Brian May ujawnił, że Queen nie planują powrotu na trasę po Stanach Zjednoczonych, określając USA jako „niebezpieczne miejsce”. Gitarzysta przyznał, że obecna sytuacja w kraju sprawia, że artyści dwa razy zastanawiają się nad występami za oceanem.
Queen rezygnują z trasy po Ameryce
Ostatni raz zespół koncertował w Ameryce Północnej w 2023 roku w ramach widowiskowej „Rhapsody Tour” z Adamem Lambertem. Teraz Brian May studzi jednak nadzieje fanów na szybki powrót.
Muzyk podkreślił, że sytuacja w USA znacząco się zmieniła od czasów, gdy Queen rozpoczynali tam swoją międzynarodową karierę.
Ameryka to obecnie niebezpieczne miejsce. To smutne, bo czujemy, że dorastaliśmy jako zespół właśnie tam i kochamy ten kraj, ale to już nie jest to samo.
Według Maya wielu artystów zaczęło ostrożniej podchodzić do planowania tras koncertowych w Stanach.
Napięcia społeczne i protesty w tle
Wypowiedź gitarzysty pojawia się w okresie nasilonych napięć społecznych w USA. W ostatnich miesiącach część środowiska artystycznego publicznie zabierała głos w sprawach politycznych i społecznych, co dodatkowo wpływa na klimat wokół dużych wydarzeń masowych.
Queen już wcześniej wchodzili w konflikty polityczne – w przeszłości zespół sprzeciwiał się wykorzystywaniu swojej muzyki w kampaniach wyborczych bez zgody artystów.
Przyszłość Queen: mniej tras, więcej pojedynczych projektów
Brian May przyznał wcześniej, że zespół pracował nad nowym materiałem z Adamem Lambertem. Jednocześnie otoczenie muzyków sugeruje, że pełnoskalowe światowe trasy mogą już nie wrócić.
Wpływ na to mają zarówno względy zdrowotne – May w 2024 roku przeszedł udar – jak i zmieniające się podejście zespołu do koncertowania.
Queen wciąż jednak pozostają aktywni artystycznie i nie wykluczają pojedynczych występów czy specjalnych projektów.