CGM

The Game przekonuje, że numer z Drake’em nie oznacza, że wybrał którąś ze stron w beefie z Kendrickiem Lamarem

Raper chce pozostać po swojej stronie

2026.08.26

opublikował:

GAME-Photo-P.-Tarasewicz-CGMCreativeStudio-43-1170x779

The Game odniósł się do dyskusji, która wybuchła po premierze jego współpracy z Drake’em w utworze „No Brakes”. Wielu słuchaczy odebrało część wersów jako sugestię, że raper z Compton opowiedział się po stronie Drake’a w konflikcie z Kendrickiem Lamarem. Sam Game przekonuje jednak, że nie zamierza wybierać między nimi i nie uważa, by miał wobec kogokolwiek taki obowiązek.

„Nie muszę wybierać strony”

W „No Brakes” The Game rapuje:

„Me, Drake and a Draco, we the Three Amigos… Nigga said pick a side, then I’m picking homicide.”

Wers od razu wywołał dyskusję, szczególnie w kontekście napięć między Drake’em i Kendrickiem Lamarem. Część fanów uznała, że Game wprost sygnalizuje, po której stronie stoi.

W rozmowie z Real 92.3 LA raper zaprzeczył jednak takiej interpretacji.

„Jeśli chodzi o wybieranie strony, ja nie muszę wybierać żadnej strony” – wyjaśnił.

Game dodał, że jego wers miał szersze znaczenie i nie był prostym komunikatem typu „Drake albo Kendrick”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez CGM.PL (@cgm.pl)

The Game tłumaczy wers o „homicide”

Raper poszedł dalej i nadał linijce bardziej egzystencjalne znaczenie. Zwrócił uwagę, że wszystko, co żyje, ostatecznie umiera, a więc jego wers nie musi być czytany wyłącznie przez pryzmat konkretnego beefu.

„Kiedy mówię 'wybierz stronę, wybieram homicide’, to przestańcie się ze mną bawić” – powiedział.

The Game chciał w ten sposób podkreślić, że nie zamierza dawać się wciągać w prosty podział na dwa obozy.

Drake i Kendrick Lamar nie mają decydować za The Game’a

Cała dyskusja wokół „No Brakes” jest szczególnie intensywna, bo The Game od lat ma relacje zarówno z ludźmi z zachodniego wybrzeża, jak i z Drake’em.

Po premierze „The Documentary III” pojawiły się opinie, że jego współpraca z Kanadyjczykiem może być formą nielojalności wobec Kendricka Lamara. Game nie zgadza się z takim podejściem.

Podczas jednego z wcześniejszych wystąpień związanych z premierą albumu mówił, że przez lata wspierał wielu artystów z Los Angeles, w tym osoby związane z obozem Kendricka, ale dziś nie ze wszystkimi utrzymuje bliski kontakt.

Jednocześnie zaznaczał, że jego relacja z Drake’em istnieje niezależnie od konfliktu Drake’a z Kendrickiem i nie widzi powodu, by ją kończyć tylko dlatego, że inni tego oczekują.

The Game nie ma beefu z Kendrickiem

Game podkreśla, że nie żywi negatywnych emocji wobec Kendricka Lamara i nie uważa, by między nimi trwał jakikolwiek prawdziwy konflikt.

To ważne, bo po premierze „The Documentary III” część wersów i odniesień do „GNX” została odebrana przez fanów jako potencjalne szpilki wymierzone w Kendricka.

Raper twierdzi jednak, że jego intencją nie było rozpoczynanie kolejnego beefu.

„No Brakes” podgrzało atmosferę wokół „The Documentary III”

Współpraca z Drake’em była jednym z najgłośniejszych momentów premiery nowego albumu The Game’a. „No Brakes” pojawiło się w momencie, gdy konflikt Drake’a i Kendricka nadal pozostaje jednym z najczęściej komentowanych tematów w amerykańskim rapie.

To sprawiło, że każda linijka Game’a została natychmiast rozłożona na części i interpretowana pod kątem potencjalnych aluzji.

Sam raper próbuje jednak wyhamować te spekulacje. Jego przekaz jest prosty: nie zamierza wybierać między Drake’em i Kendrickiem tylko dlatego, że część fanów oczekuje od niego jasnej deklaracji lojalności.

The Game chce pozostać po swojej stronie

Wypowiedź rapera pokazuje, że nie zamierza podporządkowywać swoich relacji prywatnych i muzycznych cudzym konfliktom.

Game od lat podkreśla swoje związki z Los Angeles i Compton, ale jednocześnie nie widzi sprzeczności w utrzymywaniu dobrych relacji z Drake’em.

Dla niego współpraca z jednym artystą nie oznacza automatycznie ataku na drugiego.

Po „No Brakes” część słuchaczy nadal będzie doszukiwać się drugiego dna, ale stanowisko The Game’a jest jasne: nie zamierza wybierać obozu.