CGM

Thom Yorke żałuje, że napisał jeden z największych hitów Radiohead

"Akurat tego konkretnego utworu wolałbym nie napisać"

2026.10.11

opublikował:

Radiohead Foto- P. Tarasewicz - CGMCreativeStudio-20

Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl

„High And Dry” od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych utworów Radiohead, ale sam Thom Yorke patrzy na niego z dużym dystansem. W rozmowie z Harrym Stylesem lider zespołu przyznał, że dziś najchętniej w ogóle by go nie napisał. Piosenka pochodzi z albumu „The Bends” z 1995 roku i była jednym z największych singlowych sukcesów grupy w tamtym okresie.

Thom Yorke o „High And Dry”: „Wolałbym, żebym tego nie napisał”

Temat pojawił się podczas rozmowy Thoma Yorke’a z Harrym Stylesem.

Były wokalista One Direction przypomniał wcześniejsze wypowiedzi Yorke’a o tym, że traktuje swój głos bardziej jako jeden z instrumentów niż centralny element utworu. Styles zauważył, że we wcześniejszej twórczości Radiohead było znacznie więcej klasycznie skonstruowanych piosenek.

Jako przykład wskazał właśnie „High And Dry”.

Yorke odpowiedział bez większych ogródek.

„Tak, facet z gitarą akustyczną. Śpiewający swoją piosenkę. Akurat tego konkretnego utworu wolałbym nie napisać” – przyznał.

Po chwili dodał jednak, że nie ma nic złego w takim sposobie pisania muzyki.

„High And Dry” było wielkim hitem Radiohead

„High And Dry” ukazało się w 1995 roku i trafiło na drugi album zespołu, „The Bends”.

Singiel dotarł do 17. miejsca brytyjskiej listy przebojów i z czasem stał się jednym z najbardziej znanych utworów z wczesnego okresu działalności Radiohead.

Piosenka opiera się na prostszym, gitarowym schemacie i wyraźnej melodii, czyli elementach, które w kolejnych latach zespół zaczął stopniowo odsuwać na dalszy plan.

Dziś właśnie ten klasyczny, singer-songwriterowy charakter numeru wydaje się być jednym z powodów, dla których Yorke nie ma do niego szczególnego sentymentu.

Thom Yorke nie słucha wielu klasycznych singer-songwriterów

W dalszej części rozmowy Yorke wyjaśnił, że nie jest wielkim odbiorcą tradycyjnej muzyki singer-songwriterowej.

Znacznie częściej sięga po stare nagrania folkowe, muzykę filmową czy elektronikę.

„Nie słucham wielu singer-songwriterów. Słucham dużo dziwnej starej muzyki folkowej, muzyki filmowej albo elektronicznej” – powiedział.

Jak dodał, proste granie na gitarze potrafi do niego przemówić, ale nie dzieje się to zbyt często.

Yorke zasugerował też, że jednym z powodów może być fakt, iż dorastał w czasie, gdy gitarowy songwriting przeżywał bardzo mocny renesans.

„’The Bends’ był właśnie czymś takim” – stwierdził.

„The Bends” był ważnym etapem w historii zespołu

Album „The Bends” ukazał się w tym samym roku co „High And Dry” i był jednym z kluczowych momentów w rozwoju Radiohead.

Płyta pomogła zespołowi wyjść poza status grupy kojarzonej głównie z „Creep” i pokazała znacznie szersze możliwości kompozycyjne muzyków.

Jednocześnie „The Bends” pozostaje bardzo mocno zakorzenione w gitarowym brzmieniu lat 90., które później Radiohead zaczęli stopniowo porzucać.

Kolejne wydawnictwa pokazały, że zespół coraz mniej interesuje klasyczna forma rockowej piosenki, a coraz bardziej eksperyment, nietypowe struktury, elektronika i budowanie atmosfery.

W tym kontekście krytyczny stosunek Yorke’a do „High And Dry” wydaje się spójny z kierunkiem, w którym później poszła jego twórczość.

Yorke był też zmęczony „OK Computer” jeszcze przed premierą

W tej samej rozmowie wokalista przyznał, że podobny dystans miał nawet do jednego z najbardziej cenionych albumów Radiohead.

Yorke zdradził, że zanim „OK Computer” w ogóle trafiło do sprzedaży, on sam był już materiałem zmęczony i chciał ruszyć dalej.

Album okazał się później jednym z najważniejszych wydawnictw w historii zespołu.

„OK Computer” pokryło się pięciokrotną platyną w Wielkiej Brytanii i sprzedało się w liczbie przekraczającej 4,5 mln egzemplarzy. Z płyty pochodzą również dwa najwyżej notowane single Radiohead – „Paranoid Android” i „No Surprises”.

Wypowiedzi Yorke’a pokazują jednak, że komercyjny sukces i późniejszy kultowy status nie zawsze mają wiele wspólnego z tym, jak sam autor ocenia własny materiał.

Radiohead wrócili na scenę po ponad siedmiu latach

Rozmowa Yorke’a ze Stylesem pojawiła się po okresie wzmożonej aktywności Radiohead.

W 2025 roku zespół ogłosił długo oczekiwany powrót na scenę po ponad siedmiu latach przerwy.

Grupa zagrała wówczas 20 koncertów halowych w Madrycie, Bolonii, Londynie, Kopenhadze i Berlinie.

Powrót nie był jednak dla Yorke’a wyłącznie pozytywnym doświadczeniem.

Muzyk przyznał później, że trasa doprowadziła u niego do bardzo mocnego spadku pewności siebie, z którego dochodził do siebie przez kilka miesięcy.

Harry Styles od lat jest fanem Radiohead

Relacja Harry’ego Stylesa i Thoma Yorke’a nie ogranicza się do jednego wywiadu.

Wcześniej w 2026 roku Styles wręczył Yorke’owi prestiżowe Ivor Novello Fellowship i podczas przemówienia nazwał Radiohead swoim ulubionym zespołem.

Przy okazji podzielił się również bardzo osobistym wspomnieniem.

„Straciłem dziewictwo przy 'Talk Show Host'” – powiedział Styles.

Podczas tego samego wydarzenia Yorke zaprezentował nowy utwór „Space Walk” i wygłosił przemówienie dotyczące sytuacji artystów w przemyśle muzycznym.

Thom Yorke od lat dystansuje się od własnych hitów

Wypowiedź o „High And Dry” nie powinna być szczególnie zaskakująca dla osób śledzących karierę Yorke’a.

Artysta od dawna znany jest z tego, że nie przywiązuje przesadnej wagi do nostalgii i regularnie próbuje odcinać się od tego, co już zrobił.

Takie podejście było jednym z powodów, dla których Radiohead przez lata tak mocno zmieniali swoją muzykę.

Od gitarowego „The Bends”, przez „OK Computer”, aż po coraz bardziej elektroniczne i eksperymentalne etapy – zespół konsekwentnie unikał powtarzania raz sprawdzonej formuły.

„High And Dry” pozostaje więc jednym z największych hitów Radiohead, ale dla jego autora jest dziś raczej symbolem muzycznej drogi, którą dawno zostawił za sobą.