Busta Rhymes jest blisko zakończenia głośnego sporu sądowego ze swoim byłym asystentem Dashielem Gablesem. Choć początkowo roszczenia wobec rapera sięgały około 6 mln dolarów, strony zawarły ugodę opiewającą na 25 tys. dolarów. Porozumienie nadal wymaga częściowej akceptacji sądu federalnego, ale jeśli formalności zostaną dopełnione, sprawa zakończy się bez procesu.
Busta Rhymes zapłaci 25 tys. dolarów
Z dokumentów sądowych wynika, że Busta Rhymes zgodził się wypłacić byłemu asystentowi łącznie 25 tys. dolarów.
Kwota ma zostać podzielona na dwie równe części po 12,5 tys. dolarów. Jedna płatność zostanie potraktowana jako zaległe wynagrodzenie, natomiast druga obejmie pozostałe roszczenia rozwiązane w ramach ugody.
Porozumienie podpisał Busta Rhymes, którego prawdziwe nazwisko brzmi Trevor Smith Jr., a także Starbus LLC i Conglomerate Entertainment.
Co istotne, żadna ze stron nie przyznaje się do winy.
Były asystent domagał się około 6 mln dolarów
Sprawa zaczęła się od pozwu złożonego przez Dashiela Gablesa. Mężczyzna twierdził, że pracował jako osobisty asystent rapera od lata 2024 roku do stycznia 2025 roku.
Według jego relacji dni pracy miały często trwać od 15 do 18 godzin, a on sam otrzymywał stałą stawkę wynoszącą 200 dolarów dziennie.
Gables zarzucał byłemu pracodawcy między innymi brak prawidłowego rozliczania nadgodzin. W ramach pozwu domagał się odszkodowania, którego wartość miała sięgać około 6 mln dolarów.
Ostateczna ugoda jest więc wielokrotnie niższa od pierwotnych roszczeń.
W pozwie pojawiły się także zarzuty dotyczące przemocy
Spór nie dotyczył wyłącznie pieniędzy.
Gables twierdził, że 10 stycznia 2025 roku w Brooklynie doszło do konfrontacji z Bustą Rhymesem. Według byłego asystenta po kłótni dotyczącej obowiązków zawodowych i telefonu raper miał go uderzyć.
Mężczyzna twierdził, że po zdarzeniu potrzebował pomocy medycznej i zgłosił sprawę na policję.
Busta Rhymes miał później sam zgłosić się na policję i otrzymać wezwanie w związku z zarzutami dotyczącymi napaści, usiłowania napaści oraz nękania.
Raper od początku zaprzeczał tym oskarżeniom i twierdził, że zostały wymyślone przez byłego pracownika, który był niezadowolony z utraty pracy.
Busta Rhymes sam pozwał byłego asystenta
Sprawa szybko zaczęła działać w obie strony.
Busta Rhymes złożył własny pozew przeciwko Gablesowi, zarzucając mu rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Według rapera publiczne oskarżenia miały zaszkodzić jego reputacji i doprowadzić do utraty możliwości biznesowych.
Busta utrzymywał, że jego były asystent wiedział, iż przedstawiane zarzuty są fałszywe, albo przynajmniej działał w sposób lekkomyślny, publikując je.
Ugoda bez przyznania się do winy
Strony miały dojść do porozumienia w ramach mediacji już wcześniej, jednak dopiero teraz ujawniono finansowe szczegóły ugody.
Po wypłaceniu uzgodnionej kwoty Gables ma na stałe wycofać swój pozew i zrezygnować z dalszych roszczeń wobec byłego pracodawcy.
Były asystent ma również zwrócić prywatne materiały związane z pracą dla rapera.
Jednocześnie Busta Rhymes będzie mógł zakończyć własne postępowanie przeciwko Gablesowi.
Sąd musi jeszcze zaakceptować część porozumienia
Sprawa nie jest jeszcze formalnie zamknięta.
Ponieważ część ugody dotyczy roszczeń związanych z wynagrodzeniem, konieczna jest zgoda sądu federalnego.
Jeśli sędzia zaakceptuje porozumienie, a płatności zostaną zrealizowane, obie strony będą mogły ostatecznie wycofać swoje pozwy.
Nie dojdzie więc do pełnego procesu, który rozstrzygałby, która wersja wydarzeń była prawdziwa.
Busta Rhymes zamyka kosztowny spór
Dla Busta Rhymesa porozumienie oznacza możliwość zakończenia konfliktu, który mógł mieć znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe.
Zamiast wielomilionowego sporu raper ma zapłacić 25 tys. dolarów, a obie strony zakończą wzajemne roszczenia.
Ugoda nie oznacza jednak potwierdzenia zarzutów żadnej ze stron. Zarówno Busta Rhymes, jak i Dashiel Gables pozostają przy swoich stanowiskach, a sprawa ma zostać zakończona bez rozstrzygnięcia tych kwestii podczas procesu.