Doda ponownie zabrała głos na temat sytuacji w polskim show-biznesie, tym razem odnosząc się do kontrowersji wokół Skolim. Wokalistka zasugerowała, że w środowisku muzycznym mogła powstać nieformalna lista artystów, którzy nie chcą występować wspólnie z wykonawcą hitu „Wyglądasz idealnie”.
Jej wypowiedź padła podczas wywiadu dla Pudelka w trakcie festiwalu w Opolu i natychmiast wywołała szeroką dyskusję w mediach rozrywkowych.
Doda o „liście zakazanych współprac”
Według relacji Doda część branży muzycznej ma dystansować się od współpracy ze Skolimem. Piosenkarka stwierdziła, że miała usłyszeć o istnieniu „listy” osób, które – według jej informacji – mają zapisane w kontraktach, że nie wystąpią na tej samej scenie co król latino.
Wokalistka zasugerowała, że lista ta może być nieformalna, ale jednocześnie stopniowo się powiększa.
Krytyczne słowa pod adresem Skolima
Doda nie ograniczyła się jedynie do komentarza o możliwych napięciach w branży. W bardzo ostrych słowach oceniła również pozycję Skolima na rynku muzycznym.
W wypowiedzi określiła go jako osobę bardziej związaną z działalnością biznesową niż artystyczną, odnosząc się do jego projektów pozamuzycznych, takich jak linie produktów i współprace komercyjne.
Spór wokół wypowiedzi Skolima o artystach
Cała sytuacja ma swój początek w wcześniejszych wypowiedziach Skolim dotyczących finansowania emerytur dla artystów. Jego komentarze, krytyczne wobec systemu wsparcia dla twórców, spotkały się z reakcją części środowiska muzycznego.
Doda wprost zasugerowała, że tego typu wypowiedzi mogą mieć wpływ na relacje zawodowe i współpracę w branży.
Możliwe konsekwencje w polskim show-biznesie
Według relacji artystki, napięcia wokół wypowiedzi Skolima mogą przełożyć się na jego przyszłe zaproszenia do wspólnych projektów i koncertów. Wskazała, że część artystów może świadomie unikać wspólnych występów.
Choć nie ma oficjalnego potwierdzenia istnienia takiej „listy”, temat szybko stał się jednym z gorących wątków w polskich mediach rozrywkowych.