Do sądu trafił pozew cywilny złożony przez ochroniarza Edwarda Igleharta II, który twierdzi, że raper zaatakował go szklaną fajką wodną podczas imprezy w jednym z klubów w Houston.
Sprawa dotyczy incydentu z maja tego roku, po którym Boosie został zatrzymany pod zarzutem napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Choć wówczas nie trafił do więzienia, teraz musi zmierzyć się z kolejnymi konsekwencjami prawnymi.
View this post on Instagram
Ochroniarz opisuje przebieg zdarzenia
Według pozwu Edward Iglehart II pracował jako ochroniarz strefy VIP podczas wydarzenia z udziałem Boosiego Badazza. Pod koniec imprezy jedna z kobiet miała poprosić o możliwość skorzystania z toalety. Ochroniarz twierdzi, że skierował ją do innego pracownika, który mógł podjąć decyzję w tej sprawie.
Jak wynika z dokumentów sądowych, kobieta miała zacząć go obrażać, a następnie uderzyć. Iglehart twierdzi, że odprowadzał ją z dala od strefy VIP, gdy kobieta przewróciła się. W momencie, gdy próbował pomóc jej wstać, miał zostać uderzony ciężkim przedmiotem.
Mężczyzna utrzymuje, że po odwróceniu zobaczył stojącego nad nim Boosiego Badazza. Ochroniarz twierdzi, że w wyniku uderzenia doznał poważnych obrażeń głowy i silnego krwawienia.
Pozew obejmuje kilka zarzutów
Ochroniarz twierdzi, że w wyniku uderzenia doznał poważnych obrażeń głowy i silnego krwawienia, które wymagały hospitalizacji.
W pozwie zarzuca Boosiemu Badazzowi między innymi napaść, pobicie oraz zniesławienie. Pozwani zostali również właściciele klubu, którym zarzucono, że mieli podawać raperowi i jego gościom nadmierne ilości alkoholu.
Boosie Badazz zaprzecza zarzutom
Po zatrzymaniu w maju Boosie Badazz określił całą sprawę jako próbę wyłudzenia pieniędzy. Jego adwokat, Carl A. Moore, zapowiedział zdecydowaną obronę i wezwał do wstrzymania się z oceną do czasu zakończenia postępowania sądowego.
Prawnik przekonywał również, że raper miał jedynie stanąć w obronie swojej krewnej i próbował załagodzić konflikt, a nie go eskalować.
Do chwili obecnej ani Boosie Badazz, ani jego przedstawiciele nie odnieśli się publicznie do złożonego pozwu cywilnego.
To nie jedyne problemy rapera
Boosie Badazz zmaga się obecnie także z innymi kwestiami prawnymi. W ostatnich miesiącach informował, że padł ofiarą oszustwa podczas starań o uzyskanie prezydenckiego ułaskawienia. Raper twierdzi, że zapłacił dwóm osobom za pomoc w tej sprawie, jednak nie otrzymał obiecanego wsparcia.