oraz otrzymała diagnozę PMDD (przedmiesiączkowego zaburzenia dysforycznego), które jest ciężką postacią zespołu napięcia przedmiesiączkowego.

Jak wyznała, uwagę na powtarzające się objawy zwróciła jej przyjaciółka, która zauważyła, że co miesiąc przed menstruacją artystka przeżywa bardzo silne epizody depresyjne.

Lorde o walce z zaburzeniami odżywiania

Piosenkarka opisała również proces zdrowienia z zaburzeń odżywiania. Wspomniała, że jednym z pierwszych kroków było usunięcie aplikacji do liczenia kalorii oraz stopniowa odbudowa zdrowej relacji z jedzeniem.

„W tygodniu, w którym zaczęły powstawać »Shapeshifter« i »What Was That«, uczyłam się wierzyć, że śniadanie nie jest przedmiotem negocjacji. Każdego ranka zmuszałam się do wypicia koktajlu, szłam do studia, choć chciałam uciec, i po prostu stawiałam kolejne kroki.”

„Czułam, że się wyzwalam”

Lorde przyznała, że tworzenie albumu było dla niej wyjątkowo emocjonalnym doświadczeniem. Mimo trudności uważa ten okres za jeden z najważniejszych w swoim życiu.

„Czułam, że się wyzwalam, budując święte miejsce. Skupiłam się na śpiewaniu do samej siebie w taki sposób, w jaki sama potrzebowałam być wysłuchana.”

Na końcu listu artystka ujawniła również, że po sprawdzeniu objawów wypalenia zawodowego rozpoczęła leczenie z wykorzystaniem leków z grupy SSRI i obecnie czuje się znacznie lepiej.

Charli XCX miała duży wpływ na powstanie albumu

Lorde nie ukrywa, że ważną inspiracją podczas tworzenia „Virgin” był album „Brat” Charli XCX. Jak przyznała, twórczość koleżanki z branży pomogła jej otworzyć się na nowe emocje i spojrzeć na siebie z innej perspektywy.

„Charli trzymała mnie blisko i jednocześnie dawała mi dokładnie tyle przestrzeni, ile potrzebowałam. To wymaga prawdziwej troski.”

Udostępnienie dem oraz osobistego listu spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem fanów, którzy docenili szczerość artystki i możliwość poznania kulis powstawania jednego z jej najbardziej osobistych albumów.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Lorde (@lorde)