Mary Austin, jedna z najbliższych osób w życiu Freddiego Mercury’ego, wróciła wspomnieniami do ostatnich tygodni wokalisty Queen. Opowiedziała o fotografach czekających przed jego londyńskim domem oraz o jednej z ostatnich rozmów z ciężko chorym artystą. Jedno ze zdań Mercury’ego szczególnie zapadło jej w pamięć.
Mary Austin była przy Freddiem Mercurym do końca
Historia relacji Mary Austin i Freddiego Mercury’ego rozpoczęła się jeszcze zanim Queen osiągnął światową popularność. Przez kilka lat byli parą, a po rozstaniu pozostali sobie niezwykle bliscy.
Austin należała do niewielkiego grona osób mających bezpośredni kontakt z artystą w ostatnim okresie jego życia. Mercury zmarł 24 listopada 1991 roku w swoim domu Garden Lodge w Londynie. Miał 45 lat.
W rozmowie z „The Guardian” Austin opowiedziała o atmosferze panującej przed posiadłością w tygodniach poprzedzających jego śmierć.
Fotografowie czekali przed domem Mercury’ego
Zainteresowanie stanem zdrowia wokalisty było wówczas ogromne. Jak wspomina Austin, przed Garden Lodge regularnie przebywali fotografowie oczekujący na informacje dotyczące artysty.
Szczególnie zapamiętała sytuację, do której miało dojść około dwóch tygodni przed śmiercią Mercury’ego.
„Przed Garden Lodge zebrali się fotografowie. Pamiętam, że przyjechał kurier odebrać film i zapytał, czy wiadomo coś nowego. Ktoś odkrzyknął: 'Jeszcze nie umarł’. To było może na dwa tygodnie przed jego śmiercią. Czekali tam niczym sępy.”
Austin wspominała również, że fotografowie oczekiwali na Mercury’ego, gdy ten musiał opuszczać dom, aby udać się do lekarza.
„Moja stara wierna”
Jedno z najbardziej osobistych wspomnień Austin dotyczy chwili, gdy trzymała Mercury’ego za rękę. Wokalista przyjmował wówczas morfinę i – jak relacjonuje kobieta – pozostawał częściowo nieświadomy.
W pewnym momencie się obudził i zwrócił się do niej słowami, które Austin zapamiętała na lata.
„Pamiętam, jak trzymałam jego dłoń. Był na morfinie i był na wpół świadomy. W końcu obudził się i powiedział: 'Moja stara wierna’. Poczułam się jak pies. To nie było miłe.”
Choć określenie mogło odnosić się do wieloletniej lojalności Austin wobec Mercury’ego, ona sama przyznała, że w tamtej chwili odebrała je w nieprzyjemny sposób.
Ich relacja przetrwała rozstanie
Mary Austin zajmowała szczególne miejsce w życiu lidera Queen. Ich romantyczny związek dobiegł końca wiele lat przed śmiercią wokalisty, jednak rozstanie nie oznaczało zakończenia ich bliskiej relacji.
Pozostali w kontakcie, a Austin towarzyszyła artyście również w najtrudniejszym okresie jego życia. Właśnie dlatego jej wspomnienia stanowią osobistą perspektywę na ostatnie tygodnie Mercury’ego – okres, w którym jego stan zdrowia był przedmiotem ogromnego zainteresowania mediów.
Freddie Mercury zmarł z powodu powikłań związanych z AIDS. Zaledwie dzień przed śmiercią oficjalnie poinformowano opinię publiczną, że wokalista chorował na AIDS.
Mary Austin wydała książkę o Freddiem Mercurym
Wspomnienia Austin pojawiają się w czasie związanym z publikacją książki „Freddie Mercury: A Life in Lyrics by Mary Austin”.
Wydawnictwo przybliża twórczość Mercury’ego poprzez jego teksty i materiały pozostawione przez artystę. Znalazły się w nim między innymi rękopisy tekstów piosenek oraz niepublikowane wcześniej fotografie.
To kolejny materiał pozwalający spojrzeć na lidera Queen nie tylko jako jednego z najważniejszych frontmanów w historii rocka, ale także poprzez wspomnienia osoby, która znała go jeszcze przed światową sławą i pozostała przy nim aż do ostatnich dni.