Foto: Facebook Tau
Tau przerwał medialną ciszę i zapowiedział powrót z nową muzyką. Raper poinformował, że przez ostatnich 10 miesięcy intensywnie pracował nad albumem, a teraz chce ponownie być aktywny w mediach. W osobistym wpisie opowiedział także o trudnych doświadczeniach, walce z własnymi ranami i o tym, dlaczego nie chce odpowiadać nienawiścią na nienawiść.
Tau wraca po 10 miesiącach
Raper zwrócił się do swoich odbiorców obszernym wpisem, w którym poinformował o zakończeniu długiego okresu pracy nad nowym materiałem.
„Wracam do Was po 10 miesiącach ciężkiej pracy nad albumem. Mam nadzieję, że macie się dobrze” – napisał.
Tau nie zdradził jeszcze szczegółów dotyczących premiery płyty, tracklisty ani gości, ale jasno dał do zrozumienia, że nowy rozdział jego działalności właśnie się rozpoczyna.
„Życie doświadczyło mnie w okrutny sposób”
Duża część wpisu ma bardzo osobisty charakter.
Tau przyznał, że ostatni okres był dla niego wyjątkowo trudny i pozostawił w nim wiele ran.
„Życie doświadczyło mnie w okrutny sposób” – napisał.
Raper zaznaczył jednak, że nie chce zatrzymywać się na poczuciu krzywdy i budować swojej przyszłości na złości.
„Gdybym zatrzymał się moim myśleniem na powyższym sformułowaniu, to byłbym jedną wielką chodzącą raną, która bryzga na wszystkich wokół swoją brudną krwią nienawiści i chęci zemsty. Za to, że byłem nienawidzony przez wszystkich, których miłości pragnąłem” – wyznał.
Tau o wierze i wewnętrznym leczeniu
W dalszej części wpisu artysta wrócił do jednego z najważniejszych motywów swojej twórczości, czyli wiary.
Jak przekonuje, to właśnie oddanie własnych ran Bogu pozwala mu stopniowo odzyskiwać równowagę.
„Nie zatrzymałem się jednak na takim myśleniu, choć kosztowało mnie to więcej wyrzeczeń niż można sobie wyobrazić. Rana oddana Bogu zasklepia się, a na jej miejsce pojawia się zdrowa tkanka” – napisał.
Tau przyznał jednocześnie, że nadal mierzy się z konsekwencjami wcześniejszych doświadczeń.
„Ile takich ran jeszcze w sobie noszę? Sądzę, że kilka i utrudniają mi one skutecznie życie dosyć często” – dodał.
„Nienawiść już poznałem”
Raper podkreślił, że mimo trudności nie zamierza się poddawać.
Chce wykorzystywać muzykę i własne talenty do budowania czegoś pozytywnego.
„Nie poddaję się jednak. Chcę walczyć o siebie, moich bliskich i innych ludzi mocą moich talentów i miłości, której nauczył mnie mój Mistrz” – napisał.
Następnie dodał:
„Nienawiść już poznałem i wiem, że ona nigdy niczego nie zbuduje”.
Tau oficjalnie wraca do mediów
Na końcu wpisu artysta jasno zapowiedział, że jego okres wycofania dobiegł końca.
„Oficjalnie wracam więc do mediów i mam zamiar przynieść Wam dużo dobra. A to wszystko w muzyce najlepszej jakości, na jaką mnie tylko stać” – zapowiedział.
Wszystko wskazuje więc na to, że w najbliższym czasie Tau będzie stopniowo odsłaniał szczegóły nowego albumu, nad którym pracował przez ostatnich 10 miesięcy.
Na razie nie podał jego tytułu, daty premiery ani pierwszego singla.