CGM

Fat Joe odpowiada na krytykę za używanie N-word. „Dorastałem tam, gdzie narodził się hip-hop”

"Fat Joe to najbardziej czarny gość, jakiego widzieliście w życiu"

2026.09.05

opublikował:

Fat Joe

foto: mat. pras.

Fat Joe ponownie odniósł się do trwającej od lat dyskusji na temat jego miejsca w kulturze hip-hopowej i używania N-word. Raper, który ma portorykańskie i kubańskie korzenie, podkreśla, że dorastał w Bronksie, w bezpośrednim otoczeniu pionierów gatunku, i nie zgadza się z opinią, że musi nieustannie tłumaczyć swoją przynależność do tej kultury.

Fat Joe o swoim miejscu w hip-hopie

Temat pojawił się podczas rozmowy w „The Joe Budden Podcast”. Emanny przypomniał Fat Joe jego wcześniejsze wypowiedzi, w których raper przekonywał, że hip-hop jest także jego kulturą i że Latynosi odegrali istotną rolę w jego rozwoju.

Zapytany, czy z perspektywy czasu uważa, że w czymkolwiek się mylił, Fat Joe odpowiedział zdecydowanie.

„Dorastałem w hip-hopie, tam, gdzie hip-hop został wynaleziony. Nie wiem, czy potraficie sobie wyobrazić, że pochodzę z bloku, na którym narodził się hip-hop.”

Raper przywołał przy tym Grandmastera Flasha i Melle Mela, podkreślając, że nie zna tej historii wyłącznie z opowieści.

„Byłem tam od początku”

Fat Joe tłumaczył, że dorastał w środowisku, które bezpośrednio uczestniczyło w narodzinach nowojorskiego hip-hopu.

Wspomniał, że Melle Mel miał grać w koszykówkę tuż pod jego oknem, a jego brat pomagał przenosić skrzynki z winylami Grandmasterowi Flashowi.

„Mój brat nosił skrzynki z płytami Grandmastera Flasha. Ja tam byłem.”

Według Fat Joe właśnie osobiste doświadczenia z Bronksu są podstawą jego przekonania, że ma pełne prawo wypowiadać się na temat kultury, w której dorastał.

Krytyka dotyczy również używania N-word

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów tej dyskusji jest używanie przez Fat Joe N-word.

Ze względu na swoje latynoskie pochodzenie i jasną karnację raper od lat spotyka się z krytyką części słuchaczy, którzy uważają, że nie powinien posługiwać się tym określeniem.

Fat Joe odpowiada, że ocenianie jego relacji z czarną kulturą wyłącznie przez pryzmat wyglądu pomija środowisko, w którym się wychował, jego wieloletnią obecność na scenie oraz historię Bronksu, gdzie społeczności czarne i latynoskie współtworzyły rozwijający się hip-hop.

Podczas podcastu poszedł jeszcze dalej, mówiąc:

„Wychowałem się w czarnej społeczności… Ja jestem czarny. Fat Joe to najbardziej czarny gość, jakiego widzieliście w życiu.”

Była to oczywiście jego własna, bardzo mocna deklaracja dotycząca tożsamości kulturowej, a nie formalne określenie jego pochodzenia.

Fat Joe przywołuje Melle Mela

Raper twierdzi również, że kiedy wcześniej nasilały się dyskusje dotyczące jego miejsca w hip-hopie, głos miał zabrać Melle Mel.

Według relacji Fat Joe pionier gatunku miał publicznie potwierdzić, że Joe rzeczywiście pochodzi z tego środowiska i był obecny w nim od najmłodszych lat.

Dla rapera to wystarczający argument przeciwko osobom, które próbują podważać jego związki z kulturą Bronksu.

„Myślicie, że nie będę bronił czegoś, o czym wiem, że jest prawdą?”

Spór trwa od lat

Nie jest to pierwszy raz, gdy Fat Joe musi odpowiadać na podobne zarzuty. Dyskusje dotyczące Latynosów, ich udziału w historii hip-hopu oraz granic używania N-word regularnie powracają w amerykańskich mediach i podcastach.

W przypadku Fat Joe temat jest szczególnie głośny ze względu na jego wieloletnią karierę i pochodzenie z Bronksu. Raper pozostaje przy stanowisku, że jego kulturowa tożsamość została ukształtowana właśnie przez środowisko, w którym narodził się hip-hop.

Jego najnowsza wypowiedź pokazuje, że nie zamierza wycofywać się z wcześniejszych deklaracji. Wręcz przeciwnie — uważa, że po kilkudziesięciu latach obecności w kulturze nie powinien już nikomu udowadniać, skąd pochodzi i jakie miejsce zajmuje w historii nowojorskiego rapu.