CGM

Spadkobiercy Tupaca oskarżają Daza Dillingera o kradzież i sprzedaż materiałów wartych ponad milion dolarów

Sprawą Tupaca i Daza Dillingera może zająć się ława przysięgłych

2026.08.15

opublikował:

Tupac

foto: mat. pras.

Spór pomiędzy Dazem Dillingerem a spadkobiercami Tupaca Shakura nabiera tempa. Raper wcześniej domagał się rozliczenia tantiem za utwory, nad którymi pracował z legendą hip-hopu. Teraz przedstawiciele majątku Tupaca odpowiadają własnymi zarzutami. Twierdzą, że Dillinger zatrzymał i sprzedawał archiwalne materiały należące do Amaru Entertainment, powodując straty przekraczające milion dolarów.

Daz Dillinger domaga się tantiem za utwory Tupaca

Konflikt rozpoczął się od pozwu Daza Dillingera dotyczącego wynagrodzenia za jego wkład w muzykę Tupaca. Producent i raper współpracował przy kilku utworach z kultowego albumu „All Eyez On Me”.

Dillinger wymienia między innymi „Ambitionz Az A Ridah”, „I Ain’t Mad At Cha” i „Skandalouz”. Chce uzyskać szczegółowe informacje dotyczące przychodów generowanych przez nagrania oraz ustalić, czy otrzymał należne mu pieniądze.

W październiku 2024 roku Amaru Entertainment, firma zarządzająca częścią spuścizny Tupaca, miała wypłacić Dazowi około 91 tys. dolarów. Według Dillingera problem polega na tym, że wraz z pieniędzmi nie otrzymał szczegółowego zestawienia tantiem, przez co nie mógł sprawdzić, czy kwota została prawidłowo wyliczona.

Amaru Entertainment odpowiada na pozew rapera

Amaru Entertainment przyznało, że Daz otrzymał wspomnianą wypłatę bez szczegółowego zestawienia tantiem. Firma twierdzi jednak, że umowy zawarte przez Dillingera z Death Row Records w ogóle nie dawały mu prawa do tych pieniędzy.

Przedstawiciele firmy utrzymują, że raper miał świadomość tej sytuacji, gdy domagał się wypłaty i ją przyjmował.

[Daz] wiedział, że nie przysługują mu płatności wskazane w pozwie, kiedy się ich domagał i je przyjmował. Proszenie [Daza] o zwrot tych pieniędzy byłoby bezcelowe. [Daz] jest teraz winien Amaru część lub całość tej kwoty” – argumentowano w dokumentach sądowych.

To jednak tylko część znacznie poważniejszego sporu.

Archiwum Tupaca warte ponad milion dolarów

Przedstawiciele spuścizny Tupaca wysunęli wobec Daza Dillingera własne zarzuty. Według nich producent miał zatrzymać materiały związane z nieżyjącym raperem, do których prawa posiada Amaru Entertainment.

Wśród nich miał znajdować się master jednego z nagrań Tupaca, kolekcja odręcznie napisanych tekstów oraz co najmniej 40 studyjnych taśm zawierających nagrania i występy rapera.

Amaru twierdzi, że wszystkie te materiały należą do firmy. Co więcej, według przedstawionej wersji Daz Dillinger miał sprzedać część archiwaliów, co miało spowodować straty przekraczające milion dolarów.

Sprawa może więc dotyczyć nie tylko rozliczeń za muzykę wydaną przed laty, ale również praw do niezwykle cennych pamiątek i niepublikowanych materiałów związanych z Tupakiem.

Sprawą Tupaca i Daza Dillingera może zająć się ława przysięgłych

Przedstawiciele majątku Tupaca chcą procesu przed ławą przysięgłych, który miałby pomóc ustalić prawa własności do spornych materiałów oraz rozstrzygnąć wzajemne roszczenia finansowe.

Na tym etapie są to zarzuty przedstawione w ramach trwającego sporu prawnego i nie zostały jeszcze rozstrzygnięte przez sąd.

Daz Dillinger odegrał istotną rolę w twórczości Tupaca w okresie związanym z Death Row Records. Oprócz wspomnianych wcześniej nagrań artyści współpracowali także przy takich utworach jak „Got My Mind Made Up” czy „2 Of Amerikaz Most Wanted”.

Kolejny spór dotyczący spuścizny Tupaca

Niemal 30 lat po śmierci Tupaca jego twórczość wciąż generuje ogromne zainteresowanie i przychody. Jednocześnie prawa do nagrań, archiwaliów oraz tantiem wielokrotnie stawały się przedmiotem sporów.

Konflikt z Dazem Dillingerem może być kolejną taką sprawą. Tym razem stawką są zarówno pieniądze za jedne z najbardziej rozpoznawalnych nagrań Tupaca, jak i archiwalne materiały, których wartość według Amaru Entertainment przekracza milion dolarów.