Popek ma kolejny problem ze swoim starym repertuarem. Po wcześniejszym usunięciu z YouTube utworu „Mamo, Tato” z platformy zniknął także klip do „Dirty Diana” – jednej z najbardziej rozpoznawalnych przeróbek w jego dorobku. Sprawą ponownie zainteresowała się Marta, która tym razem zwróciła się bezpośrednio do przedstawicielki Sony Music z prośbą o sprawdzenie praw do wykorzystanej muzyki.
„Dirty Diana” Popka zniknęła z YouTube
„Dirty Diana” to numer Popka sprzed kilkunastu lat, inspirowany twórczością Michaela Jacksona.
Utwór przez lata pozostawał jednym z charakterystycznych przykładów stylu rapera, który wykorzystywał rozpoznawalne motywy muzyczne i nadawał im własny, często prowokacyjny charakter.
Teraz teledysk przestał być dostępny na YouTube.
Co istotne, przy materiale pojawiła się informacja, że został usunięty przez osobę, która go przesłała. To odróżnia tę sytuację od wcześniejszego przypadku „Mamo, Tato”, kiedy materiał został zdjęty przez Sony Music.
Marta skontaktowała się z Sony Music
Za kolejnym ruchem stoi Marta – ta sama osoba, która wcześniej zainteresowała przedstawiciela Queen utworem „Mamo, Tato”.
Jak informuje Glamrap, tym razem dziewczyna skontaktowała się z Dianą Baron z Sony Music i poprosiła o sprawdzenie, czy wykorzystanie muzyki kojarzonej z Michaelem Jacksonem w „Dirty Diana” Popka zostało odpowiednio autoryzowane.
Wiadomość miała zostać wysłana 25 października. Niedługo później klip zniknął z YouTube.
Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia, że usunięcie filmu było bezpośrednim skutkiem tej wiadomości. Marta podkreśla, że może potwierdzić przede wszystkim kolejność wydarzeń oraz fakt, że sama zainicjowała kontakt w tej sprawie.
Wcześniej zniknęło „Mamo, Tato”
To już drugi głośny przypadek dotyczący starszej twórczości Popka.
Kilka dni wcześniej z YouTube usunięto „Mamo, Tato”, numer inspirowany „Bohemian Rhapsody” Queen.
W tamtej sprawie Marta skontaktowała się z Philem Symesem, przedstawicielem Queen odpowiedzialnym za publicity. Sprawa została następnie przekazana dalej i ostatecznie materiał został usunięty przez Sony Music Publishing.
Popek bardzo ostro zareagował na działania kobiety, publikując pod jej adresem obraźliwe komentarze.
Marta przyznaje, że miała również osobisty powód
Po reakcji Popka konflikt przestał dotyczyć wyłącznie praw do muzyki.
Marta przyznała, że kolejne zgłoszenie miało również osobisty wymiar.
„Tak, nie ukrywam, że miałam również osobisty powód” – przyznała.
Jak tłumaczyła, po wypowiedziach rapera zaczęła otrzymywać obraźliwe wiadomości i komentarze, w tym groźby oraz życzenia śmierci.
Jednocześnie zaznacza, że nie chciała zgłaszać utworu wyłącznie dlatego, że jego autorem jest Popek. Jej celem miało być sprawdzenie, czy tak daleko idąca przeróbka cudzej muzyki posiada odpowiednie zgody.
Michael Jackson kolejnym artystą, którego twórczość zwróciła jej uwagę
W przypadku „Dirty Diana” kluczowa była rozpoznawalna muzyka Michaela Jacksona zestawiona z całkowicie zmienionym i wulgarnym tekstem.
Marta zwróciła także uwagę na sam początek utworu, w którym Popek żartuje, żeby nie mówić, że „zabił Michaela Jacksona drugi raz”.
Jej zdaniem takie wykorzystanie muzyki jednego z największych artystów w historii popu powinno zostać zweryfikowane przez osoby odpowiadające za prawa do katalogu.
To może nie być koniec
Marta nie wyklucza zainteresowania się kolejnymi nagraniami Popka.
Podkreśla jednak, że każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie i że nie zamierza zgłaszać utworów tylko z powodu osobistego konfliktu z raperem.
Jeżeli zauważy kolejne wykorzystanie cudzej twórczości, które jej zdaniem może budzić wątpliwości dotyczące praw autorskich lub wymaganych zgód, może ponownie zwrócić się do właścicieli praw.
Popek kontra Marta: dwa klipy już zniknęły
Cała historia zaczęła się od jednego zgłoszenia dotyczącego numeru inspirowanego Queen.
Dziś z YouTube nie są już dostępne dwa głośne klipy Popka – „Mamo, Tato” oraz „Dirty Diana”.
W drugim przypadku nie można obecnie jednoznacznie stwierdzić, że film został usunięty na żądanie Sony Music. Wiadomo natomiast, że niedługo przed jego zniknięciem Marta skontaktowała się z przedstawicielką firmy i poprosiła o weryfikację legalności wykorzystania muzyki.
Konflikt między nią a Popkiem tym samym wyraźnie się zaostrza – a starszy katalog Króla Albanii może znaleźć się pod coraz większą lupą.