CGM

Prezydent USA publicznie skomentował pośladki Nicki Minaj. „Masz cholernie piękną d*pę”

Mocne słowa Donalda Trumpa

2026.10.26

opublikował:

Nicki Donald

Podczas wiecu politycznego w Michigan prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił publicznie skomplementować wygląd Nicki Minaj, zwracając szczególną uwagę na jej pośladki. Następnie poprosił raperkę, aby wstała przed zgromadzoną publicznością. Nagranie z wydarzenia szybko trafiło do mediów, a cała sytuacja odbiła się szerokim echem. Co ciekawe, Minaj przyleciała na spotkanie prezydenckim samolotem Air Force One, a przedstawiciele Białego Domu zaczęli żartować z możliwości zatrudnienia jej jako rzeczniczki prasowej.

Donald Trump zachwycał się pośladkami Nicki Minaj podczas wiecu w Michigan

Do niecodziennego zdarzenia doszło 25 października 2026 roku podczas wydarzenia politycznego w Port Huron w stanie Michigan. Donald Trump przemawiał do zgromadzonych zwolenników Partii Republikańskiej, gdy niespodziewanie skierował uwagę na obecną na sali Nicki Minaj.

Prezydent USA w pewnym momencie przerwał swoją wypowiedź i zaczął komentować wygląd popularnej raperki.

„Swoją drogą, widziałem już jedną cholernie piękną d*pę. Nicki Minaj. Trudno jej nie zauważyć. Wstań, Nicki. Naprawdę trudno jej nie zauważyć” – powiedział Trump.

Wypowiedź wywołała entuzjastyczną reakcję części publiczności. Prezydent następnie wrócił do swojego wcześniejszego wątku, ale jeszcze przez chwilę odnosił się do artystki.

„Mam nadzieję, że Nicki nie poczuła się urażona, ale kochamy Nicki. Jest z nami od długiego czasu” – dodał.

Komentarz szybko został wychwycony przez amerykańskie media, w tym TMZ, które opublikowało materiał wideo dokumentujący całe zdarzenie.

Watch full video on TMZ

 

Nicki Minaj pojawiła się na wiecu Trumpa. Raperka wspiera prezydenta USA

Obecność Nicki Minaj podczas wydarzenia nie była przypadkowa.

Artystka od pewnego czasu otwarcie wyraża poparcie dla Donalda Trumpa, a jej polityczne zaangażowanie staje się coraz bardziej widoczne.

W niedzielę towarzyszyła prezydentowi podczas podróży do Michigan, gdzie uczestniczyła w spotkaniu organizowanym w ramach kampanii republikanów przed wyborami do Kongresu.

Jednym z polityków wspieranych podczas wiecu był Mike Rogers, kandydat Partii Republikańskiej do Senatu z Michigan.

Nicki Minaj nie ograniczyła się wyłącznie do obecności na widowni. Weszła również na scenę, gdzie pozytywnie wypowiadała się o prezydencie i zachęcała uczestników do popierania republikańskich kandydatów.

Jej wystąpienie potwierdziło, że relacje między gwiazdą hip-hopu a amerykańskim przywódcą wykraczają poza okazjonalne spotkania medialne.

Nicki Minaj leciała z Donaldem Trumpem samolotem Air Force One

Jeszcze przed rozpoczęciem wydarzenia uwagę internautów przyciągnęły materiały opublikowane przez Nicki Minaj z pokładu Air Force One.

Raperka podróżowała do Michigan prezydenckim samolotem, a fragmentami wizyty podzieliła się w mediach społecznościowych.

Podczas lotu rozmawiała między innymi z przedstawicielami administracji Trumpa.

Artystka pozytywnie wypowiadała się o sposobie działania prezydenta, jego umiejętnościach negocjacyjnych i podejściu do pracy.

Nagrania zwróciły uwagę osób związanych z Białym Domem, które postanowiły publicznie skomentować wystąpienie gwiazdy.

Ich reakcje okazały się równie zaskakujące jak późniejsze słowa Trumpa na wiecu.

Trump już wcześniej komentował pośladki polityka. Mówił o senatorze Jonie Hustedzie

Co ciekawe, wypowiedź dotycząca Nicki Minaj nie była pierwszą sytuacją, w której Donald Trump publicznie komentował czyjeś pośladki.

Kilka dni wcześniej prezydent wzbudził zainteresowanie mediów swoimi uwagami na temat republikańskiego senatora z Ohio, Jona Husteda.

Podczas spotkań politycznych Trump opowiadał o sylwetce senatora, który w młodości uprawiał sport.

Prezydent tłumaczył, że przyglądał się jego budowie ciała, ponieważ chciał ocenić, jak dobrym sportowcem był w przeszłości.

W swoich wypowiedziach zwracał uwagę między innymi na ramiona, dłonie, szczękę i pośladki Husteda.

Podczas wiecu w Michigan Trump ponownie nawiązał do tej historii, wyjaśniając, że wcześniejsze komentarze miały związek z atletyczną budową senatora.

Następnie płynnie przeszedł do komplementowania Nicki Minaj.

To właśnie takie zestawienie tematów sprawiło, że fragment przemówienia stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów wydarzenia.

Nicki Minaj coraz bliżej Donalda Trumpa. Ich relacja budzi zainteresowanie

Nicki Minaj od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych artystek światowego hip-hopu.

Autorka takich przebojów jak „Super Bass”, „Anaconda” czy „Starships” zbudowała ogromną międzynarodową publiczność i przez lata była jedną z najważniejszych postaci kobiecego rapu.

W ostatnim czasie coraz częściej pojawia się jednak w mediach nie tylko w kontekście muzyki, ale również swoich politycznych deklaracji.

W styczniu 2026 roku, podczas wydarzenia w Waszyngtonie, Minaj określiła siebie jako jedną z największych zwolenniczek Donalda Trumpa.

Zapowiedziała wówczas, że nie zamierza wycofywać swojego poparcia pod wpływem krytyki.

Jej aktywność spotyka się z różnymi reakcjami. Część fanów popiera prawo artystki do publicznego wyrażania poglądów politycznych, inni krytykują jej zaangażowanie po stronie republikanów.

Niezależnie od tych ocen kolejne wspólne wystąpienia pokazują, że raperka stała się rozpoznawalną postacią wśród celebrytów wspierających Trumpa.

Donald Trump i Nicki Minaj ponownie przyciągnęli uwagę mediów

Wiec w Port Huron miał służyć przede wszystkim mobilizacji wyborców Partii Republikańskiej przed wyborami do Kongresu zaplanowanymi na 3 listopada 2026 roku.

Jednak to nie polityczne deklaracje, lecz komentarz dotyczący wyglądu Nicki Minaj stał się jednym z najgłośniejszych momentów spotkania.

Prezydent, który chciał publicznie skomplementować raperkę, użył wyjątkowo bezpośredniego i wulgarnego sformułowania.

Dla części odbiorców była to kolejna typowa dla Trumpa prowokacyjna wypowiedź. Inni zwracali uwagę na niestosowność podobnego komentarza podczas oficjalnego wydarzenia politycznego.

Sama Nicki Minaj nie zasygnalizowała podczas wydarzenia, że komentarz prezydenta miałby wpłynąć na jej polityczne poparcie.

Artystka kontynuowała udział w wiecu, pozytywnie wypowiadając się o Trumpie i jego działalności.