fot. mat. pras.
Historia Britney Spears trafi na wielki ekran. Universal Pictures przygotowuje film biograficzny oparty na autobiografii wokalistki „Kobieta, którą jestem”. Scenariusz napisze Liz Meriwether, a reżyserią zajmie się Jon M. Chu, twórca „Wicked”.
Film o Britney Spears jest już w przygotowaniu
Universal Pictures nabyło prawa do autobiografii Britney Spears w 2024 roku. Teraz projekt znajduje się na wczesnym etapie prac, ale wiadomo już, kto odpowiada za jego najważniejsze elementy.
Scenariusz przygotowuje Elizabeth „Liz” Meriwether, znana między innymi z pracy przy serialu „Obsesja”. Sama przyznaje, że dopiero zaczyna układać historię wokalistki w formę filmową.
„Jestem naprawdę na początku procesu myślenia o tym. Ale czuję, że to, czego doświadczyła, było dość wyjątkowe jak na moment, w którym miało to miejsce. Skumulowało się wtedy ogromne zainteresowanie opinii publicznej i pojawienie się nowych form mediów.”
Za kamerą stanie natomiast Jon M. Chu, reżyser „Wicked”.
Podstawą będzie autobiografia „Kobieta, którą jestem”
Film ma bazować przede wszystkim na wspomnieniach samej Britney Spears. Jej autobiografia „Kobieta, którą jestem” ukazała się w 2023 roku i stała się dla artystki okazją do przedstawienia własnej wersji wydarzeń z życia i kariery.
Spears opisała w książce błyskawiczny wzrost popularności, dorastanie pod nieustanną obserwacją mediów, relacje z najbliższymi oraz cenę, jaką jej zdaniem przyszło jej zapłacić za ogromną sławę.
Jednym z kluczowych tematów była również trwająca niemal 14 lat kuratela.
Kuratela Britney Spears ma być jednym z najważniejszych wątków
W czasie obowiązywania kurateli znaczna część spraw związanych z finansami, karierą i życiem osobistym Britney Spears znajdowała się poza jej bezpośrednią kontrolą. Ważną rolę w systemie kurateli pełnił jej ojciec Jamie Spears.
Kuratela została zakończona w 2021 roku po wieloletniej batalii i ogromnym zainteresowaniu opinii publicznej. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych tematów dotyczących życia prywatnego gwiazd muzyki pop.
W autobiografii Spears wielokrotnie wracała również do sposobu, w jaki była przedstawiana przez media w okresie największej popularności.
„Nadszedł właściwy moment, by powrócić do tej historii”
Liz Meriwether uważa, że obecnie istnieje inna perspektywa na wydarzenia sprzed kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Jej zdaniem zmienił się przede wszystkim sposób patrzenia na traktowanie młodych kobiet przez media i opinię publiczną.
„Spoglądasz na rozmowy sprzed 20 lat, które wtedy wydawały się normą i nagle uświadamiasz sobie, że cały fundament tamtej narracji był całkowicie błędny. Nadszedł właściwy moment, by powrócić do tej historii i opowiedzieć ją na nowo.”
Taki kierunek sugeruje, że twórcy nie chcą ograniczyć filmu wyłącznie do klasycznej historii o drodze na szczyt. Dużą rolę mogą odegrać również kulisy funkcjonowania Spears pod presją mediów i zainteresowania jej życiem prywatnym.
Scenarzystka stworzyła specjalną playlistę
Meriwether zdradziła również, że podczas pracy nad scenariuszem przygotowała własną playlistę. Ma ona pomóc jej odtworzyć klimat okresu, w którym Britney Spears stała się jedną z największych gwiazd światowego popu.
Muzyka będzie oczywiście jednym z najważniejszych elementów całej historii. Na razie nie wiadomo jednak, które utwory Spears znajdą się w gotowym filmie i w jakim zakresie zostanie wykorzystany jej katalog.
Kto zagra Britney Spears?
To jedno z największych pytań dotyczących projektu, ale odpowiedzi na razie nie ma. Universal Pictures nie ogłosiło jeszcze aktorki, która wcieli się w Britney Spears, ani pozostałych członków obsady.
Nie podano również daty rozpoczęcia zdjęć ani premiery filmu.
Produkcja nadal znajduje się na etapie przygotowań, dlatego na kolejne szczegóły trzeba będzie poczekać. Wiadomo jednak, że podstawą projektu będzie autobiografia wokalistki, a za film odpowiadają twórcy mający doświadczenie zarówno w kinie, jak i produkcjach telewizyjnych.