Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl
Roger Waters dołączył do twórców filmu dokumentalnego „Freedom Theatre”. Współzałożyciel Pink Floyd został producentem wykonawczym produkcji opowiadającej o Ahmedzie Tobasim i jego staraniach o utrzymanie działalności teatru w palestyńskim obozie dla uchodźców w Dżaninie. Dokument powstawał przez pięć lat.
Roger Waters producentem wykonawczym „Freedom Theatre”
„Freedom Theatre” wyreżyserował Rishi Pelham. Głównym bohaterem dokumentu jest Ahmed Tobasi, który przeszedł drogę od uczestnika palestyńskiego ruchu oporu do działalności artystycznej.
Film koncentruje się na jego próbach utrzymania teatru działającego na terenie obozu dla uchodźców w Dżaninie na Zachodnim Brzegu.
Roger Waters zaangażował się w projekt jako producent wykonawczy. Dla muzyka jest to kolejna inicjatywa związana z Palestyną, którą od lat publicznie wspiera.
Dokument powstawał przez pięć lat
Realizacja „Freedom Theatre” trwała pięć lat. Twórcy planują prezentować dokument na festiwalach filmowych, a we wrześniu produkcja ma pojawić się w Wenecji, gdzie jej przedstawiciele będą poszukiwali potencjalnych partnerów dystrybucyjnych.
Reżyser Rishi Pelham przyznał, że początkowo nie planował stworzenia tego filmu. Projekt narodził się wraz z jego kolejnymi wizytami w Dżaninie.
„Nie zamierzałem świadomie zrobić tego filmu. Wracałem do Dżaninu, do teatru, do obozu i z czasem ta historia sama zaczęła domagać się opowiedzenia.”
Szczególnie zainteresował go kontrast między przestrzenią teatru a rzeczywistością otaczającego go obozu.
„Przyciągnęło mnie napięcie pomiędzy dwoma światami: zamkniętą i możliwą do kontrolowania salą prób oraz obozem na zewnątrz – żywym, niestabilnym i niemożliwym do powstrzymania. Powoli te przestrzenie zaczęły się ze sobą przenikać.”
Roger Waters od lat zabiera głos w sprawie Palestyny
Zaangażowanie Watersa w „Freedom Theatre” wpisuje się w jego wieloletnią aktywność polityczną. Były członek Pink Floyd regularnie wypowiada się na temat Izraela i Palestyny oraz należy do najbardziej zdecydowanych zwolenników sprawy palestyńskiej wśród światowych gwiazd rocka.
W 2024 roku, przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych, Waters apelował do swoich odbiorców, aby nie głosowali ani na Kamalę Harris, ani na Donalda Trumpa. Powodem było jego stanowisko wobec polityki obojga kandydatów dotyczącej Izraela i Palestyny.
W lipcu 2026 roku muzyk wyraził również poparcie dla Palestine Action po tym, jak organizacja została w Wielkiej Brytanii zdelegalizowana jako organizacja terrorystyczna na mocy Terrorism Act 2000.
Waters krytykował Radiohead i Nicka Cave’a
Sprawa Izraela i Palestyny wielokrotnie prowadziła również do publicznych sporów Watersa z innymi muzykami.
Artysta krytykował Thoma Yorke’a i Jonny’ego Greenwooda z Radiohead za ich stanowisko. W jednej z wypowiedzi przekonywał:
„Nie ma tu żadnego argumentu do przedstawienia. To nie jest konflikt. To ludobójstwo, Thom i Jonny!”
To określenie stanowi stanowisko Watersa w trwającym i silnie spolaryzowanym sporze dotyczącym działań Izraela w Strefie Gazy.
Muzyk wszedł również w publiczną polemikę z Nickiem Cave’em. Cave krytykował poparcie Watersa dla ruchu BDS, określając jego stanowisko jako „żenujące” i „głęboko szkodliwe”. Waters odpowiedział mu wówczas:
„To nie jest skomplikowane. Zwróć uwagę!”
Nowa wersja „Comfortably Numb” z palestyńską wokalistką
Polityczne zaangażowanie Watersa przenika także do jego działalności muzycznej. W sierpniu zaprezentował nową, „przeobrażoną” wersję jednego z największych utworów Pink Floyd – „Comfortably Numb”.
Do nagrania zaprosił palestyńską wokalistkę Monę Miari. Waters mówił przy tej okazji, że ma nadzieję, iż nowa interpretacja utworu zostanie z czasem odebrana jako „prorocza”.
Teraz kolejnym projektem związanym z Palestyną będzie „Freedom Theatre”. Na razie nie podano daty szerokiej premiery dokumentu. Najbliższym celem jego twórców jest prezentacja filmu w środowisku festiwalowym oraz znalezienie partnerów, którzy zajmą się jego dystrybucją.