Festiwal w Opolu dostarcza emocji nie tylko na scenie, ale również za kulisami. Jednym z najgłośniej komentowanych momentów ostatnich dni okazało się nagranie opublikowane przez Natalię Kukulską, która pokazała, jak jej popołudniowy odpoczynek został przerwany przez wokalne ćwiczenia Dody. Teraz do całej sytuacji odniosła się sama zainteresowana, zdradzając kulisy hotelowego incydentu.
Natalia Kukulska nie mogła zdrzemnąć się po próbie
Podczas tegorocznego Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu wiele gwiazd zatrzymało się w tym samym hotelu. Wśród nich znalazły się Natalia Kukulska i Doda, które – jak się okazało – mieszkały w sąsiadujących pokojach.
Natalia Kukulska postanowiła wykorzystać wolną chwilę po próbach na krótką drzemkę. Jej plany pokrzyżowała jednak Doda, która przygotowywała się do występu i przeprowadzała intensywną rozśpiewkę.
Wokalistka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym słychać ćwiczenia głosowe dochodzące zza ściany.
– „Gdy próbujesz sobie zrobić drzemkę po próbie, a obok mieszka Doda. Ja to szanuję, rozumiem, pozdrawiam. Każdy musi się rozśpiewać, to nieważne, że inni chcą pospać. Jak skowronek” – relacjonowała z przymrużeniem oka.
Doda tłumaczy się z hotelowego „koncertu”
Po tym, jak nagranie Natalii Kukulskiej obiegło internet, Doda postanowiła wyjaśnić całą sytuację. Jak podkreśliła, doskonale rozumie znaczenie ciszy i sama należy do osób wyjątkowo dbających o komfort snu.
– „Ja jestem delikatnie mówiąc trochę psychopatką, jeżeli chodzi o ciszę nocną i w ogóle o ciszę, ponieważ muszę spać te 9-10 godzin” – przyznała.
Artystka opowiedziała również, że przed przyjazdem do Opola próbowała zadbać o odpowiednie warunki do odpoczynku.
– „Przyjechałam do Opola i prawie mi się udało, ale pokój obok już mieszkał ktoś inny. Chciałam go wyeksmitować, ale się nie udało. Pani mówi, że ta osoba już mieszka od paru dni, a ja mówię: no ale kto? – No pani Natalka. – Kukulska? – No tak, pani Kukulska, a ja mówię: nie, no to spoko, ona na pewno nie będzie imprezować” – wspominała.
„Od**bałam jej taką operę stulecia”
Doda nie ukrywa, że ostatecznie sama stała się źródłem hałasu, którego tak bardzo stara się unikać.
– „Myślę sobie: będzie spokój, cisza, na bank, prześpię to jakoś, dam radę, po czym od**bałam jej taką operę stulecia w biały dzień” – żartowała.
Wokalistka zaznaczyła jednak, że ćwiczenia nie trwały długo.
– „Na swoje usprawiedliwienie mam to, że to było po obiedzie i trwało 10 minut. Musiałam się rozśpiewać” – wyjaśniła.
To Doda namówiła Kukulską na publikację nagrania?
Jak się okazuje, między artystkami nie doszło do żadnego konfliktu. Wręcz przeciwnie – Doda przyznała, że sama zachęciła Natalię Kukulską do opublikowania zabawnego materiału.
– „Ja sama powiedziałam Natalce: ty musisz to wrzucić, nikt się nie potrafi tak drzeć, jak stare prześcieradło” – zażartowała.
Wszystko wskazuje więc na to, że sytuacja została potraktowana przez obie wokalistki z dużym dystansem i poczuciem humoru.