Dramatyczne chwile przeżyła Jessie J tuż przed jednym ze swoich występów. Artystka pilnie trafiła do szpitala po groźnym urazie głowy, który początkowo wyglądał bardzo poważnie.
Groźny wypadek przed koncertem
Do zdarzenia doszło w momencie przygotowań do koncertu w Pekinie. Wokalistka uderzyła głową w dach samochodu, co natychmiast wzbudziło obawy o poważne konsekwencje zdrowotne.
Piosenkarka została przewieziona na badania, w tym rezonans magnetyczny.
„Myślałam, że złamałam kark”
Jessie J nie ukrywała strachu o swoje zdrowie:
„Myślałam, że złamałam kark”
Na szczęście lekarze wykluczyli najgorszy scenariusz.
Diagnoza: poważne naciągnięcie
Badania wykazały, że artystka doznała silnego naciągnięcia mięśni szyi i pleców. Choć uraz okazał się bolesny, nie zagrażał życiu ani nie wymagał poważniejszej interwencji medycznej.
Mimo bólu koncert się odbył
Mimo trudnych chwil Jessie J zapowiedziała, że nie odwoła występu i wyjdzie na scenę, wspomagając się środkami przeciwbólowymi.
To kolejny przykład jej determinacji, zwłaszcza że w ostatnich latach zmagała się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym walką z nowotworem.
Trudny czas w życiu artystki
Ostatnie lata nie były łatwe dla gwiazdy — Jessie J przeszła m.in. operacje związane z chorobą nowotworową i wielokrotnie trafiała do szpitala.
Mimo to nie zwalnia tempa i nadal aktywnie koncertuje.