foto: mat. pras.
Po niemal 20 latach ujawniono rozmowę z Amy Winehouse przeprowadzoną w maju 2007 roku, krótko po jej ślubie z Blake’em Fielderem-Civilem i kilka miesięcy po premierze „Back To Black”. Mająca wówczas zaledwie 23 lata artystka mówiła w niej o sukcesie, małżeństwie i największym lęku z czasów młodości. „Myśl o tym, że umrę, nie pozostawiając po sobie śladu, była moim największym strachem” – przyznała.
Wywiad z Amy Winehouse przeleżał niemal 20 lat
Rozmowę z Amy Winehouse przeprowadzono w maju 2007 roku w hotelu Mondrian przy Sunset Boulevard.
Wokalistka miała wtedy 23 lata i znajdowała się w jednym z najważniejszych momentów swojej kariery. Rok wcześniej wydała „Back To Black”, który błyskawicznie przyniósł jej międzynarodową popularność.
Wywiad przeprowadziła dziennikarka Ariel Leve, ale materiał nigdy wówczas nie został opracowany i opublikowany.
Dopiero po niemal dwóch dekadach rozmowa została ukończona i po raz pierwszy ujrzała światło dzienne.
„Najbardziej bałam się, że umrę, nie pozostawiając po sobie śladu”
Winehouse wracała w rozmowie do początków swojej kariery.
Została odkryta jako nastolatka, gdy występowała w londyńskim klubie jazzowym. Zapytana, czy poradziłaby sobie z życiem z dala od popularności, odpowiedziała twierdząco.
„Tak. Jestem po prostu muzykiem. Lubię opiekować się ludźmi” – mówiła.
Przyznała jednak, że kiedy była młodsza, znacznie bardziej przerażała ją wizja tego, że nigdy nie osiągnie sukcesu.
„Kiedy byłam młodsza – tak. Myśl o tym, że umrę, nie pozostawiając po sobie śladu, była moim największym strachem. Że umrę, nie odciskając swojego piętna. Wiem, że mam dopiero 23 lata, ale…” – powiedziała.
Słowa nabierają szczególnego znaczenia z dzisiejszej perspektywy. Amy Winehouse zmarła w 2011 roku, mając zaledwie 27 lat.
Amy Winehouse była dumna z „Back To Black”
W rozmowie artystka mówiła także o ogromnej popularności swojego drugiego albumu.
„Back To Black” ukazał się w 2006 roku i bardzo szybko stał się jednym z najważniejszych wydawnictw jej pokolenia.
Winehouse przyznawała, że jest dumna z tego, co udało jej się stworzyć.
„Dobrze sobie poradziłam, wiecie, o co mi chodzi? Właśnie nagrałam album, z którego jestem naprawdę dumna. Jeśli jutro umrę, to okej” – mówiła.
Nie oznaczało to jednak, że artystka obsesyjnie myślała o kolejnych rekordach i jeszcze większej sławie.
„Najszczęśliwsza jestem, kiedy sprzątam dom i gotuję dla przyjaciół”
Mimo błyskawicznie rosnącej popularności Winehouse przedstawiała siebie w rozmowie jako osobę, dla której największą przyjemnością niekoniecznie było życie gwiazdy.
Mówiła, że chciałaby, aby dobrze powodziło się również ludziom znajdującym się wokół niej.
Sama natomiast miała czuć się najlepiej podczas wykonywania bardzo zwyczajnych czynności.
Przyznała, że jest „najszczęśliwsza, kiedy sprząta dom i gotuje dla przyjaciół”.
To interesujący kontrast wobec wizerunku Winehouse, który w kolejnych latach był coraz mocniej kształtowany przez zainteresowanie mediów jej życiem prywatnym.
Wywiad przeprowadzono kilka dni po jej ślubie
Rozmowa powstała zaledwie kilka dni po tym, jak Amy Winehouse poślubiła Blake’a Fieldera-Civila.
Para zdecydowała się na ślub w Miami.
Wokalistka opowiadała, że decyzja była impulsywna, ale jednocześnie była przekonana o wyjątkowej więzi łączącej ją z partnerem.
Mówiła nawet, że miała przeczucie, iż oboje „umrą razem”.
Winehouse opowiadała też o tym, jak bardzo imponowała jej wyobraźnia Fieldera-Civila.
Amy Winehouse bardzo krytycznie mówiła o sobie
Jednym z bardziej osobistych fragmentów rozmowy jest ten dotyczący samooceny artystki.
Winehouse przyznała, że często uważała, iż to ona wszystko zepsuje, ponieważ postrzegała siebie jako niezbyt inteligentną.
Wspominała, że jej mąż nie znosił, kiedy mówiła w ten sposób o sobie.
„Blake nienawidzi, kiedy mówię, że jestem głupia. Pyta: 'Dlaczego mówisz takie rzeczy?’, a ja odpowiadam: 'Bo jestem głupia’. A on mówi: 'Och, zamknij się. Jeśli ty jesteś głupia, to ja jestem pieprzonym idiotą, że się z tobą ożeniłem'” – wspominała.
Para ostatecznie rozstała się w 2009 roku.
„Back To Black” stało się jednym z najważniejszych albumów XXI wieku
Kiedy Winehouse udzielała odnalezionego po latach wywiadu, skala sukcesu „Back To Black” dopiero zaczynała być widoczna.
Album sprzedał się później w ponad 25 milionach egzemplarzy na całym świecie.
Płyta przyniosła Winehouse również pięć nagród Grammy, w tym wyróżnienia za nagranie i piosenkę roku.
Na albumie znalazły się utwory, które do dziś pozostają najbardziej rozpoznawalnymi kompozycjami artystki.
Nadchodzi jubileuszowe wydanie „Back To Black”
Publikacja odnalezionego wywiadu zbiega się w czasie z obchodami 20-lecia „Back To Black”.
Jeszcze w tym miesiącu ma ukazać się jubileuszowe wydanie albumu przygotowane z okazji dwóch dekad od jego premiery.
W rozszerzonej edycji znajdą się między innymi wcześniej niepublikowane dema, rzadkie nagrania ze stron B singli oraz niepokazywane dotąd fotografie.
Jubileuszowi albumu towarzyszą również kolejne wydarzenia przypominające twórczość Amy Winehouse.
Specjalny koncert z okazji 20-lecia albumu
21 października w Londynie odbędzie się specjalny koncert poświęcony „Back To Black”.
W wydarzeniu mają uczestniczyć muzycy związani niegdyś z Amy Winehouse oraz zaproszeni artyści.
Wśród zapowiedzianych nazwisk znaleźli się między innymi Mark Ronson, FLO i Jorja Smith.
Koncert będzie kolejną częścią obchodów dwudziestej rocznicy wydania płyty, która na zawsze zmieniła pozycję Winehouse na światowej scenie.
Amy Winehouse rzeczywiście pozostawiła po sobie ślad
Najbardziej przejmującym fragmentem ujawnionej po latach rozmowy pozostają słowa o strachu przed odejściem bez pozostawienia po sobie czegoś znaczącego.
W chwili udzielania wywiadu Amy Winehouse miała zaledwie 23 lata i nie mogła wiedzieć, jak ogromny wpływ „Back To Black” będzie miał na kolejne pokolenia wykonawców i słuchaczy.
Cztery lata później artystka zmarła w wieku 27 lat w wyniku zatrucia alkoholem.
Jej największy lęk z młodości jednak się nie spełnił – muzyka Winehouse do dziś pozostaje obecna w kulturze popularnej, a „Back To Black” należy do najbardziej rozpoznawalnych albumów XXI wieku.