Sentino ma problem przed premierą kolejnego albumu. Materiał z „King Sento 3” został nielegalnie udostępniony w internecie, a poszczególne utwory zaczęły pojawiać się m.in. na YouTube. Menedżer rapera uspokaja jednak, że wykradziona wersja pochodzi sprzed kilku miesięcy i nie odpowiada ostatecznej wersji płyty.
„King Sento 3” wyciekł przed premierą
Cały materiał przygotowywany na „King Sento 3” trafił do sieci jeszcze przed oficjalną premierą.
Nieautoryzowane kopie zaczęły krążyć po różnych serwisach, dzięki czemu słuchacze mogą natrafić na utwory, które nie zostały jeszcze oficjalnie wydane przez Sentino.
Do sytuacji odniósł się Trueman, menedżer rapera.
Jak przekazał, wyciek dotyczy materiałów przygotowanych około trzech miesięcy wcześniej.
Menedżer Sentino: finalna tracklista będzie inna
Najważniejszą informacją dla fanów jest to, że wersja, która pojawiła się w internecie, nie ma być ostateczną wersją „King Sento 3”.
„Wczoraj album 'King Sento 3′ został zleakowany. Osoba, która dopuściła się tego czynu, opublikowała materiały sprzed trzech miesięcy” – przekazał Trueman.
Menedżer zapowiedział także zmiany w samym materiale.
„Chciałbym poinformować, że album przeszedł moje poprawki i finalnie będzie inna tracklista niż ta, którą posiada haker” – dodał.
Oznacza to, że osoby słuchające obecnie wykradzionego materiału nie poznają dokładnie takiej płyty, jaka ma ostatecznie trafić do oficjalnej dystrybucji.
Sentino nagrał 40 nowych utworów w osiem dni
Trueman zwrócił również uwagę na ogromną liczbę nowych nagrań znajdujących się w archiwum Sentino.
Według jego relacji raper podczas niedawnego pobytu w Mediolanie stworzył aż 40 nowych piosenek.
„Pamiętajcie, że Sentino miesiąc temu w Mediolanie nagrał 40 nowych piosenek w osiem dni, więc jest z czego wybierać” – przekazał menedżer.
To daje ekipie rapera możliwość znaczącego przebudowania albumu przed jego oficjalnym wydaniem.
Nie wiadomo na razie, ile utworów z wersji, która wyciekła, pozostanie na finalnej trackliście.
Jak album Sentino miał trafić do sieci?
Według informacji dotyczących wycieku materiał miał być wcześniej umieszczony w systemach platform streamingowych w związku z przygotowaniami do premiery i pre-save’em.
Następnie osoby trzecie miały uzyskać dostęp do plików i pobrać cały materiał przed oficjalnym wydaniem.
Po wycieku album zaczął być kopiowany i ponownie publikowany w kolejnych miejscach w internecie.
Nie przedstawiono jednak publicznie pełnej technicznej dokumentacji pokazującej dokładnie, w jaki sposób doszło do przejęcia nagrań.
Kto stoi za wyciekiem „King Sento 3”?
W otoczeniu Sentino pojawiają się już spekulacje dotyczące osoby odpowiedzialnej za wyciek.
Trueman wspomniał o pogłoskach, według których z atakiem może mieć związek osoba posługująca się pseudonimem „Chudy1337”.
Na ten moment nie ma jednak potwierdzenia, kto rzeczywiście zdobył i opublikował materiał.
Nie należy więc traktować pojawiającego się nazwiska jako ustalonego sprawcy.
Wyciek nie musi oznaczać premiery całego właściwego albumu
Sytuacja jest dla Sentino problematyczna, ponieważ duża część przygotowywanego materiału znalazła się w internecie bez zgody jego ekipy.
Jednocześnie informacje przekazane przez menedżera wskazują, że „King Sento 3” nadal może znacząco różnić się od wersji krążącej obecnie w sieci.
Zmienić ma się tracklista, materiał został dodatkowo poprawiony, a Sentino dysponuje dziesiątkami nowych nagrań, które mogą zastąpić część wykradzionych utworów.
Ostateczny kształt „King Sento 3” pozostaje więc otwarty.