Universal Music Group, Warner Music Group i Sony Music znalazły się w centrum nowej dyskusji o sztucznej inteligencji w muzyce. Trzy największe koncerny fonograficzne miały wziąć udział w rundzie finansowania Stability AI wartej 76 mln dolarów. Celem współpracy ma być rozwój modeli AI opartych na istniejących katalogach muzycznych należących do wytwórni.
Największe wytwórnie stawiają na AI
Sztuczna inteligencja od miesięcy wywołuje ogromne emocje w branży muzycznej. Teraz temat wchodzi na jeszcze wyższy poziom, bo w rozwój technologii zaangażowali się najwięksi gracze na rynku.
UMG, Warner Music oraz Sony Music miały dołączyć do rundy finansowania Stability AI, której wartość wyniosła 76 mln dolarów.
Firma chce rozwijać narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję w oparciu o katalogi muzyczne należące do dużych wytwórni. To właśnie ten element wzbudza największe zainteresowanie i jednocześnie największe obawy wśród słuchaczy oraz części artystów.
Stability AI chce pracować razem z właścicielami praw
Przedstawiciele Stability AI przekonują, że ich model działania ma różnić się od firm, które rozwijają ogólne systemy generatywne bez ścisłej współpracy z przemysłem kreatywnym.
„Podczas gdy inni budują ogólne systemy AI, Stability AI tworzy narzędzia kreatywne razem z artystami, studiami i właścicielami praw, których praca definiuje tę dziedzinę” – przekazano w oświadczeniu.
Założenie ma więc opierać się na współpracy z podmiotami posiadającymi prawa do muzyki, a nie na korzystaniu z katalogów bez ich zgody.
To jednak nie uspokoiło wszystkich.
Fani boją się wykorzystywania twórczości artystów
W sieci szybko pojawiły się krytyczne komentarze. Część fanów obawia się, że rozwój takich narzędzi może w przyszłości prowadzić do coraz szerszego generowania muzyki na podstawie stylu, głosu czy dorobku konkretnych artystów.
Największe pytanie dotyczy tego, gdzie przebiega granica pomiędzy nowym narzędziem dla twórców a technologią, która może zastępować część ich pracy.
To właśnie ten lęk napędza dużą część krytyki wokół AI w muzyce. Słuchacze coraz częściej podkreślają, że nie chcą materiałów, które brzmią jak mechaniczna imitacja prawdziwych artystów.
Tyga i Fenix Flexin podkręcili dyskusję
Temat sztucznej inteligencji w rapie zrobił się szczególnie głośny po premierach związanych z Tygą oraz Fenix Flexinem.
Album „$TARFACE” Tygi oraz utwór „Rubberz” Fenix Flexina stały się punktami odniesienia w dyskusji o tym, jak daleko AI powinno wchodzić w proces tworzenia muzyki.
Reakcje części odbiorców były bardzo chłodne. W komentarzach powtarzało się przekonanie, że generowana muzyka pozbawiona jest charakteru, emocji i ludzkiego pierwiastka.
Dr. Dre i Timbaland również otwierają się na AI
Dyskusja nie ogranicza się jednak do młodszych artystów.
Także doświadczeni producenci, tacy jak Dr. Dre i Timbaland, coraz częściej mówią o sztucznej inteligencji jako o nowym narzędziu w procesie twórczym.
Dla jednych jest to naturalny kolejny etap rozwoju technologii w muzyce. Dla innych – sygnał, że AI zaczyna być promowane przez branżę zbyt agresywnie.
Właśnie dlatego wejście UMG, Warnera i Sony w projekt Stability AI wywołuje tak duże emocje. Nie chodzi już o eksperyment pojedynczego producenta, ale o strategiczne zainteresowanie całego przemysłu.
AI może stać się częścią głównego nurtu muzyki
Zaangażowanie trzech największych koncernów fonograficznych pokazuje, że sztuczna inteligencja przestaje być dodatkiem czy ciekawostką.
Jeśli największe katalogi muzyczne będą wykorzystywane do trenowania lub budowania nowych modeli, AI może stać się stałym elementem procesu produkcji, masteringu, tworzenia wokali, aranżacji czy nawet pisania całych utworów.
To otwiera ogromne możliwości, ale też rodzi pytania o prawa autorskie, wynagrodzenie artystów i kontrolę nad ich wizerunkiem oraz brzmieniem.
Branża muzyczna stoi przed dużą zmianą
UMG, Warner Music i Sony Music najwyraźniej nie zamierzają ignorować rozwoju AI.
Ich inwestycja pokazuje, że największe firmy z sektora muzycznego chcą uczestniczyć w tej transformacji od środka, zamiast obserwować ją z boku.
Problem w tym, że wielu fanów nadal podchodzi do muzyki generowanej przez sztuczną inteligencję z dużą nieufnością.
Najbliższe lata pokażą, czy AI stanie się dla muzyków przede wszystkim narzędziem wspierającym kreatywność, czy zacznie być postrzegane jako technologia, która może ograniczać rolę człowieka w tworzeniu muzyki.