fot. mat. pras.
Andrzej Kosmala, wieloletni menedżer i przyjaciel Krzysztofa Krawczyka, nie kryje rozczarowania zmianami wprowadzonymi w czołówce serialu „Na Wspólnej”. Po ponad dwóch dekadach z oprawy produkcji zniknęła piosenka śpiewana przez Krawczyka. Kosmala zaapelował do TVN-u i producentów serialu o przywrócenie utworu.
Piosenka Krzysztofa Krawczyka zniknęła z „Na Wspólnej”
Na facebookowym profilu Krzysztof Krawczyk in memoriam pojawił się wpis odnoszący się do nowej czołówki serialu TVN. Profil prowadzi Andrzej Kosmala, który przez lata był menedżerem i bliskim współpracownikiem zmarłego w 2021 roku artysty.
Kosmala zwrócił uwagę, że głos Krawczyka przez ponad 20 lat był jednym z najbardziej charakterystycznych elementów „Na Wspólnej”.
„Z ogromnym rozczarowaniem przyjęliśmy rezygnację w nowej czołówce serialu 'Na Wspólnej’ z piosenki śpiewanej przez Krzysztofa Krawczyka. Przez ponad dwie dekady jego niepowtarzalny głos był znakiem rozpoznawczym serialu” – napisano na profilu.
Menedżer zaapelował do TVN-u i producentów serialu o ponowne wykorzystanie utworu „Na Wspólnej” w wykonaniu Krawczyka.
Andrzej Kosmala: „Jak oni mogli usunąć piosenkę?”
Nową wersję muzyczną czołówki przygotował Łukasz „L.U.C.” Rostkowski. W instrumentalnym utworze zachowano charakterystyczny motyw otwierający, ale zrezygnowano z wokalu Krzysztofa Krawczyka.
Kosmala w rozmowie z „Faktem” nie krył emocji.
„Jak oni mogli usunąć piosenkę? Rozumiem, gdyby dali ją do zaśpiewania komuś innemu, młodszemu, na przykład Kubie Badachowi. Ale całkowicie ją usunąć? Koszmar” – powiedział.
Jednocześnie zaznaczył, że jest otwarty na współpracę z TVN-em. Menedżer byłby gotowy wziąć udział w przygotowaniu nowej aranżacji utworu, która pasowałaby do odświeżonej czołówki.
Piosenka była związana z serialem od ponad 20 lat
Muzyczną oprawę „Na Wspólnej” tworzyli na przestrzeni lat m.in. Krzesimir Dębski i Grzegorz Daroń. To oni skomponowali tytułową piosenkę wykonywaną przez Krzysztofa Krawczyka. Autorem tekstu był Andrzej Ignatowski.
Utwór szybko stał się mocno kojarzony z serialem, który jest emitowany od 2003 roku. Piosenka trafiła także na specjalną składankę „Pół wieku człowieku”, podsumowującą karierę Krawczyka.
Co ciekawe, sam wokalista spotkał się z aktorami „Na Wspólnej” po raz pierwszy dopiero przy okazji 10-lecia serialu.
Ewa Krawczyk komentuje decyzję TVN-u
Do zmiany czołówki odniosła się również Ewa Krawczyk. Wdowa po artyście podkreśliła w rozmowie z „Plejadą”, że nie zamierza ingerować w decyzje twórców serialu, choć nie ukrywa rozczarowania.
„Nie mnie o tym decydować, to nie jest moja sprawa. Jest mi trochę przykro i to wszystko. Nie ode mnie to zależy” – powiedziała.
Ewa Krawczyk zwróciła również uwagę na to, jak mocno piosenka zapisała się w świadomości widzów.
„Czytałam komentarz, że jak ktoś jest w kuchni i słyszy tę piosenkę, to już wiadomo, że zaczyna się 'Na Wspólnej’ i wszyscy lecą do telewizorów, bo ta piosenka po prostu przyciągała widzów” – dodała.
Wdowa po wokaliście doceniła również zaangażowanie Andrzeja Kosmali w walkę o zachowanie dorobku Krawczyka.
„Andrzej walczy, jest waleczny jak lew. Ja się nigdy nie zajmowałam takimi rzeczami, bo to właśnie on był tym walczącym” – podsumowała.