CGM

Liam Gallagher nie wiedział, że jest nagrywany. Kulisy powrotu Oasis w nowym dokumencie

Kamery zostały ukryte tak, żeby Liam i Noel Gallagherowie nie widzieli sprzętu

2026.08.26

opublikował:

OASIS ADIDAS

Twórcy filmu „Oasis: Don’t Look Back in Anger” zastosowali nietypowy sposób, aby zarejestrować pierwsze próby zespołu przed wielkim powrotem na scenę. Kamery zostały ukryte tak, żeby Liam i Noel Gallagherowie nie widzieli ani sprzętu, ani członków ekipy filmowej.

Ukryli kamery podczas pierwszych prób Oasis

Dylan Southern i Will Lovelace odpowiadający za dokument „Oasis: Don’t Look Back in Anger” chcieli zarejestrować jeden z najważniejszych momentów związanych z reaktywacją grupy – pierwsze wspólne próby Liama i Noela Gallagherów.

Bracia spotkali się w londyńskim studiu przed trasą koncertową Oasis z 2025 roku. Według twórców dokumentu było to ich pierwsze takie spotkanie od 15 lat.

Filmowcy uznali, że obecność kamerzystów mogłaby wpłynąć na zachowanie muzyków. Sprzęt został więc zamontowany w taki sposób, aby członkowie zespołu praktycznie go nie zauważali. Obraz transmitowano na żywo do oddzielnego pomieszczenia, z którego reżyserzy obserwowali przebieg prób.

Southern przyznał, że Liam Gallagher początkowo prawdopodobnie nawet nie wiedział, że jest nagrywany.

„Zamontowaliśmy kamery w taki sposób, żeby zespół nigdy nie zobaczył ani jednej osoby z ekipy filmowej. Myślę, że Liam nawet nie zdawał sobie sprawy, że przez pierwszy tydzień w pomieszczeniu były kamery” – powiedział reżyser.

Oasis pokazane od kulis

Nagrania z londyńskich prób są tylko częścią materiału. Ekipa towarzyszyła Oasis podczas niemal całej trasy, rejestrując wydarzenia związane z 41 koncertami w 14 krajach na pięciu kontynentach.

W dokumencie znalazł się także pierwszy od ponad 20 lat wspólny wywiad z Liamem i Noelem Gallagherami.

Southern i Lovelace chcieli pokazać nie tylko samą reaktywację jednego z najważniejszych brytyjskich zespołów, ale również zmieniającą się relację między braćmi oraz reakcje publiczności na ich powrót.

Szczególne wrażenie zrobiły na twórcach wydarzenia po pierwszym koncercie Oasis w Cardiff.

„Kiedy po pierwszym koncercie w Cardiff zapaliły się światła, pokazaliśmy ludzi, którzy wyglądali na kompletnie oszołomionych, jakby właśnie przeżyli wszystkie możliwe emocje. Kiedy zobaczyliśmy ich reakcje, pomyśleliśmy: 'Wiedzieliśmy, że to będzie wielkie, ale pod względem emocjonalnym przerosło nasze oczekiwania'” – wspominali filmowcy.

Według twórców reakcje fanów są również ważnym elementem opowieści o tym, jak podczas trasy zmieniała się relacja Liama i Noela.

Przy filmie pracowali cenieni operatorzy

Do realizacji dokumentu zaproszono kilku uznanych operatorów. W ekipie znaleźli się m.in. Haris Zambarloukos, odpowiedzialny za zdjęcia do „Belfastu” i „Beetlejuice Beetlejuice”, Lol Crawley, nagrodzony Oscarem za „The Brutalist”, oraz James Laxton, nominowany do Oscara za zdjęcia do „Moonlight”.

„Oasis: Don’t Look Back in Anger” ma zadebiutować we wrześniu podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Kinową premierę zaplanowano na 11 września 2026 roku. Na razie nie ujawniono pełnej listy krajów i kin, w których będzie można zobaczyć produkcję.

Pod koniec roku dokument ma również trafić do Disney+.