CGM

Niepublikowane nagrania Davida Bowiego trafiły do streamingu. Powstały jeszcze zanim został Bowiem

David Bowie sprzed wielkiej kariery

2026.09.19

opublikował:

DavidBowie

foto: mat. pras.

Do serwisów streamingowych trafiły wczesne nagrania Davida Bowiego z połowy lat 60. Materiał ukazał się jako kolekcja „The Shel Talmy Recordings” i pozwala usłyszeć artystę z czasów, gdy występował jeszcze jako Davie Jones i dopiero poszukiwał własnego muzycznego stylu.

David Bowie sprzed wielkiej kariery

Historia wydawnictwa zaczęła się około dekady temu, kiedy historyk muzyki Alec Palao przeglądał archiwum producenta Shela Talmy’ego.

Natrafił wówczas na 12-calowy acetat podpisany „Davie Jones”. Na płycie znajdowało się pięć niepublikowanych utworów nagranych w 1965 roku, czyli jeszcze przed przyjęciem przez artystę pseudonimu David Bowie.

Podczas dalszych poszukiwań Palao odnalazł kolejne nagrania. Materiał został teraz zebrany na wydawnictwie „The Shel Talmy Recordings”.

Oprócz wersji dostępnej w streamingu przygotowano również limitowane wydanie winylowe.

Dziesięć wcześniej niepublikowanych utworów

Kolekcja zawiera dema, zremasterowane nagrania oraz dziesięć utworów, które wcześniej nie były publikowane.

Powstały one w okresie, gdy nastoletni Bowie występował w londyńskich klubach i dopiero próbował znaleźć własny język muzyczny.

Wśród nagrań znalazły się m.in. „You’ve Got A Habit Of Leaving” i „Baby Loves That Way”. Utwory te ukazywały się wcześniej jako single, a po latach Bowie ponownie je nagrał z zespołem przygotowującym materiał na album „TOY”, który ostatecznie trafił do słuchaczy pośmiertnie w 2021 roku.

Alec Palao uważa, że nowe wydawnictwo pokazuje wyjątkowo surowe oblicze przyszłej gwiazdy.

„To prawdopodobnie najbardziej pierwotny i surowy Bowie, jakiego kiedykolwiek usłyszycie” – powiedział.

Według historyka nagrania są również interesującym dokumentem Londynu połowy lat 60. i muzycznych możliwości, jakie otwierały się wówczas przed młodymi artystami.

Bowie dopiero szukał własnego głosu

O wczesnych nagraniach opowiedziała także Dana Gillespie, która poznała Bowiego, gdy miał 17 lat.

Jej zdaniem materiał pokazuje artystę znajdującego się jeszcze na etapie intensywnych eksperymentów.

„To piosenki, które tak naprawdę nie brzmią jak David, ale słychać w nich, jak próbuje znaleźć własny głos. Eksperymentował” – wspomina.

Gillespie podkreśla również, że już jako nastolatek Bowie był niezwykle zdeterminowany, by zrobić muzyczną karierę.

Jednym z utworów umieszczonych na nowym wydawnictwie jest zremasterowana wersja „I Pity The Fool”. Gillespie wspomina, że Bowie zabrał ją kiedyś do niewielkiej kabiny odsłuchowej w londyńskiej kawiarni Gioconda, ponieważ koniecznie chciał pokazać jej właśnie to nagranie.

Nagrania zachował producent The Kinks i The Who

Materiał przetrwał dzięki Shelowi Talmy’emu. Amerykański producent, który pracował m.in. z The Kinks i The Who, zachował nagrania młodego Bowiego w swoim archiwum razem z innymi sesjami realizowanymi w tamtym okresie.

Talmy zmarł w 2024 roku w wieku 87 lat.

„The Shel Talmy Recordings” pozwala dziś zajrzeć do okresu poprzedzającego „Space Oddity” i narodziny Davida Bowiego, którego później poznał cały świat.

David Bowie pozostawił po sobie 26 albumów studyjnych

David Bowie zmarł w 2016 roku w wieku 69 lat po chorobie nowotworowej, o której przez długi czas nie informował publicznie.

W swojej karierze wydał 26 albumów studyjnych. Ostatnim z nich był „Blackstar”, który ukazał się 8 stycznia 2016 roku, w dniu 69. urodzin artysty i zaledwie dwa dni przed jego śmiercią.

Nowe wydawnictwo pokazuje zupełnie przeciwny koniec tej historii – moment, gdy Bowie był nastolatkiem, występował jako Davie Jones i dopiero próbował odnaleźć brzmienie, które kilka lat później miało uczynić go jedną z najważniejszych postaci światowej muzyki.