fot. mat. pras.
Sam Fender zareagował na krytykę cen biletów na swoją stadionową trasę po Wielkiej Brytanii i Irlandii w 2027 roku. Artysta przyznał, że opublikowane kwoty są wyższe, niż zakładał, i zapowiedział ich zmianę. Skrytykował również pomysł dzielenia płyty na droższy sektor „front standing” i zwykłą strefę stojącą.
Sam Fender nie jest zadowolony z cen biletów
Po ogłoszeniu trasy „Proper Massive Stadium Tour” w sieci zaczęły pojawiać się informacje o planowanych cenach wejściówek.
Według opublikowanych zestawień bilety stojące na koncerty w Newcastle miały kosztować 98,60 funta, a miejsca siedzące od 86,50 do 112,90 funta.
Jeszcze drożej miało być na Wembley. Wejście do przedniej części płyty wyceniano na 130,75 funta, zwykłą płytę na 98,85 funta, a miejsca siedzące na od 64,75 do 130,75 funta.
Sam Fender szybko zareagował na te doniesienia.
„Nie jestem zadowolony z tych cen. Zostaną zmienione” – napisał.
„Ceny zostały zawyżone znacznie bardziej, niż zakładałem”
Muzyk wyjaśnił, że przedstawione kwoty nie odpowiadały temu, czego sam oczekiwał.
„Zostały zawyżone znacznie bardziej, niż miałem na myśli. Powinny rosnąć tylko w odniesieniu do kosztów organizacji koncertu” – stwierdził Fender.
Na razie nie wiadomo, kiedy zostanie przedstawiony ostateczny cennik trasy.
Informacje, które wywołały reakcję wokalisty, pochodziły od użytkownika Instagrama Gavina Davisa, publikującego wcześniej przecieki dotyczące tras koncertowych. Nie były więc jeszcze oficjalnym, finalnym cennikiem.
Fender krytykuje dzielenie płyty na dwa sektory
Artysta odniósł się również do planowanego podziału miejsc stojących.
Według wcześniejszych informacji na koncertach w Cardiff, Edynburgu i Manchesterze płyta miała zostać podzielona na zwykłą strefę oraz droższy sektor znajdujący się bliżej sceny.
Fender twierdzi, że nie wiedział o takim rozwiązaniu.
„Płyta nie będzie podzielona. Nie miałem o tym pojęcia” – napisał.
Następnie skrytykował samą praktykę stosowaną podczas dużych koncertów.
„Nie mam pojęcia, jak to zostało znormalizowane na koncertach. To bzdura i na tej trasie tego nie będzie” – dodał.
Bilety na poprzednie koncerty były tańsze
Dla porównania ceny wejściówek na stadionowe występy Sama Fendera w 2025 roku mieściły się w przedziale od około 65 do 88 funtów.
W przypadku trasy na 2027 rok niektóre ujawnione ceny były więc wyraźnie wyższe.
Artysta zapewnia jednak, że sytuacja zostanie skorygowana przed rozpoczęciem sprzedaży.
„Proper Massive Stadium Tour” ruszy w czerwcu
Trasa Sama Fendera rozpocznie się dwoma koncertami na St James’ Park w Newcastle – 3 i 5 czerwca 2027 roku.
Następnie muzyk zagra m.in. na Principality Stadium w Cardiff, Wembley Stadium w Londynie, Marlay Park w Dublinie, Scottish Gas Murrayfield Stadium w Edynburgu oraz Etihad Stadium w Manchesterze.
Supportem podczas trasy będzie Wunderhorse.
Regularna sprzedaż biletów ma ruszyć 30 października o godz. 9:30 czasu brytyjskiego. Wcześniej zaplanowano również przedsprzedaż.
Sam Fender od dawna zabiera głos w sprawie cen biletów
To nie pierwszy raz, kiedy Fender angażuje się w temat kosztów koncertów i kondycji rynku muzyki na żywo.
Wcześniej znalazł się w gronie artystów apelujących o ograniczenie cen biletów na rynku wtórnym.
Podczas poprzedniej trasy wprowadził również dodatkową opłatę w wysokości jednego funta od biletu, przeznaczaną na wsparcie małych klubów muzycznych. Zebrane środki pomogły 38 niezależnym obiektom w Wielkiej Brytanii.
Po zdobyciu Mercury Prize za album „People Watching” przekazał też nagrodę w wysokości 25 tys. funtów organizacji Music Venue Trust.
Fender zapowiada wielkie stadiony w 2027 roku
„Proper Massive Stadium Tour” będzie jednym z największych przedsięwzięć koncertowych w dotychczasowej karierze artysty.
Zanim jednak ruszy sprzedaż, Fender chce doprowadzić do zmiany cen i zrezygnować z podziału płyty na tańszą i droższą strefę.
Jak wynika z jego komentarzy, finalne warunki sprzedaży mają więc różnić się od tych, które zaczęły krążyć w sieci po ogłoszeniu trasy.