CGM

Ritchie Blackmore wrócił do Deep Purple po 33 latach. Zagrał „Smoke on the Water”

Ritchie Blackmore i Deep Purple przez lata byli skłóceni

2026.08.14

opublikował:

Deep Purple 2026 ig

To był moment, na który fani Deep Purple czekali od ponad trzech dekad. Ritchie Blackmore ponownie pojawił się na scenie z Deep Purple, po raz pierwszy od 33 lat. Legendarny gitarzysta dołączył do zespołu podczas koncertu w Nowym Jorku i wspólnie z dawnymi kolegami wykonał jeden z największych hitów grupy – „Smoke on the Water”.

Ritchie Blackmore ponownie z Deep Purple

Do długo wyczekiwanego spotkania doszło w środę 12 sierpnia podczas koncertu Deep Purple w Jones Beach w Nowym Jorku. Blackmore pojawił się na scenie pod koniec występu i razem z zespołem zagrał „Smoke on the Water”, jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów w historii rocka.

Był to pierwszy wspólny występ Blackmore’a z Deep Purple od ponad 30 lat. Muzyk opuścił zespół na początku lat 90., a późniejsze relacje pomiędzy nim a pozostałymi członkami grupy przez wiele lat pozostawały napięte.

„Nie grałem rocka od 25 lat”

81-letni Ritchie Blackmore jeszcze przed koncertem zdradził, że występ będzie dla niego sporym wyzwaniem. Gitarzysta przez ostatnie 25 lat skupiał się przede wszystkim na muzyce akustycznej i folk-rocku, a nie na ciężkim brzmieniu Deep Purple.

„Nie grałem rocka od 25 lat”.

Blackmore przyznał, że powrót do elektrycznej gitary był dla niego dość stresującym doświadczeniem.

„Zmieniłem struny w moim Stratocasterze, czego nie robiłem od ponad 25 lat. To trochę przerażające”.

Muzyk podkreślił, że przez lata przyzwyczaił się do gry na gitarze akustycznej i początkowo trudno było mu ponownie odnaleźć się przy instrumencie elektrycznym.

Blackmore sam zaproponował powrót na scenę

Pomysł na wyjątkowy występ miał wyjść od samego Ritchiego Blackmore’a. Gitarzysta opowiedział o tym podczas transmisji, którą prowadził razem ze swoją żoną Candice Night.

Blackmore miał skontaktować się z Ianem Gillanem i zaproponować, że pojawi się na scenie podczas bisu.

„Wysłałem mojego gołębia AI do Iana Gillana w Portugalii, gdzie obecnie mieszka, i powiedziałem: »Co byś powiedział, gdybym wyszedł tylko na bis, przy jednej z piosenek? Nie chcę się narzucać«”.

Dodał, że nie chciał wywierać żadnej presji na wokaliście.

„Bez presji, trochę dla starych czasów”.

Gillan miał pozytywnie zareagować na propozycję i przedstawić ją pozostałym członkom zespołu. Ostatecznie wszyscy mieli zaakceptować pomysł.

Ian Gillan przywitał legendę Deep Purple

Po zakończeniu wykonania „Smoke on the Water” Ian Gillan poświęcił chwilę na podziękowanie Blackmore’owi.

Wokalista określił swojego dawnego kolegę mianem legendy i podkreślił, jak wyjątkowy był jego powrót na scenę.

„To była absolutna przyjemność ponownie mieć na scenie założyciela zespołu, wielkiego legendarnego, nieśmiertelnego Ritchiego Blackmore’a”.

Dla fanów Deep Purple był to niezwykle symboliczny moment. Blackmore i Gillan przez lata byli jednymi z najważniejszych postaci w historii zespołu.

Blackmore potrzebował specjalnego przygotowania

Powrót do rockowego grania był dla 81-letniego gitarzysty również wyzwaniem fizycznym. Blackmore zdradził, że zmaga się z problemami z kręgosłupem i ma cztery przepukliny dysków.

Przed występem zdecydował się więc na specjalny zastrzyk steroidowy, który miał pomóc mu wytrzymać stojąc na scenie podczas występu.

„Mam cztery przepukliny dysków. Wczoraj miałem zastrzyk ze steroidu, który pomaga mi wytrzymać stanie na scenie”.

Blackmore żartował również, że na scenie przygotowano dla niego stołek na wypadek, gdyby podczas występu zaczął tracić równowagę.

Ritchie Blackmore i Deep Purple przez lata byli skłóceni

Powrót gitarzysty jest tym bardziej zaskakujący, że jego relacje z Deep Purple przez lata pozostawały bardzo napięte. Blackmore nie pojawił się nawet podczas ceremonii wprowadzenia zespołu do Rock & Roll Hall of Fame w 2016 roku.

Przez długi czas wydawało się więc, że wspólny występ muzyków jest praktycznie niemożliwy. Tym większe znaczenie miał niespodziewany powrót gitarzysty podczas koncertu w Nowym Jorku.

Deep Purple rusza w światową trasę

Deep Purple nie zamierza zwalniać tempa. Zespół przygotowuje się do obszernej światowej trasy koncertowej obejmującej aż 86 koncertów.

Jednym z najważniejszych występów będzie koncert w londyńskim Royal Albert Hall zaplanowany na 25 listopada 2026 roku.

Powrót Ritchiego Blackmore’a na scenę z Deep Purple z pewnością dodatkowo rozbudził nadzieje fanów na kolejne wspólne występy. Na razie nie wiadomo jednak, czy środowy koncert był jednorazowym wydarzeniem, czy początkiem kolejnego rozdziału w historii zespołu.