Spadkobiercy Prince’a odnieśli się do podejrzeń, że przy przygotowaniu pośmiertnego albumu „Timeless” mogła zostać wykorzystana sztuczna inteligencja. Wątpliwości fanów dotyczyły przede wszystkim utworu „Calabama”, który został po śmierci artysty uzupełniony o partie instrumentów dętych. Estate podkreśla jednak, że nagranie dokończyli prawdziwi muzycy związani wcześniej z Prince’em, a AI nie zostało użyte.
Fani zaczęli pytać o „Calabama”
„Timeless” ukazało się 28 sierpnia i zawiera 10 wcześniej niepublikowanych utworów nagranych przez Prince’a na przestrzeni niemal czterech dekad.
Materiał obejmuje nagrania z lat 1977–2016 i został przygotowany przez osoby zarządzające dorobkiem artysty. Jeszcze przed premierą pojawiły się single „With This Tear” i „Stone”.
Najwięcej pytań wywołał jednak utwór „Calabama”. Część fanów zaczęła podejrzewać, że przy jego finalizacji mogła zostać wykorzystana sztuczna inteligencja.
Spadkobiercy postanowili oficjalnie odpowiedzieć na te zarzuty.
„Wszystkie oryginalne partie Prince’a pozostały nienaruszone”
W opublikowanym oświadczeniu wyjaśniono, że „Calabama” rzeczywiście zostało częściowo dokończone już po śmierci Prince’a, ale nie przy użyciu AI.
Według przedstawicieli estate, Prince pozostawił partię syntezatora z zamierzonym motywem sekcji dętej. Do jej nagrania zaproszono muzyków, którzy wcześniej współpracowali z artystą.
„Wszystkie oryginalne nagrane partie Prince’a pozostały nienaruszone, a puzon, saksofon i trąbkę dodali Greg Boyer, Adrian Crutchfield i Lynn Grissett.”
Spadkobiercy zaznaczyli, że wszyscy trzej artyści mieli bliskie związki z Prince’em i zostali wymienieni w oficjalnych creditsach albumu.
Spadkobiercy: żadnej sztucznej inteligencji
W oświadczeniu podkreślono również, że przy żadnym utworze Prince’a nie wykorzystano sztucznej inteligencji.
Spadkobiercy zaznaczyli, że „Calabama” jest jedynym nagraniem na „Timeless”, w którym pojawiły się pośmiertne overduby.
Pozostałe utwory nie miały być w ten sposób uzupełniane.
To istotne rozróżnienie, ponieważ kontrowersje wokół „Calabama” wynikały właśnie z tego, że część materiału została ukończona po śmierci artysty.
Czy powinno się dokańczać niewydane nagrania Prince’a?
Spadkobiercy przyznali, że rozumieją, iż nie wszyscy fani muszą akceptować taką decyzję.
„Niektórzy mogą sprzeciwiać się ukończeniu niedokończonej części 'Calabama’, nawet jeśli wykorzystano muzyków wybranych wcześniej przez Prince’a i działano zgodnie z jego twórczym zamysłem.”
Jednocześnie spadkobiercy podkreślili, że archiwum Prince’a jest ogromne i ma dużą wartość historyczną.
Ich zdaniem fakt, że część nagrań nie została w pełni ukończona za życia artysty, nie powinien automatycznie oznaczać, że nigdy nie mogą zostać udostępnione fanom.
Więcej informacji ma zostać ujawnionych
Spadkobiercy zapowiedzieli, że zamierzają przekazywać fanom więcej szczegółów dotyczących procesu przygotowywania kolejnych archiwalnych wydawnictw.
Ma to zwiększyć przejrzystość wokół nagrań znajdujących się w słynnym vault Prince’a.
Jednocześnie przedstawiciele artysty poprosili, aby przyszłe pytania i krytyka były formułowane z większym „szacunkiem i życzliwością”.
„Chcemy wspierać zdrową komunikację w społeczności Prince’a.”
„Timeless” pojawiło się 10 lat po śmierci Prince’a
Album został wydany w roku przypadającym na 10. rocznicę śmierci Prince’a.
Artysta zmarł 21 kwietnia 2016 roku w wieku 57 lat w wyniku przypadkowego przedawkowania fentanylu.
„Timeless” zostało zapowiedziane w czerwcu podczas „Prince Celebration Week” w Minneapolis. W ramach wydarzenia miasto przygotowało szereg inicjatyw upamiętniających artystę, a 6 czerwca panorama Minneapolis została podświetlona na fioletowo.
W Paisley Park i centrum miasta odbywały się również specjalne sesje odsłuchowe.
Dyskusja o AI w muzyce staje się coraz większa
Podejrzenia wokół „Timeless” pokazują, jak bardzo temat sztucznej inteligencji zaczął wpływać na odbiór nowych i archiwalnych wydawnictw.
Fani coraz częściej chcą wiedzieć, czy partie wokalne lub instrumentalne zostały stworzone przez artystów, odtworzone cyfrowo, czy wygenerowane przez modele AI.
W przypadku „Calabama” estate Prince’a postawiło sprawę jasno: utwór został pośmiertnie uzupełniony, ale zrobili to prawdziwi muzycy, a nie sztuczna inteligencja.