Dame Dash ponowniekrytykuje Jaya-Z. Były współzałożyciel Roc-A-Fella Records nie jest przekonany do potencjalnego powrotu rapera z nowym albumem i uważa, że jego kariera zakończyła się wiele lat temu.
Dame Dash nie wierzy w powrót Jay-Z
Dame Dash i Jay-Z od lat pozostają w konflikcie, choć to przede wszystkim Dash regularnie komentuje poczynania swojego byłego wspólnika. Tym razem odniósł się do pogłosek dotyczących możliwego nowego albumu Hova.
W ostatnich miesiącach Jay-Z ponownie pojawiał się na scenie. Raper wystąpił m.in. na Yankee Stadium podczas koncertów związanych z 30. rocznicą Reasonable Doubt oraz 25. rocznicą The Blueprint. Dla Dame’a nie jest to jednak dowód na powrót dawnej formy artysty.
Dash w jednym z najnowszych wywiadów stwierdził, że kariera Jaya-Z jest już dawno zakończona. Jego zdaniem ewentualny nowy album nie zmieni tego, jak postrzega obecnie rapera.
„Jay-Z jest skończony”?
Komentarze Dame’a są szczególnie mocne, biorąc pod uwagę historię obu muzycznych przedsiębiorców. Dash i Jay-Z wspólnie budowali Roc-A-Fella Records i odegrali kluczową rolę w początkowym etapie kariery Hova.
Ich drogi z czasem jednak się rozeszły, a relacje między nimi uległy znacznemu pogorszeniu. Od tamtej pory Dash wielokrotnie krytykował Jay-Z i jego decyzje biznesowe oraz artystyczne.
Tym razem były szef Roc-A-Fella zakwestionował sens powrotu Jaya-Z z nową muzyką, sugerując, że jego kariera skończyła się ponad trzy dekady temu.
Jay-Z może wydać nowy album
Wokół potencjalnego nowego albumu Jaya-Z pojawia się coraz więcej spekulacji, jednak na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia daty premiery ani szczegółów projektu.
Jay-Z ostatni solowy album, 4:44, wydał w 2017 roku. Projekt został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków i przez część fanów uznawany jest za jeden z najlepszych albumów w późniejszym etapie kariery rapera.
Dlatego opinia Dame’a Dasha z pewnością nie jest podzielana przez wszystkich słuchaczy. Jeśli Jay-Z rzeczywiście zdecyduje się na powrót z nowym materiałem, reakcje na album mogą stać się kolejnym punktem zapalnym w wieloletnim konflikcie obu artystów.