fot. mat. pras.
Niall Horan opowiedział o emocjach, jakie towarzyszyły mu po śmierci byłego kolegi z zespołu One Direction – Liam Payne. W szczerym wywiadzie przyznał, że przeżywał silne uczucia związane ze stratą, w tym „strach, smutek i wszystko, co wiąże się z żałobą”.
Ostatnie spotkanie przed tragedią
Jak ujawnił Horan w rozmowie z GQ, spotkał się z Payne’em w Buenos Aires zaledwie kilka dni przed jego śmiercią. Obaj artyści spędzili razem czas podczas trasy koncertowej Horana po Ameryce Południowej.
„Było świetnie… wyglądał dobrze, śmiał i wspominaliśmy dawne czasy.”
Szok i niedowierzanie
Po zakończeniu trasy Niall Horan dowiedział się o śmierci Payne’a w domu, oglądając telewizję.
„Po prostu dostałem wiadomość i pomyślałem: co? Nie mogłem uwierzyć, że to prawda.”
Artysta opisał, że emocje zmieniały się od szoku, przez smutek, aż po złość i niedowierzanie.
Wspomnienia z dzieciństwa i One Direction
Horan wspominał również początki wspólnej drogi w One Direction, podkreślając wyjątkową więź, jaka łączyła go z Payne’em:
„Tylko my mamy te wspomnienia, nikt inny nie przeżył tego, co my.”
Wycofanie się i żałoba
Po pogrzebie Payne’a Niall Horan przyznał, że „wycofał się na jakiś czas”, aby poradzić sobie z emocjami. Ten okres stał się inspiracją do napisania nowego utworu „End Of An Era”.
Nowa muzyka inspirowana stratą
Utwór ma znaleźć się na nadchodzącym albumie „Dinner Party”, który planowany jest na 5 czerwca. Fragment tekstu opisuje nostalgię i ból po stracie bliskiej osoby:
„Mieliśmy to / Czysta magia / Pamiętasz, jak to było / Czas mija / Tak szybko / I nie potrafiłem się pożegnać.”
Hołd dla przyjaciela
W dniu śmierci Payne’a Horan opublikował wzruszający wpis, w którym podkreślił jego energię, charyzmę i pozytywny wpływ na innych członków zespołu oraz fanów.