Do sieci wrócił fragment rozmowy Jacka Kawalca z Szymonem Majewskim z 2022 roku. Były już wokalista Budki Suflera opowiadał wówczas o swoim spotkaniu z Zenkiem Martyniukiem i reakcji lidera Akcentu na żarty z jego charakterystycznego sposobu śpiewania. Archiwalne nagranie ponownie wzbudziło zainteresowanie w związku z ostatnim konfliktem między Kawalcem a Martyniukiem.
Jacek Kawalec wspomina spotkanie z Zenkiem Martyniukiem
Na fali ostatniego zamieszania wokół Jacka Kawalca i Zenka Martyniuka internauci zaczęli przypominać wcześniejsze wypowiedzi obu artystów. Jedną z nich jest fragment audycji Szymona Majewskiego w Radiu ZET z 2022 roku.
Kawalec, który w przeszłości był wokalistą Budki Suflera, rozmawiał wówczas z Majewskim m.in. o dystansie do siebie i poczuciu humoru. W pewnym momencie pojawił się temat Zenka Martyniuka.
Aktor i wokalista przypomniał sobie sytuację z jednej z imprez organizowanych pod Mińskiem Mazowieckim, podczas której występowało wiele zespołów disco polo. Jednym z zaproszonych artystów był lider Akcentu.
„Słyszałem, jak mnie przedrzeźnialiście”
Kawalec relacjonował, że do rozmowy między nim a Martyniukiem doszło na backstage’u. Według jego wspomnień gwiazdor disco polo nawiązał do programu, w którym żartowano z jego charakterystycznego sposobu śpiewania.
„Prowadzę jakąś imprezę pod Mińskiem Mazowieckim, gdzie jest cała masa kapel disco polo. Między innymi przyjeżdża Zenek Martyniuk. Pan niesie za nim ten klawisz pusty, spotykamy się na backstage’u i ja słyszę, jak on mówi: 'Słyszałem, jak mnie przedrzeźnialiście w tym programie’. Na co ja: 'Nikt cię nie przedrzeźniał. Tak śpiewasz'” – wspominał Jacek Kawalec.
Historia została opowiedziana w humorystycznym tonie. Szymon Majewski dopytał jednak swojego gościa, czy Zenek Martyniuk miał do niego pretensje.
Jacek Kawalec: „Panie Zenku, przepraszam”
Kawalec przekonywał, że spotkanie nie przerodziło się w konflikt. Przy okazji wziął na siebie odpowiedzialność za żartowanie ze sposobu śpiewania Martyniuka.
„Nie, bo Kuba go nie przedrzeźniał. Ja to robię. Panie Zenku, przepraszam. Ja to robię z życzliwości. I wiem, że pana za to kochają, a mnie za to obrzucą” – mówił Kawalec.
Wypowiedź sprzed kilku lat nabiera dziś nowego kontekstu właśnie ze względu na ostatnie napięcia pomiędzy artystami. Pokazuje też, że ich medialne drogi przecięły się na długo przed obecną wymianą zdań.
Archiwalna rozmowa wróciła po latach
Fragment wywiadu z 2022 roku ponownie zaczął krążyć w sieci po ostatniej awanturze pomiędzy Jackiem Kawalcem a Zenkiem Martyniukiem. Wówczas jednak Kawalec przedstawiał spotkanie z liderem Akcentu przede wszystkim jako zabawną anegdotę.
Co istotne, z jego relacji wynikało, że Martyniuk zwrócił uwagę na żarty ze swojego sposobu śpiewania, ale rozmowa za kulisami nie zakończyła się poważną sprzeczką. Kawalec podkreślał natomiast, że jego naśladowanie wokalisty miało mieć charakter humorystyczny i nie wynikało ze złych intencji.