CGM

JAY-Z przegrał apelację w sporze z Tonym Buzbee. Sąd utrzymał oddalenie pozwu rapera

JAY-Z pozwał Tony'ego Buzbee po głośnych oskarżeniach

2026.09.11

opublikował:

Jay-Z

foto: mat. pras.

JAY-Z poniósł porażkę w jednym z etapów prawnego sporu z adwokatem Tonym Buzbee. Kalifornijski sąd apelacyjny utrzymał w mocy wcześniejsze oddalenie pozwu rapera dotyczącego m.in. zniesławienia, wymuszenia i wywołania szkody emocjonalnej.

Co ważne, decyzja sądu nie rozstrzyga, czy wcześniejsze oskarżenia o napaść seksualną wobec JAY-Z były prawdziwe. Sędziowie skupili się na tym, czy Buzbee może ponosić odpowiedzialność za wypowiedzi i korespondencję związaną z reprezentowaniem kobiety, która wcześniej oskarżała rapera i Seana „Diddy’ego” Combsa.

JAY-Z pozwał Tony’ego Buzbee po głośnych oskarżeniach

Spór ma swoje źródło w pozwie złożonym przez kobietę występującą jako Jane Doe. Twierdziła ona, że jako 13-latka miała zostać zaatakowana seksualnie przez JAY-Z i Diddy’ego po gali MTV Video Music Awards w 2000 roku.

Tony Buzbee reprezentował kobietę i w pewnym momencie zmienił treść pozwu tak, aby wskazać JAY-Z jako wcześniej anonimowego „Celebrity A”.

Raper stanowczo zaprzeczał tym zarzutom i w listopadzie 2024 roku sam wszczął postępowanie przeciwko Buzbee w Kalifornii. Zarzucał mu m.in. próbę wymuszenia pieniędzy oraz wywołanie szkody emocjonalnej. Później do pozwu dodano także roszczenie o zniesławienie.

Sąd: część komunikacji Buzbee była chroniona

Według decyzji sądu apelacyjnego wcześniejsze pisma z żądaniami kierowane przez Buzbee do JAY-Z były chronione jako komunikacja związana z potencjalnym postępowaniem sądowym.

Sąd uznał również, że JAY-Z, jako osoba publiczna, nie przedstawił wystarczających podstaw, by wykazać wymagany prawem poziom świadomości lub lekkomyślności po stronie Buzbee przy składaniu spornych wypowiedzi.

To właśnie ten element okazał się kluczowy dla utrzymania wcześniejszej decyzji o oddaleniu pozwu.

Sąd nie rozstrzygał, czy wcześniejsze zarzuty były prawdziwe

Warto podkreślić, że wyrok nie jest oceną prawdziwości wcześniejszych oskarżeń Jane Doe.

Sąd apelacyjny zajmował się przede wszystkim kwestią odpowiedzialności prawnej Buzbee za jego działania jako pełnomocnika i wypowiedzi związane z przygotowywaniem sprawy.

To istotne rozróżnienie, ponieważ utrzymanie oddalenia pozwu JAY-Z nie oznacza automatycznego potwierdzenia ani obalenia wcześniejszych zarzutów wobec rapera.

Jane Doe wycofała swój pozew w 2025 roku

Kobieta ostatecznie wycofała sprawę przeciwko JAY-Z i Diddy’emu w lutym 2025 roku, i zrobiła to ze skutkiem uniemożliwiającym ponowne wniesienie tego samego roszczenia.

Według decyzji apelacyjnej miało temu towarzyszyć porozumienie, w ramach którego JAY-Z zobowiązał się nie kontaktować z nią ani jej nie nękać.

W toku późniejszego sporu pojawiło się także potajemnie nagrane przesłuchanie Jane Doe po zakończeniu pierwotnej sprawy. Sąd apelacyjny odmówił jednak oparcia się na tym nagraniu, wskazując na problemy dowodowe związane z jego wykorzystaniem.

JAY-Z nadal może próbować walczyć dalej

Obecna decyzja nie musi jeszcze zamykać całej sprawy. JAY-Z może ubiegać się o dalsze rozpoznanie, w tym złożyć wniosek do Sądu Najwyższego Kalifornii.

Na tym etapie najważniejsze jest jednak to, że wcześniejsze oddalenie jego pozwu przeciwko Tony’emu Buzbee pozostaje w mocy.