CGM

D4vd pisał listy z aresztu. Miał obiecać współwięźniowi pieniądze na kaucję

Muzyk oskarżony o zamordowanie 14-letniej kochanki, w listach dużo pisał o wierze

2026.09.06

opublikował:

d4vd mugshot

D4vd, który przebywa w areszcie i oczekuje na proces, miał nawiązać znajomość z jednym ze współwięźniów. Do mediów trafiły listy, które artysta miał do niego wysyłać. Z korespondencji wynika, że początkowo deklarował pomoc finansową w opłaceniu kaucji, ale później wycofał się z tego pomysłu po rozmowie ze swoimi prawnikami.

D4vd nawiązał znajomość za kratami

Według informacji TMZ D4vd poznał w areszcie w Los Angeles tzw. trustee, czyli osadzonego wykonującego na terenie placówki określone prace. Mężczyzna miał zajmować się m.in. wydawaniem posiłków.

Z czasem między nimi nawiązała się znajomość, a D4vd zaczął pisać do niego listy. Co ciekawe, mimo że obaj przebywali w tej samej placówce, korespondencja miała być wysyłana standardową drogą pocztową.

Według źródeł ich relacja była przyjazna. Mieli nawet wspólny żart polegający na śpiewaniu sobie krótkiego jingla.

W listach dużo pisał o wierze

Znaczna część ujawnionej korespondencji ma charakter religijny. D4vd pisał o swojej wierze w Boga i zachęcał współwięźnia, aby również szukał w niej wsparcia podczas pobytu w areszcie.

Artysta odwoływał się do Biblii, m.in. do Księgi Izajasza 41:10, czyli fragmentu mówiącego o przezwyciężaniu strachu dzięki wierze i Bożej pomocy.

D4vd zapewniał również mężczyznę, że rzeczywiście modli się za niego i jego rodzinę w trudnym dla nich okresie.

Miał obiecać tysiąc dolarów na kaucję

Najwięcej zainteresowania wzbudził jednak finansowy wątek korespondencji. Według źródeł współwięzień potrzebował 1000 dolarów na kaucję, aby opuścić areszt w związku z operacją, której miał potrzebować jego brat.

D4vd miał początkowo obiecać, że przekaże mu potrzebną kwotę.

Z jednego z późniejszych listów wynika jednak, że artysta skonsultował sprawę ze swoimi prawnikami. Ci mieli odradzić mu przekazywanie pieniędzy współwięźniowi.

Ostatecznie, według relacji TMZ, pieniądze nie zostały przekazane. Nie wiadomo natomiast, z jakiego konkretnie powodu prawnicy mieli sprzeciwić się takiej transakcji.

D4vd pozostaje w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją

Sam D4vd znajduje się obecnie w znacznie poważniejszej sytuacji prawnej. Artysta przebywa w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją i oczekuje na proces.

W ostatnich tygodniach odbyła się seria posiedzeń, podczas których prokuratura przedstawiała dowody w sprawie. Postępowanie dotyczy Celeste Rivas, wskazywanej przez śledczych jako domniemana ofiara.

D4vd nie został dotychczas uznany za winnego, a ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie do sądu.

Prywatni prawnicy wycofali się ze sprawy

Pod koniec sierpnia doszło również do istotnej zmiany w zespole reprezentującym artystę. Dotychczasowi prywatni prawnicy D4vda wycofali się ze sprawy, a jego obronę przejął obrońca z urzędu.

Samo korzystanie z publicznego obrońcy nie oznacza automatycznie, że artysta stracił cały swój majątek. Sąd uznał, że spełnia warunki pozwalające na przyznanie takiej reprezentacji, natomiast medialne spekulacje dotyczące jego obecnej sytuacji finansowej nie są równoznaczne z potwierdzonymi informacjami o stanie jego kont.

Na tym tle ujawniona korespondencja pokazuje nieco inną stronę pobytu D4vda w areszcie. Z listów wynika, że artysta dużo miejsca poświęca obecnie wierze i relacjom z innymi osadzonymi. Jednocześnie historia niedoszłej pomocy w opłaceniu kaucji pokazuje, że nawet stosunkowo niewielkie decyzje finansowe konsultuje obecnie ze swoimi prawnikami.