The Game odniósł się do dyskusji, która wybuchła po premierze jego współpracy z Drake’em w utworze „No Brakes”. Wielu słuchaczy odebrało część wersów jako sugestię, że raper z Compton opowiedział się po stronie Drake’a w konflikcie z Kendrickiem Lamarem. Sam Game przekonuje jednak, że nie zamierza wybierać między nimi i nie uważa, by miał wobec kogokolwiek taki obowiązek.
„Nie muszę wybierać strony”
W „No Brakes” The Game rapuje:
„Me, Drake and a Draco, we the Three Amigos… Nigga said pick a side, then I’m picking homicide.”
Wers od razu wywołał dyskusję, szczególnie w kontekście napięć między Drake’em i Kendrickiem Lamarem. Część fanów uznała, że Game wprost sygnalizuje, po której stronie stoi.
W rozmowie z Real 92.3 LA raper zaprzeczył jednak takiej interpretacji.
„Jeśli chodzi o wybieranie strony, ja nie muszę wybierać żadnej strony” – wyjaśnił.
Game dodał, że jego wers miał szersze znaczenie i nie był prostym komunikatem typu „Drake albo Kendrick”.
The Game tłumaczy wers o „homicide”
Raper poszedł dalej i nadał linijce bardziej egzystencjalne znaczenie. Zwrócił uwagę, że wszystko, co żyje, ostatecznie umiera, a więc jego wers nie musi być czytany wyłącznie przez pryzmat konkretnego beefu.
„Kiedy mówię 'wybierz stronę, wybieram homicide’, to przestańcie się ze mną bawić” – powiedział.
The Game chciał w ten sposób podkreślić, że nie zamierza dawać się wciągać w prosty podział na dwa obozy.
Drake i Kendrick Lamar nie mają decydować za The Game’a
Cała dyskusja wokół „No Brakes” jest szczególnie intensywna, bo The Game od lat ma relacje zarówno z ludźmi z zachodniego wybrzeża, jak i z Drake’em.
Po premierze „The Documentary III” pojawiły się opinie, że jego współpraca z Kanadyjczykiem może być formą nielojalności wobec Kendricka Lamara. Game nie zgadza się z takim podejściem.
Podczas jednego z wcześniejszych wystąpień związanych z premierą albumu mówił, że przez lata wspierał wielu artystów z Los Angeles, w tym osoby związane z obozem Kendricka, ale dziś nie ze wszystkimi utrzymuje bliski kontakt.
Jednocześnie zaznaczał, że jego relacja z Drake’em istnieje niezależnie od konfliktu Drake’a z Kendrickiem i nie widzi powodu, by ją kończyć tylko dlatego, że inni tego oczekują.
The Game nie ma beefu z Kendrickiem
Game podkreśla, że nie żywi negatywnych emocji wobec Kendricka Lamara i nie uważa, by między nimi trwał jakikolwiek prawdziwy konflikt.
To ważne, bo po premierze „The Documentary III” część wersów i odniesień do „GNX” została odebrana przez fanów jako potencjalne szpilki wymierzone w Kendricka.
Raper twierdzi jednak, że jego intencją nie było rozpoczynanie kolejnego beefu.
„No Brakes” podgrzało atmosferę wokół „The Documentary III”
Współpraca z Drake’em była jednym z najgłośniejszych momentów premiery nowego albumu The Game’a. „No Brakes” pojawiło się w momencie, gdy konflikt Drake’a i Kendricka nadal pozostaje jednym z najczęściej komentowanych tematów w amerykańskim rapie.
To sprawiło, że każda linijka Game’a została natychmiast rozłożona na części i interpretowana pod kątem potencjalnych aluzji.
Sam raper próbuje jednak wyhamować te spekulacje. Jego przekaz jest prosty: nie zamierza wybierać między Drake’em i Kendrickiem tylko dlatego, że część fanów oczekuje od niego jasnej deklaracji lojalności.
The Game chce pozostać po swojej stronie
Wypowiedź rapera pokazuje, że nie zamierza podporządkowywać swoich relacji prywatnych i muzycznych cudzym konfliktom.
Game od lat podkreśla swoje związki z Los Angeles i Compton, ale jednocześnie nie widzi sprzeczności w utrzymywaniu dobrych relacji z Drake’em.
Dla niego współpraca z jednym artystą nie oznacza automatycznie ataku na drugiego.
Po „No Brakes” część słuchaczy nadal będzie doszukiwać się drugiego dna, ale stanowisko The Game’a jest jasne: nie zamierza wybierać obozu.