Sean „Diddy” Combs przechodzi do ofensywy w sporze sądowym z Rodneyem „Lil Rodem” Jonesem. Producent, który pozwał rapera na 30 mln dolarów, oskarżając go m.in. o napaść seksualną, sam został teraz objęty roszczeniami ze strony Combsa. Diddy zarzuca mu między innymi zniesławienie i kradzież, a jego prawnicy przedstawiają zupełnie inną wersję wydarzeń dotyczących narkotyków i pracownic seksualnych.
Diddy odpowiada na pozew opiewający na 30 mln dolarów
Spór pomiędzy Diddym a Lil Rodem trwa od lutego 2024 roku. Jones, który współpracował z Combsem przy powstawaniu albumu „The Love Album: Off The Grid”, przedstawił w pozwie szereg poważnych zarzutów pod adresem muzyka.
Teraz Combs postanowił odpowiedzieć własnymi roszczeniami. Według AllHipHop jego prawnicy złożyli 11 sierpnia pozew wzajemny w ramach trwającej sprawy.
Diddy zarzuca Lil Rodowi między innymi zniesławienie oraz kradzież i kwestionuje przedstawianą przez niego wersję wydarzeń.
Prawnicy Diddy’ego: nie kazał mu szukać pracownic seksualnych
Jednym z punktów sporu są twierdzenia Jonesa dotyczące pracownic seksualnych. Lil Rod utrzymywał, że Diddy miał zlecać mu sprowadzanie kobiet.
Prawnicy Combsa zdecydowanie temu zaprzeczają.
„Pan Combs nigdy nie powiedział panu Jonesowi, żeby 'rekrutował pracownice seksualne’. Pan Combs nigdy nie kazał panu Jonesowi założyć 'czapki Bad Boya’ i 'sprowadzić dziewczyn do domu'” – argumentuje obrona.
Zespół prawny rapera poszedł jeszcze dalej, twierdząc, że jeśli Jones korzystał z usług pracownic seksualnych, miał robić to z własnej inicjatywy i na własne potrzeby.
Są to twierdzenia strony Diddy’ego przedstawione w ramach sporu sądowego, a nie niezależnie potwierdzone ustalenia.
Diddy zaprzecza również zarzutom dotyczącym narkotyków
Kolejnym ważnym elementem sprawy są oskarżenia dotyczące narkotyków i alkoholu. Lil Rod twierdził, że podczas pracy nad „The Love Album: Off The Grid” Combs miał go odurzać.
Także ten zarzut jest kwestionowany przez prawników Diddy’ego. Obrona utrzymuje, że Jones miał sięgać po alkohol i narkotyki dobrowolnie, a Combs nie miał zmuszać go do ich przyjmowania.
W ten sposób prawnicy rapera próbują podważyć jeden z kluczowych elementów historii przedstawianej przez byłego współpracownika.
Lil Rod oskarżył Diddy’ego o napaść seksualną
Pozew Jonesa nie ogranicza się jednak do kwestii związanych z używkami czy sprowadzaniem kobiet. Producent postawił Combsowi również zarzuty dotyczące napaści seksualnej.
Diddy zaprzecza oskarżeniom, a obecnie sam domaga się odpowiedzialności Jonesa za wypowiedzi, które jego zdaniem mają charakter zniesławiający.
Część zarzutów związanych z RICO została wcześniej wyłączona przez sąd ze sprawy prowadzonej przez Lil Roda.
Lil Rod na razie nie odpowiedział
W momencie publikacji informacji o nowych działaniach prawnych Combsa Rodney Jones nie odniósł się publicznie do pozwu wzajemnego.
Jeżeli sąd nie zdecyduje inaczej i zastosowanie znajdą standardowe zasady federalnego postępowania cywilnego, Jones powinien mieć 21 dni od formalnego doręczenia dokumentów na przedstawienie odpowiedzi.
Sprawa jest kolejnym elementem skomplikowanej sytuacji prawnej Diddy’ego. Combs mierzy się również z innymi postępowaniami i pozwami, w których pojawiają się poważne oskarżenia. Poszczególne zarzuty są jednak przedmiotem odrębnych postępowań i powinny być traktowane jako twierdzenia stron do czasu ich rozstrzygnięcia.